Amantadyna leczy COVID-19? Lekarze w Katowicach testują amantadynę na 500 pacjentach

Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan

Wideo

Zobacz galerię (2 zdjęcia)
W Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach-Ochojcu rozpoczęły się badania kliniczne mające zweryfikować skuteczność amantadyny w leczeniu chorych na COVID-19. Obejmą 500 pacjentów z dwudziestu oddziałów covidowych z całej Polski.

Pierwsi pacjenci chorzy na COVID-19 przyjęli już w Górnośląskim Centrum Medycznym amantadynę. To lek stosowany u cierpiących na chorobę Parkinsona. Zdaniem niektórych ekspertów łagodzi jednak również przebieg COVID-19. Dotąd część pacjentów leczyła się lekiem na własną rękę. Teraz jego skuteczność w badaniach klinicznych sprawdzają specjaliści Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Pieniądze na przetestowanie preparatu, 7 mln zł, wyłożyła Agencja Badań Medycznych.

Badania właśnie się rozpoczęły. Pierwsi chorzy otrzymują amantadynę lub placebo. Testy prowadzone są bowiem metodą tzw. podwójnej ślepej próby. Oznacza to, że do zakończenia badania nikt nie będzie wiedział, ani pacjent, ani lekarz, kto otrzymał lek, a kto substancję obojętną. Przewodniczącym Komitetu Badawczego jest prof. Adam Barczyk, kierownik Katedry i Kliniki Pneumonologii Wydziału Nauk Medycznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

- W badaniach biorą udział pacjenci hospitalizowani z potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2 z umiarkowaną lub ciężką postacią choroby, u których pierwsze objawy wystąpiły nie wcześniej niż 7 dni przed włączeniem do badania - wyjaśnia prof. Barczyk.

Chorzy, którzy wezmą udział w badaniu otrzymają, oprócz amantadyny i placebo, także standardowe „antycovidowe” leczenie. Testy będą prowadzone w oparciu o standard terapeutyczny opracowany we współpracy z pulmonologiem i pediatrą z Przemyśla, lek. Włodzimierzem Bodnarem, który stosował już preparat u swoich pacjentów z COVID-19 i rozpropagował jego wykorzystanie w leczeniu zakażonych koronawirusem, ale na własną odpowiedzialność.

Badanie jednego pacjenta prowadzone przez zespół ekspertów pod kierunkiem prof. Barczyka będzie trwało 28 dni. Po zakończeniu terapii przez wszystkich chorych dane zostaną odtajnione i poddane analizie.

Oprócz testów w katowickim GCM badania prowadzone są w ośmiu innych placówkach medycznych, a nadzoruje je Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie. Kolejnym będzie SP ZOZ w Sanoku, w którym lek otrzyma następnych 30 pacjentów. Pierwsze wyniki badań prowadzonych w POlsce, jak zapowiedział prezydent Andrzej Duda, powinniśmy poznać za kilka tygodni.

Z wynikami badań duże nadzieje wiążą zarówno pacjenci, jak i lekarze. Ci drudzy, jak dotąd nie mają skutecznego preparatu przeciwwirusowego, którym mogliby leczyć ambulatoryjnie chorych. Stosowany w szpitalach remdesivir jest drogi i nie zawsze dostępny. Z kolei amantadyna jest tania i sporo ludzi już teraz szuka możliwości leczenia się nią. Do tego stopnia, że Ministerstwo Zdrowia 20 grudnia 2020 roku wydało specjalny komunikat dotyczący „ordynowania i wydawania leku z amantadyną tylko we wskazaniach objętych refundacją tj. w chorobie i zespole Parkinsona oraz dyskinezie późnej u osób dorosłych”. Ograniczono też ilość wydawania leku na jednego pacjenta.

W przeszłości amantadyna była stosowana w leczeniu grypy typu A i choroby wywołanej przez wirus SARS.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie