Bolszewizm wiecznie żywy

Michał Smolorz
I znów przerobiliśmy kolejną odsłonę spektaklu pt. "Lokatorzy sprzedani z kamienicą". Znów pod wojewódzkimi urzędami demonstrowali "pokrzywdzeni", znów dobrotliwi politycy wypowiedzieli nad ich "krzywdą" słowotok współczucia i zrozumienia, znów reporterzy wykrzyczeli do słuchaczy i czytelników, jaka to dokonała się zbrodnia na narodzie.

Znów z telewizyjnej "Sprawy dla reportera" wytoczy się lawina taniej demagogii, jak to bezduszny kapitalizm gnębi biednych emerytów oraz lud pracujący.

Za kilka dni świętować będziemy dwadzieścia lat od upadku PRL-u. W prasie roi się od wspomnień, kolejni znani i mniej znani opowiadają, jak to zmienił się świat wokół nas. Może warto opowiedzieć o tym, co z PRL-u okazało się najtrwalsze i do dziś nieusuwalne? Przecież są pola, na których komunistyczna propaganda i zbrodnicza praktyka realnego socjalizmu narobiły tak wielkiego spustoszenia w umysłach, że nawet rozsądni ludzie się poddają.

Oprócz mitu "Niemca - odwiecznego wroga narodu polskiego", jest jeszcze "Kamienicznik - odwieczny wróg uciemiężonego ludu". Dwa nieusuwalne dogmaty.

Dobry jest jedynie ten kamienicznik, który pozwala nam mieszkać do woli i bez ograniczeń, nie pobiera czynszu i jeszcze opłaca za nas wodę, ciepło, prąd i wywóz śmieci. Każdy inny, to złodziej, krwiopijca, bezduszny łotr i kołtun.

Zastanawiam się, dlaczego od lat wszyscy przyłączają się do tego chóru, dlaczego mało który dziennikarz odważa się tłumaczyć, że dom podlega takim samym prawom własności, jak każde inne dobro, że można go kupić, sprzedać, darować lub odziedziczyć? Że dawne domy zakładowe nie były własnością mieszkańców, tylko przedsiębiorstwa, że wraz z prywatyzacją firmy i one stały się prywatne? Że to właściciel - a nie lokatorzy - ma wyłączne prawo decydować, czy dalej dom utrzymywać, czy i komu go zbyć?
Dlaczego unikamy jasnego tłumaczenia ludziom, że wynajem mieszkania w cudzej kamienicy, to jest usługa, która ma swoje koszty, więc trzeba za nią płacić czynsz w takiej wysokości, która pozwoli właścicielowi utrzymać dom w dobrym stanie i jeszcze zapewni mu godziwy zysk? Można roztaczać ckliwe opowieści o ludziach, którzy spędzili w swych mieszkaniach kilkadziesiąt lat i teraz ich nie stać na ich wynajem, ale nie zmieni to reguł żelaznego rachunku kosztów i przychodów, a wreszcie i podstawowych norm prawa.

Zacznijmy wreszcie odważnie wskazywać właściwego adresata tych pretensji: czyli prezydentów miast, burmistrzów i wójtów. Bo to właśnie gminy są odpowiedzialne za to, aby każdemu, kogo nie stać na wynajem lokalu w prywatnej kamienicy, zapewnić mieszkanie komunalne albo dopłacać do obecne płaconych czynszów.

A jeśli nie stać obywatela nawet na lokal komunalny, to powinien dostać mieszkanie socjalne.
Jest to elementarny obowiązek, z którego gminy się nie wywiązują, unikając jak ognia spełniania tych powinności. Nie budują mieszkań komunalnych, nie utrzymują mieszkań socjalnych, ochoczo kierują społeczne protesty przeciwko "wyzyskiwaczom". Nie dają lokali zastępczych ludziom eksmitowanym, skutecznie podrzucając ich właścicielom domów (i jeszcze za to nie płacą).

