"Co to jest: ten cały internet?" - pytają kandydaci na prezydenta w Bytomiu

Marcin Zasada
Damian Bartyla nie zamierza płacić za podkupioną domenę
Damian Bartyla nie zamierza płacić za podkupioną domenę internet
Jedyną rzeczą skuteczniejszą od internetu byłaby telepatia - stwierdził przed laty Michael Dell, założyciel firmy Dell. Politycy walczący o prezydenturę w Bytomiu muszą chyba stawiać na telepatię, bo własną stronę interne- tową ma tylko dwóch z dziesięciu. Domeny trzech kandydatów można za to… kupić na aukcji.

"Nie odnaleziono serwera" - tak odpowiada internetowa przeglądarka, którą próbujemy nakłonić, by odszukała strony większości kandydatów w Bytomiu. Na założenie własnych witryn nie zdecydowali się Artur Komor (SLD), Jacek Laburda (RAŚ) i Tomasz Chojnacki (Projekt Bytom.pl). Joanna Koch-Kubas (Bytomska Alternatywa) też strony nie ma, ma bloga. A na nim ze trzy wpisy od lipca. Kilka tygodni temu kandydatka zapowiadała publikację programu dla Bytomia. Wciąż czekamy.

Pretendenci do prezydenckiego gabinetu częściej komunikują się z wyborcami za pomocą facebooka, ale to nie to samo. Tym bardziej, jeśli nie ma się na nim nic do powiedzenia. Koch-Kubas ogranicza się do wklejania linków z artykułami o Bytomiu i opatrywania ich krótkimi refleksjami. "Nie ma już kina Gloria"- komentarz: "Szkoda…" , "Polonia ma licencję na grę w I lidze": "Super!!!". Chojnacki chwali się za to "wnikliwą analizą SWOT", dzięki której jego ugrupowanie poznało wszystkie mocne i słabe strony Bytomia. Tak powstał program dla miasta. Jaki dokładnie, nie bardzo wiadomo. Mocne i słabe strony Bytomia to też tajemnica Projektu Bytom.pl.

- Dla polityka strona internetowa jest jak wizytówka dla handlowca. To podstawa i obowiązek - mówi Krystian Dudek z agencji PRC Communications. - Można mieć facebooka, prowadzić blogi, ale to są kanały komunikacji, dodatki do własnej witryny, na której polityk winien się przedstawić, napisać, kogo reprezentuje i co chce osiągnąć.

Jeśli w XXI wieku zaniedbywanie internetu w polityce wydaje się zjawiskiem egzotycznym, to znaczy, że Bytom jest tropikalną dżunglą. Trójkę kandydatów: Halinę Biedę (PO), Damiana Bartylę (BIS) i Janusza Paczochę (PdB) ubiegł internetowy spekulant, który wykupił domeny z ich nazwiskami i wystawił je na aukcję, licząc na łatwy zysk przed wyborami. I jak ustaliliśmy, najcenniejszy z tej trójki jest Bartyla: za adres DamianBartyla.pl trzeba zapłacić 1000 zł. Stronę HalinaBieda.pl wyceniono na 750 zł. Jeszcze tańszy jest JanuszPaczocha.pl: pójdzie za ok. 600 zł. Co na to kandydaci? - Czy odkupię? Nie. Ten pan się wygłupił - mówi Paczocha.

- Wolałabym dać te pieniądze na cel charytatywny - zdradza Bieda. Dodaje, że ma inną stronę: HalinaBieda.com. Ale i ta nie działa, o czym Bieda dowiaduje się od nas.

Płacić za podkupioną domenę nie zamierza też Bartyla. Lider Bytomskiej Inicjatywy Samorządowej zastanawia się natomiast nad podjęciem kroków prawnych wobec sprzedawcy. - Skonsultuję to z prawnikiem - zapowiada.

To akurat dobra koncepcja, bo choć przy rejestracji domen internetowych obowiązuje zasada "kto pierwszy, ten lepszy", to w przypadku stwierdzenia tzw. piractwa domenowego, wystarczy skierować sprawę do sądu. W każdej z trzech wymienionych sytuacji bytomscy politycy mieliby wygraną w kieszeni.

- Sąd uznałby, że rejestracja domen została dokonana w złej wierze, bo nie wyobrażam sobie, w jaki sposób ich właściciel uzasadniłby posługiwanie się adresem DamianBartyla.pl czy HalinaBieda.pl - tłumaczy Sebastian Małycha, prezes Media-recovery, firmy zajmującej się informatyką śledczą.

A którzy kandydaci na prezydentów mają strony w sieci? Mariusz Wołosz (Bytom Przyjazne Miasto), który zaznacza, że to dowód wiarygodności polityka. Wojciech Szarama też ma stronę (PiS), ale u niego ani słowa o kampanii. Osobnym przypadkiem jest Kazimierz Bartkowiak (WB), który w kontaktach z wyborcami zatrzymał się na czerwcu 2011 r.

Lew czy Opera?

Przed takim dylematem mogli wczoraj stanąć dziennikarze, którzy chcieliby wziąć udział w konferencji kandydatów. Bo dwoje z nich: Damian Bartyla i Joanna Koch-Kubas, zdublowali się z konferencjami prasowymi. Pani Joanna zaprosiła o godz. 12 na miejsce przy Śpiącym Lwie, a pan Damian o 11.55 do Opery. Cóż, nie chcąc wyróżnić żadnego z kandydatów, nie byliśmy nigdzie. Ale nic straconego - ostatnio kandydaci konferencje robią prawie codziennie. MANO

Czy kandydaci na poważne funkcje publiczne powinni mieć swoje strony internetowe? Pisz


*Tauron Nowa Muzyka ZNAJDŹ SIĘ NA ZDJĘCIACH
*Beerfest 2012 zakończony ZOBACZ ZDJĘCIA
*KONKURS FOTOLATO 2012: Przyślij zdjęcia, zgarnij nagrody!

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Przyganil kociol garnkowi...:)

b
bytom

Aż ciśnie sie na usta - jakie miasto tacy kandydaci. Tylko czemu ludzie musza być na nich skazani, Bytom chyba zasługuje na wiecej. Takie miasto z taka historia... Niezależnie czy rządzi Koj czy inni których widzimy w kampanii to nie jest poziom który dałby temu miastu kopa. A kampania zgadzam sie- jest dziwna,pozdrawiam

J
Jacek

Wpisy Pana Piotra Koj są śmieszne !!! Jako Prezydent Miasta nigdy nie przedstawił żadnej WIZJI PROGRAMOWEJ. Między innymi dla tego został odwołany, ludzie nie rozumieli jego prezydentury. Program wyborczy, a później jego realizacja są ważne bo to rodzaj informacji-przekazu o sposobie sprawowania władzy np zapowiedź wzrostu opłat czy likwidacji szkół. Pan Panie Koj istotne dla Bytomian sprawy w trakcie kampanii pomijał. To nie jest uczciwe. W mojej ocenie jest Pan ostatnim który ma prawo się wypowiadać w temacie publikacji programów wyborczych. Ciesze się, że odsunęliśmy Pana od zarządzania miastem. Mam nadziej, że nowy GOSPODARZ rozliczy Pana wydatki i decyzje.

M
Marcin Zasada, DZ

W przypadku Bytomia to sytuacja o tyle zadziwiająca, że nie pamiętam wyborów w ostatnich latach, w których tzw. nowoczesne środki komunikacji były wśród kandydatów w totalnym odwrocie. Jedna rzecz to brak umiejętności i orientacji w posługiwaniu się stroną internetową, forami, facebookiem, mikroblogami...etc.

Ale wspomniał Pan też o drugim aspekcie - "tylko nieliczni kandydaci przedstawiają rzetelnie swe zamiary, publicznie prezentują swój program działania i stosują w tym celu nowoczesny sposób przekazu"

Część pretendentów do prezydenckiego gabinetu w Bytomiu po prostu nie ma nic do powiedzenia, nie ma pomysłu na prowadzenie kampanii i że tak powiem - przenikanie ze swoją narracją do świadomości mieszkańców. Stąd właśnie bezradność w korzystaniu z narzędzi, które wydają się naturalne w nowoczesnej polityce. Pozdrawiam Marcin Zasada

M
Marcin Zasada, DZ

Panie Piotrze - z ręką na sercu - ilu Pańskich wyborców znało Pański program w którychkolwiek wyborach? Ale zgadzam się, odrębne kuriozum to nieposiadanie lub nieprezentowanie programu w ogóle, bo są też mieszkańcy Bytomia, którzy oczekują pomysłów na rozwiązanie problemów miasta. Realnych pomysłów, a nie żartów i happeningów filozofujących satyryków. Z kilku kandydatów, których Pan wymienił, nie wszyscy walczą o prezydenturę, niektórzy tylko startują.

G
Gość
Jak to wynika z Pana tekstu, tylko nieliczni kandydaci przedstawiają rzetelnie swe zamiary,
publicznie prezentują swój program działania i stosują w tym celu nowoczesny sposób przekazu,
dostępny dla ogółu mieszkańców Bytomia.
... TVP3 ...
W godzinach podanych w programie telewizyjnym.

:-)
E
Errata.
:-)

Wspólny Bytom
G
Gość
Proszę przyjąć do wiadomości, że będzie można się bez Pana rad obejść!

Bo, jak to pokazały wyniki referendum - Pańskie dobre "rady" może i dobre są dla przedszkolnej gromady?!
W
Wyborca

Panie Redaktorze na stronie PorjektuBytom.pl program wyborczy jest !? Wiec moze bajpierw otworzcie strone !

W
WSPÓLNY BYTOM
KAZIMIERZ BARTKOWIAK
k
kokoko

bo ani jednej ani drugiej telewizji nie mam

... TYP3 ...
:-)
G
Gość
Bez niczyich sugestii.

Sami obejrzeli klip wyborczy emitowany w TVP4 i wysłuchali spotu dźwiękowego.

Zapraszamy!
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3