Atak nożownika na ślubie w Rybniku: To cud że żyjemy....

    Atak nożownika na ślubie w Rybniku: To cud że żyjemy. Rodzice zamiast ślubu mogli odprawiać pogrzeb - wstrząsające wyznanie pana młodego

    Aleksander Król

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    To cud, że żyjemy. Rodzice zamiast wesela mogliby wyprawiać nam pogrzeb. Najważniejsze jest to, że udało nam się pobrać. Pomimo całego tego zajścia udało nam się zostać małżeństwem. Nic nie przeszkodzi miłości. Jesteśmy szczęśliwi. Już teraz czujemy, że ta sytuacja bardzo nas zbliżyła. Jeśli kiedykolwiek przyjdzie mi do głowy, że coś mi się w małżeństwie nie podoba, spojrzę w lustro i będę widział ten około 7-8 centymetrowy ślad na szyi – wówczas przypomnę sobie ten dzień i tę przysięgę – mówi nam Sebastian, 25-letni pan młody, który został zaatakowany i raniony nożem przez zazdrosnego o jego żonę mężczyznę.
    Ranny pan młody z Rybnika: To cud że żyjemy. Rodzice zamiast ślubu mogli odprawiać pogrzeb
    1/9
    przejdź do galerii

    Ranny pan młody z Rybnika: To cud że żyjemy. Rodzice zamiast ślubu mogli odprawiać pogrzeb ©arc prywatne

    Ranny pan młody z Rybnika: To cud że żyjemy. Rodzice zamiast ślubu mogli odprawiać pogrzeb



    O dramatycznym zajściu w sobotę na weselu w Centrum Chrześcijańskim Winnica w Rybniku pisaliśmy już w sobotę. Gdy Sebastian i Nikola z Rybnika przysięgali sobie miłość, na podwyższenie, na którym stali, wtargnął mężczyzna z nożem. Zadał cios w szyje panu młodemu, potem ranił pannę młodą.

    - To się działo bardzo szybko.
    Składaliśmy przysięgę, gdy byłem w połowie przysięgi doszło do zajścia – relacjonuje nam Sebastian. - Nie mam pojęcia, jak to się stało. W momencie przysięgi byliśmy wpatrzeni w siebie, mieliśmy światła na sobie. Wiadomo jak światła świecą prosto w oczy to wszystko dookoła jest ciemne – mówi Sebastian. - Nie słyszałem nic. Po prostu nagle poczułem coś, jakbym dostał w twarz z pięści – mówi.

    Zobacz galerię

    Krwawiący pan młody próbował ratować swoją przyszłą żonę
    - Spojrzałem na Nikolę, zauważyłem, że jest atakowana, podbiegłem i chciałem zająć się tamowaniem jej krwawienia. Dopiero gdy ludzie zaczęli krzyczeć i płakać, ktoś do mnie podbiegł i powiedział, że sam jestem ranny. Dopiero wówczas zacząłem uciskać swoją ranę. I dzięki Bogu obok mnie znalazło się kilka osób, które potrafią zawodowo udzielać pierwszej pomocy. I Nikola dostała taka pomoc i ja. Chciałem mieć pewność , że z Nikolą jest wszystko ok, próbowałem z teściową tamować krwawienie. Ale później mnie stamtąd wyciągnęli… - relacjonuje dramatyczne chwile Sebastian.

    Nożownik zaatakował na ślubie w Rybniku: Dźgał nożem pannę młodą i pana młodego. Wszystko nagrali goście weselni

    Mówi, że ogromne szczęście jest w tym, że dostał pierwszy szlag, bo napastnik miał trochę więcej czasu na wycelowanie. - Potem było już zamieszanie na szczęście i Nikola mogła się trochę zasłonić – mówi Sebastian.

    Zakochani dokończyli zaślubiny w szpitalu
    Zakochani w sobie młodzi ludzie postanowili, że nic nie przeszkodzi im w pobraniu się. Dokończyli ceremonię w szpitalu.
    - Byliśmy opatrzeni na SOR-ze w Orzepowicach. Bardzo fachowa pomoc. Nikolę opatrzyli od razu, ja miałem robioną operację. Jak się wybudziłem i zostałem doprowadzony do świadomego stanu to mój tata zaproponował – choć dokończymy, to co rozpoczęliśmy. I dokończyliśmy. O godzinie 22.51 oficjalnie zostaliśmy małżeństwem – cieszy się Sebastian. Mówi, że Nikola w białej sukience wyglądała przepięknie. Byli goście, zaśpiewali cicho sto lat. Wielbili Boga. Na palce założyli sobie obrączki.

    CZYTAJ RÓWNIEŻ:
    Atak nożownika na weselu w Rybniku. Nieszczęśliwie zakochany 23-latek ranił nowożeńców. Napastnik prześladował pannę młodą


    Pan młody przyznaje, że symbolika jest niesamowita. Miłość wszystko zwycięży.
    - Jeśli kiedykolwiek przyjdzie mi do głowy, że coś mi się w małżeństwie nie podoba, spojrzę w lustro i będę widział ten około 7-8 centymetrowy ślad na szyi – wówczas przypomnę sobie ten dzień i tę przysięgę – mówi nam Sebastian.

    ZOBACZ:
    Nożownik, który przerwał ślub w Rybniku, usłyszał zarzut usiłowania podwójnego zabójstwa

    Młody mężczyzna zamieścił też na swoim profilu na FNożownik, który przerwał ślub w Rybniku, usłyszał zarzut usiłowania podwójnego zabójstwa acebooku wzruszający wpis, wielbiący Boga:
    Jesteśmy z Niką w szpitalu, ja muszę, Nika chciała ze mną zostać. Chciałem podziękować przede wszystkim Bogu, bo w moim przypadku nóż ominął tętnice szyjną o 5 mm, a Nika miała dostać prosto w serce. Każda z naszych ran ma około 10cm. Niech to świadectwo pokaże wszystkim, że Bóg jest Potężny i że na prawdę nas Kocha i chroni.
    Dokończyliśmy ślub w szpitalu - dziękuję całej ekipie, która z nami była i personelowi za wyrażenie zgody.
    Błogosławię całą rodzinę tego biednego chłopaka, niech Bóg Was pokrzepia i chroni.
    - pisze Sebastian.


    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:







    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    DZ poleca

    Najlepsze studniówki 2019: szalona zabawa

    Najlepsze studniówki 2019: szalona zabawa

    Porozmawiaj z Rybką MiniMini na żywo na ekranie!

    Porozmawiaj z Rybką MiniMini na żywo na ekranie!

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Zobaczcie, jak mieszkają polscy milionerzy ZDJĘCIA

    Zobaczcie, jak mieszkają polscy milionerzy ZDJĘCIA