Tak zwane ludowe państwo zagrabiło ongi cudze mienie, by je oddać ludowi. Zbudowało też trochę własnego mienia, wmawiając ludowi, że to wspólna własność, która nic nie kosztuje. Dwadzieścia lat temu to państwo zbankrutowało, wcześniej całe mienie doprowadzając do ruiny.

Niby wszyscy wiemy, dlaczego tak się stało, ale ciągle przekonujemy, że winni wszystkiemu są ci "oni", czyli złodzieje i grabieżcy, którzy ukradli majątek po dobrym wujku i teraz chcą się na nim wzbogacić.
W centrum stolicy województwa śląskiego, u zbiegu ulic Matejki i Słowackiego, stoi pomnik współczesnego bolszewizmu: całkowicie zrujnowana kamienica, świecąca pustymi oczodołami, odrapana, wypalona, zalana, wybebeszona i rozkradziona. Z jej właściciela, Jerzego Seiferta, stosowne urzędy i właściwe prokuratury zrobiły już pieniacza, awanturnika i przestępcę, nie wyłączając sugestii choroby psychicznej. Tymczasem jedynym jego grzechem była święta i bezgraniczna naiwność, że w praworządnym państwie można, ot tak, po prostu kupić sobie kamienicę i korzystać względem niej z normalnych praw właścicielskich. Wychodzi na to, że we współczesnej Polsce rzeczywiście trzeba być niespełna rozumu, by wierzyć w wyższość prawa nad bolszewią.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja

Nareszcie parę słów prawdy. Wszędzie dookoła użalanie się nad nierobami niechcącymi płacić.

M
Marek

Aby zarobic 7000zł trzeba iść do pracy to po 1.
Po drugie trzeba cos umieć ,a przedwszystkim trzeba CHCIEC pracować.
Lokatorzy pod osłoną GMINY,PANSTWA,i POLITYKÓW dla wyborców zrobia prawie wszystko.Tylko czyim kosztem? PODATNIKÓW wszystkich ?.Tylko kamienicznik to też podatnik który dodatkowo jeszcze ma utrzymywac obcych mu lokatorów?Dodatki mieszkaniowe rozwiązują na całym świecie ten problem! Ale POLSCY POLITYCY wymyślili że jeśli Gmina przydzieliła za DUZE mieszkańie lokatorowi w prywatnej kamienicy to jej sie juz dodatek nie nalezy.Utrzywywac ma ta rodzine wiec WŁASCICIEL!!!!!Za co? to juz jego problem?TO JEST BOLSZEWIZM w roku 2009 w POLSCE Kapitalistycznej!!!!

M
Marek

Znam historie tej kamienicy.Nareszcie ktoś (Pan Smolorz ) nazwał rzecz po imieniu.Jerzy Seifert udowodnił w Sądach i w Strasburgu ze miał rację.Wygrał.Ale o tym to już zaden dziennikarzyna nie chce pisać.Wygrał i bedzie dalej wygrywał sprawy w Sądach.Kiedys pewnie dostanie sowite odszkodowanie (niestety z naszych podatków)i może udowodni że miał dobre chęci , remontujac ponownie tę zabytkową kamienicę.Czego mu nalezy życzyć a nie przeszkadzać.

k
kiwi

Wstyd Panie Smolorz, wstyd!
Kto u Pana zamówił ten artykuł... i ile Panu za niego zapłacił?
Wie Pan że skopał Pan już leżących?
Mam nadzieję że Pana sumienie nie da Panu spać po nocach za tą podłość.

m
mordycja

Ten artykuł można skomentować śląskim powiedzeniem,którego nie mogę jednak tu przytoczyć ze wzgledu na jego drastyczność.Gdyby ci biadolący lokatorzy mieli dochody na poziomie 7000-15ooozł.miesięcznie a nie 700zł.to jestem pewien że każdy kamienicznik byłby zadowolony,bo zapłacenie czynszu w wysokości 1200-1400zł.to pestka.

Dodaj ogłoszenie