Dąbrowska Górnicza: droga na Kraków bez elektroniki

Piotr Sobierajski
Udostępnij:
System rejestrujący kierowców przejeżdżających na czerwonym świetle nie będzie działał na DK 94 w Dąbrowie Górniczej. Zepsuły się też elektroniczne tablice.

Kierowcy skarżą się, że od tygodnia tablice informacyjne, zawieszone nad dąbrowskim odcinkiem DK 94 (trasa na Kraków), pokazują wciąż tę samą temperaturę powietrza i asfaltu. - Nic się nie zmienia. To jakiś absurd, a przecież miały też informować o zagrożeniach na drodze i korkach - podkreślają kierowcy. Wczoraj, po naszej interwencji w Urzędzie Miasta, wszystkie tablice… zostały wyłączone.

- Zgłosiliśmy ten problem do przedsiębiorstwa miejskiego MZUM.pl, które zajmuje się utrzymaniem dróg. Dziś ma się pojawić serwisant z firmy, która montowała tablice i sprawdzić, co się stało. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zaczną od razu działać - tłumaczy Bartosz Matylewicz, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego.

Tymczasem mamy też dobre informacje dla kierowców, którzy jeżdżą wyremontowanym niedawno odcinkiem DK nr 94 w Dąbrowie Górniczej, czy to w kierunku Krakowa, czy Katowic. We wrześniu miał tu mieć swoją inaugurację specjalny system, rejestrujący wszystkie pojazdy przejeżdżające przez skrzyżowanie koło Reala przy ul. Katowickiej na czerwonym świetle. Na razie jednak łapanki na kierowców nie będzie. Dlaczego? Bo miasto nie wie, czy cały system nie będzie podpadał pod nowe zapisy ustawy, podpisanej w miniony piątek przez prezydenta RP, zgodnie z którą straże miejskie i gminne od 1 stycznia 2016 r. zostaną pozbawione możliwości przeprowadzania kontroli radarowej.

Takie rozwiązania z kamerami sprawdziły się już na DK 94 w Sławkowie i Siemianowicach Śląskich. Tam liczba wykroczeń na skrzyżowaniach spadła do kilku dziennie. Dąbrowa też chciała więc takie urządzenia mieć. Dlatego już przed wakacjami na skrzyżowaniu z ul. 11 Listopada zamontowany został system detekcji przejazdu na czerwonym świetle. - System miał rzeczywiście ruszyć w drugiej połowie roku, ale na razie wstrzymaliśmy się z jego uruchomieniem. Właśnie z powodu niejasnej interpretacji przepisów, które wykluczają straże miejskie z obsługi fotoradarów - tłumaczy Bartosz Matylewicz. - To, co prawda fotoradar nie jest, tylko system kamer, ale do jego obsługi mieli być oddelegowani strażnicy miejscy. To oni mieli zająć się egzekucją wykroczeń i analizą wykonanych zdjęć. A system miał zostać podpięty do miejskiego monitoringu. Teraz nie mamy pewności, czy to zgodne z przepisami - dodaje.

Straż Miejska obsługuje dziś miejską sieć monitoringu, mając obraz z 37 kamer w mieście, także w rejonie skrzyżowań. Ma także przenośny fotoradar. W ubiegłym roku strażnicy miejscy zarejestrowali dzięki niemu 487 wykroczeń.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

e
emka
Oczywiście wszystko dla bezpieczeństwa - na tym skrzyż. jest ograniczenie do 70-tki i jak komuś zapali się pomarańczowe przy tej prędkości i wciśnie hamulec na maxa - to dopiero będą wypadki.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie