MKTG SR - pasek na kartach artykułów

"Czarne złoto" z hałd. Jak odzyskać węgiel z odpadów górniczych? Inwestycja za 80 mln złotych

Magdalena Grabowska
Magdalena Grabowska
Wideo
od 16 lat
Czy hałda z odpadami górniczymi może ponownie stać się kopalnią "czarnego złota"? Jak najbardziej! Taka przyszłość czeka hałdę, należącą do JSW, zlokalizowaną przy Centralnym Składowisku Odpadów Górniczych w Knurowie. Spółka Haldex podpisała 18 września umowę z Holding KW, dzięki której niebawem na jej terenie powstanie zakład wydobywczy. Jak podkreśla Bogdan Leśniowski, prezes zarządu Haldex S.A., spółka jest w stanie odzyskać ok. 250 tys. ton węgla w ciągu roku. Inwestycja będzie opiewać na kwotę blisko 80 mln zł netto. Nie ukrywam, że zależy nam na pracownikach z dawnych kopalń oraz z zakładów przeróbczych - to jest ich doświadczenie, które jest obecnie bezcenne na rynku - podkreśla Bogdan Leśniowski.

Haldex S.A. podpisała 18 września umowę z Holding KW na zagospodarowanie odpadów na największej hałdzie w Polsce - terenie Centralnego Składowiska Odpadów Górniczych w Knurowie.

- Dzisiaj przetwarzanie odpadów z hałd ma dwa cele: pierwszy to rewitalizacja terenów pogórniczych, a drugi - odzyskujemy z tych hałd wszystko to, co można wykorzystać i w sytuacji kiedy brakuje węgla i materiałów, tego typu przedsięwzięcia są w cenie. W ramach tego konsorcjum powstanie również nowe urządzenie, nowa linia do przeróbki. Myślę, że w miarę sprawnie przebiegnie teraz sama budowa - mówi Marek Wesoły, wiceminister Aktywów Państwowych.

Spółka Haldex, dzięki zakładowi będzie mogła odzyskiwać węgiel z hałdy zlokalizowanej na terenie Centralnego Składowiska Odpadów Górniczych w Knurowie, na której obecnie znajduje się około 130 milionów ton odpadów górniczych. Wartość inwestycji opiewa na kwotę prawie 80 mln zł netto.

- Hałda, na której chcemy postawić zakład to Centralne Składowisko Odpadów Górniczych w Knurowie o powierzchni 312 hektarów - wyjaśnia Bogdan Leśniowski, prezes zarządu Haldex S.A. - Haldex od 2012 roku funkcjonuje i pracuje na hałdzie Panewnickiej o powierzchni 57 hektarów. Ta hałda już powoli kończy swój bieg, za kilka lat skończymy tam działalność - dodaje, podkreślając, że każdego roku spółka jest w stanie odzyskać ok. 250 tys. ton węgla.

- To pełnoenergetyczny węgiel dla energetyki zawodowej. Myślę, że jest o co walczyć. To pokazuje, że takie miejsca na Śląsku można w doskonały sposób likwidować. Mówię tutaj o zagrożeniach, żeby tego węgla w hałdach po prostu nie było. Pojawia się tzw. zagrożenie termiczne, gdzie węgiel po kilku latach może dojść do samozapłonu. Firma Haldex od wielu lat sobie radzi w tym temacie - wyjaśnia.

"Gra jest warta świeczki". W całym kraju jest 153 hałd, z czego aż 138 w województwie śląskim. Hałdy nie tylko są "kopalnią surowców", które można pozyskać, trzeba pamiętać, że stanowią spore zagrożenie dla środowiska. Emitują gazy cieplarniane, w tym dwutlenek węgla. Ponadto w niektórych hałdach nadal występuje aktywność termiczna. Powodują także zanieczyszczanie gleby, wód podziemnych i powierzchniowych oraz powietrza.

- Myślę, że jakość i istota tego przedsięwzięcia, które rozpoczynamy, społeczeństwo Śląska doceni przez najbliższe lata - mówi - Leszek Słaboń, prezes zarządu Holding KW. - Dzięki tej działalności będą znikały kolejne hałdy, ewentualne zagrożenia samozapłonem i pojawi się możliwość ponownego wykorzystania gospodarczego wielu terenów, które będą mogły być dynamicznie rekultywowane przy pomocy instalacji, której dzisiaj działalność, budowę rozpoczynamy. Bardzo chciałbym serdecznie podziękować z tego miejsca ministerstwu aktywów państwowych i ministrowi Wesołemu, który przez ostatnie miesiące nadzorował prace nad tym projektem. Myślę, że gdyby nie ta pomoc to nie udałoby się mimo naszych chęci i dobrej woli - dodał.

Zakłady, które zajmują się pozyskiwaniem węgla z odpadów pokopalnianych, mają pozytywny wpływ na środowisko nie tylko ze względu na eliminację zagrożeń. Spółka zajęła się również, we współpracy z Uniwersytetem Rolniczym w Krakowie, produkcją pełnowartościowej gleby antropogenicznej do zastosowania w rekultywacji biologicznej.

Górnicy będą pilnie poszukiwani. Do pracy na hałdach potrzeba ludzi z doświadczeniem

Z podsumowań dokonanych w 2014 roku, z okazji 55-lecia spółki Haldex wynikało, że od początku jej istnienia przerobionych zostało około 160 mln ton odpadów, z których odzyskano 19 mln ton węgla, 17 mln ton kamienia łamanego do przemysłu ceramicznego i cementowego, 75 mln kamienia łamanego do posadzki, 13 mln ton do robót inżynieryjnych oraz 5 mln ton kruszyw lekkich – łupkoporytu.

- Pamiętajmy, że kiedyś zakłady przeróbcze nie były takie szczelne jak obecnie, dlatego ten węgiel jeszcze pozostaje. Likwidujemy zagrożenia tych hałd. Dzięki wsparciu ministra mogliśmy dzisiaj sfinalizować tę umowę. Przede wszystkim to jest ważny punkt dla naszej załogi, która ma zapewnioną stabilizację pracy. Możemy zatrudniać nowe osoby, pozyskiwać je z rynku pracy. Nie ukrywam, że zależy nam na pracownikach z dawnych kopalń oraz z zakładów przeróbczych - to jest ich doświadczenie, które jest obecnie bezcenne na rynku - wyjaśnia Bogdan Leśniowski.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni