Burzą kościół św. Józefa w Bytomiu NOWE ZDJĘCIA + WIDEO "Będzie nam go brakować" - parafianie

Magdalena Mikrut-Majeranek
Wyburzenie kościoła było zaplanowane od dawna, bo nie nadaje się do remontu ze względu na szkody górnicze. Parafianie nie kryją żalu.
Wyburzenie kościoła było zaplanowane od dawna, bo nie nadaje się do remontu ze względu na szkody górnicze. Parafianie nie kryją żalu. Marzena Bugała-Azarko/Dziennik Zachodni
Udostępnij:
Trwa wyburzanie kościoła pw. św. Józefa Robotnika w dzielnicy Bytomia Dąbrowie Miejskiej. W ciągu dwóch tygodni budynek zniknie z powierzchni. Parafianie pogodzili się już z myślą, że zniknie ich kościół, jednak żal pozostaje. - Będzie go nam brakowało - mówią parafanie.

To już koniec kościoła św. Józefa Robotnika w Dąbrowie Miejskiej, który przez 88 lat stał pomiędzy obwodnicą Bytomia, autostradą A1 i ul. Strzelców Bytomskich. Od wtorku trwa jego wyburzanie. Zniszczyły go szkody górnicze. Chociaż od kilku miesięcy nie są tu już odprawiane msze, parafianie nie mogą uwierzyć, że za dwa tygodnie nie zobaczą dawnej świątyni. To miejsce jest kawałkiem ich historii. Tu brali śluby, chrzcili dzieci, a potem prowadzili je do I Komunii Świętej.

- Bardzo nam żal, że kościół przestanie istnieć - mówi Felicja Madejska, parafianka. - Mój ojciec pracował przy jego budowie. Już wiele lat temu przewidywano, że szkody górnicze zniszczą nasz kościół. Kiedy ojciec usłyszał o wyburzeniu, powiedział, że w życiu do tego nie dojdzie. A jednak tak się stało - wzdycha. Kościół niegdyś górował nad ruchliwą ulicą, a jego dwie strzeliste wieże witały kierowców jadących z Tarnowskich Gór.

Wybudowana w 1928 roku świątynia, zaprojektowana przez Theodora Ehla, pełniła rolę kościoła parafialnego aż do marca 2016 r. - Parafia została wydzielona z parafii Świętej Trójcy. Kościół wybudowano szybko, bo w ciągu roku - mówi ks. Rafał Sierla, proboszcz parafii św. Józefa Robotnika. Teren pod budowę przekazał hrabia Henckel von Donnersmarck. Kamień węgielny położono 16 października 1927 r., a konsekracja odbyła się rok później.

To już koniec kościoła św. Józefa Robotnika w Dąbrowie Miejskiej, który przez 88 stał pomiędzy obwodnicą Bytomia, autostradą A1 i ul. Strzelców Bytomskich. Niegdyś górował nad ruchliwą ulicą, a jego dwie strzeliste wieże witały kierowców jadących z Tarnowskich Gór, natomiast dziś odchodzi w zapomnienie, a wraz z nim znika cała dzielnica. Wybudowana w 1928 roku świątynia pełniła rolę kościoła parafialnego, przeznaczonego do kultu religijnego i organizowania działalności duszpasterskiej, aż do marca 2016 roku. Wczoraj rozpoczęto jej burzenie, tj. 4 października.

W Bytomiu wyburzają kościół św. Józefa Robotnika ZOBACZCIE Z...

Szkody górnicze sukcesywnie jednak niszczyły konstrukcję świątyni, która od lat 50. XX w. była ustawicznie naprawiana. Mury spinano kotwami, łatano pęknięcia, uzupełniano odpadający tynk. Równolegle, w wyniku działalności górniczej, wyburzono niemal wszystkie obiekty mieszkalne w okolicy. Tym samym Dąbrowa Miejska przestała istnieć. Większość parafian przesiedlono na Stroszek. Jedynie świątynia trwała niewzruszona na miejscu. Do czasu, kiedy jej stan techniczny zaczął zagrażać bezpieczeństwu wiernych. W związku z tym na Vitorze (część dzielnicy Stroszek) wybudowano w grudniu 2015 r. nowy kościół.

- Ostatnia msza św. w starym kościele odbyła się 19 marca tego roku. Wtedy odczytałem dekret biskupa Jana Kopca dotyczący ekssekracji świątyni - dodaje proboszcz. Burzenie przebiega w kilku etapach. Najpierw położone zostaną ściany, natomiast w II etapie zburzona zostanie wieża. W ciągu 2 tygodni budynek zniknie.

- To bardzo przykre - mówi Aniela Szeja, która urodziła się w roku wybudowania świątyni. Razem z siostrą Felicją mieszkają tuż obok świątyni. Kiedyś do kościoła miały blisko. - Teraz musimy dojeżdżać tramwajem - mówi pani Felicja.

*Drastyczna podwyżka cen wody na Śląsku od stycznia. Ile?
*Najpiękniejszy ogród w woj. śląskim należy Karoliny Drzymały z Lublińca! [ZDJĘCIA]
*Tragiczny wypadek w Koziegłowach. 2 osoby zginęły w zderzeniu fiata z ciężarówką ZDJĘCIA
* Zaginęły: 17-letnia Małgorzata Marzec i 15-letnia Angelika Kaczor. Gdzie są?
*Sprawdzony i prosty przepis na leczo SPRÓBUJ I SIĘ PRZEKONAJ
*W pełni wyposażone mieszkanie w centrum Katowic może być Twoje! Dołącz do graczy loterii "Dziennika Zachodniego"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
ror
Tak pan Stonoga odpowiada dyrektorowi Caritas
r
ror
W odpowiedzi na oświadczenie Pana Dariusza Kruczyńskiego Dyrektora Caritas Diecezji Ełckiej informuję, że kwestia celowej opieszałości w przekazaniu środków zebranych przez Caritas dla chorej Pani Karoliny Dzienniak dotyczyła kontrastu Pańskiego życia prywatnego, obyczajowego, oszukańczego oraz niemoralnego i nie licującego z godnością kapłana, a contrario w związku z opieszałością Caritas Polska, który jest dysponentem środków dla Pani Karoliny.

Pański jednakowoż sposób życia, trwonienia pieniędzy wypłacanych z karty przypisanej do rachunku Caritas (600.000 zł na miesiąc z bankomatów???!!!) party w Warszawie przy ul. Nalewki 8 zostanie jeszcze dziś zaprezentowane społeczeństwu z pełną i nie blurowaną zawartością materiału video i zdjęć. Podobnie jak kwestia lotniska, 7000zł/miesiąc czy wczasów dla dzieci. W S Z Y S T K O.
Z mojego kościoła trzeba pozbyć się ludzi, którzy go niszczą. To dotyczy również biskupa Mazura.
Nie pomogą Panu znajomości w Komendzie Głównej Policji, przy Wilczej czy wpływ na warszawkę Pana z sanktuarium na Siekierkach. Nie pomogą dziennikarze i tysiące telefonów jakie Pan dzisiaj wykonał uruchomiając swoje gigantyczne układy w CBA, ABW czy u samych polityków PiS i Prezydenta. Albo Mazur Pana odwoła albo poleci razem z Panem. Nic Panu nie pomoże zatrzymać tej publikacji.
a
architekt
Przecież kościół miał (ma?) jedną wieżę, a nie dwie!
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie