Awaryjne lądowanie samolotu w Pyrzowicach. Jak wyglądają procedury? Wszystkie służby stawia się na baczność

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Na lotnisku w Pyrzowicach awaryjnie lądował samolot linii WizzAir z 153 osobami na pokładzie. Całe szczęście usterka nie była poważna, dlatego załoga miała czas, żeby krążyć nad okolicą i spokojnie spalić nadmiar paliwa. Jak w takiej sytuacji wyglądają procedury? Wszystkie służby stawia się na baczność.

We wtorek, 15 czerwca, samolot linii WizzAir ze 153 osobami na pokładzie miał odbyć lot z Pyrzowic do Zaporoża na Ukrainie. Choć start odbył się zgodnie z planem, to chwilę później załoga Airbusa A320 zgłosiła usterkę.

Samolot przed dłuższy czas krążył w powietrzu, aby spalić nadmiar paliwa. Dokładnie 3 tony. Później bezpiecznie wylądował na pasie Katowice Airport, choć wyglądało to spektakularnie, bo w asyście wozów strażackich i śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Jak krok po kroku wyglądają procedury podczas „akcji samolot”?

Samolot krąży wokół lotniska, aby spalić zbędne paliwo

Wszystko zaczyna się od zgłoszenia problemu, które odbiera wieża kontroli lotów. Wówczas na nogi stawiany jest dyżurny operacyjny lotniska i wszystkie służby - od służby ratowniczo-gaśniczej, przez służby medyczne, obsługę naziemną, służby ochrony, Państwową Straż Pożarną, po centrum zarządzania kryzysowego w Tarnowskich Górach.

Czasami, kiedy niebezpieczeństwo jest naprawdę duże, samolot musi lądować od razu, ale w zdecydowanej większości przypadków, tak jak i tym razem, jest czas na dokładne sprawdzenie skali zagrożenia, przygotowanie samolotu do lądowania, a w tym m.in. wdrożenie odpowiednich środków bezpieczeństwa, jak np. zredukowanie nadmiaru paliwa.

- Samolot przy starcie ma określoną masę, na którą składa się konstrukcja samej maszyny, bagaże, pasażerowie oraz właśnie paliwo. Istnieje też określona masa, jaką maszyna musi mieć przy lądowaniu. Dlatego właśnie załoga krąży wokół lotniska, aby spalić nadmiar paliwa - tłumaczy Piotr Adamczyk, rzecznik Katowice Airport.

Po lądowaniu pasażerowie opuszczają samolot, a pracownicy lotniska opróżniają luki bagażowe. Następnie na wyznaczoną trasę podstawiana jest sprawna maszyna. W przypadku lotu do Zaporoża „przesiadka” trwała nieco ponad godzinę.

Nie przeocz

Lądowanie i co dalej? Airbusa czeka naprawa w Pyrzowicach

A co dzieje się z samym samolotem? Niegroźne sytuacje jak ta z wtorku, 15 czerwca, nie są badane przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Oczywiście zgłoszenie trafia do centralnego rejestru, a port lotniczy przygotowuje wewnętrzny raport, w którym wyciągane są wnioski z przebiegu tzw. działań w sytuacji zagrożenia.

- Maszyna trafia w ręce mechaników. Jesteśmy w dobrej sytuacji, ponieważ jako Katowice Airport mamy rozwinięte i zaawansowane zaplecze do prowadzenia przeglądów technicznych, a także różnego rodzaju napraw. WizzAir ma tutaj własny hangar i ludzi, którzy zajmują się usuwaniem usterek - mówi Piotr Adamczyk.

Do tego działają także inne firmy, które naprawiają samoloty w Pyrzowicach.

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie