MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dwa języki regionalne w Śląskiem? To możliwe. Nie tylko śląski ma szansę na taki status. Także „wymysiöeryś” - kto nim mówi?

OPRAC.:
Grzegorz Olma
Grzegorz Olma
PAP
PAP
Mieszkańcy maleńkich Wilamowic koło Bielska-Białej przez stulecia mówili we własnym języku. Czy język wilamowski uzyska status regionalnego?
Mieszkańcy maleńkich Wilamowic koło Bielska-Białej przez stulecia mówili we własnym języku. Czy język wilamowski uzyska status regionalnego? ARCH. DZ
Przy okazji procedowania poselskiego projektu ustawy o języku śląskim powróciła kwestia języka wilamowskiego. Okazuje się, że także dla tego języka może już wkrótce zapalić się zielone światło. Posłowie z sejmowej komisji mniejszości narodowych i etnicznych zadecydowali, że wystąpią z inicjatywą ustawodawczą, która ma doprowadzić do uznania języka wilamowskiego za regionalny. Zabiegi o to trwają od ponad 10 lat.

Większość posłów komisji poparła wniosek prezydium o podjęciu inicjatywy ustawodawczej w sprawie znowelizowania ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym tak, by wpisać do niej język wilamowski jako regionalny. Projekt zostanie złożony u marszałka Sejmu. Marszałek wskaże komisję, która będzie nad nim pracowała.

Język wilamowski - jego nazwa własna brzmi „wymysioeryś”

Używany jest przez kilkunastu, może kilkudziesięciu mieszkańców niewielkich Wilamowic. To liczące zaledwie 3 tysiące mieszkańców miasteczko położone jest między Bielskiem-Białą a Oświęcimiem. Według badaczy język wilamowski pojawił się na tym obszarze wraz z osadnikami z zachodu Europy, którzy przybyli w połowie XIII wieku. Jest on średniowieczną odmianą języków teutońskich. Najbliższy jest mu niemiecki, jidysz i luksemburski.
Wilamowski był powszechnie używany w miasteczku do 1945 roku. Po wojnie ludowa władza nie tolerowała obcobrzmiącego języka, a za posługiwanie się nim było surowo karane. Skrycie używali go tylko najstarsi i to między sobą.

Język wilamowski - UNESCO bije na alarm

Język wilamowski zaczął się odradzać po 1989 r. Od połowy lat 90. w miasteczku działa stowarzyszenie Wilamowianie, które go krzewi. W Wilamowicach młodzież wystawia w nim sztuki. Tłumaczone są książki. Obecnie wilamowskim posługuje się kilkanaście, może kilkadziesiąt osób. W spisie powszechnym w 2021 roku posługiwanie się wilamowskim w kontaktach domowych zadeklarowało 10 osób.
Według klasyfikacji UNESCO język wilamowski określany jest jako język„poważnie zagrożony wymarciem”, a według niektórych opracowań wręcz jako „wymierający”czy „niemal wymarły”.

Język wilamowicki – opinie członków komisji

Zdaniem przewodniczącej komisji mniejszości narodowych i etnicznych Wandy Nowickiej (Lewica) nie ma żadnych przeszkód natury prawnej, by uznać wilamowski za język regionalny.

- Spełnia on kryteria. Jest tradycyjnie używany na terytorium danego państwa przez jego obywateli, którzy stanowią grupę liczebnie mniejszą od reszty ludności. Różni się też od oficjalnego języka państwa i nie jest jego dialektem ani też językiem migrantów – mówi posłanka lewicy.

Podobnego zdania była posłanka Monika Rosa (KO).

- Języki na świecie naprawdę umierają. Byłoby okrutne, gdybyśmy jako państwo, doprowadzili do tego, że wilamowski umrze. Dlatego finansowanie, uznanie go, będą czymś, co pozwolą mu przetrać, ale także zaistnieć regionowi. Nie ma negatywnych skutków uznania wilamowskiego za język regionalny. Możemy mówić tylko i wyłącznie o pozytywach – wskazała.

Poseł Jarosław Sellin (PiS) – powołując się na dokumenty przygotowane przez MSWiA – podkreślał, że nie wiadomo, czy wilamowski jest językiem, etnolektem czy mową.

- Czytam w dokumencie, że prowadzone spory językoznawców w kwestii pochodzenia etnolektu wilamowskiego powodują potrzebę przeprowadzenia dodatkowych ekspertyz naukowych porządkujących dotychczasowy stan wiedzy oraz jednoznacznie wskazujących, że istnieje odrębny język. Wynika z tego, że nie ma konsensusu naukowego, czy możemy mówić o języku wilamowskim – mówił poseł.

Zwracał też uwagę, iż wilamowskim posługuje się kilkadziesiąt osób.

- Czy to wystarczająca liczba ludzi, żeby wpisywać do ustawy? – pytał poseł.

Język wilamowski wart ochrony

Badacz wilamowskiego prof. Tomasz Wicherkiewicz replikował, że na około 7 tys. języków świata około 80 procent ma mniej niż 10 tys. użytkowników, a 70 procent mniej niż 1 tys. posługujących się nim.

- Bycie małą społecznością językową w świecie jest normą i to bardzo powszechną – zauważył.

Naukowiec podkreślił też, że Europejska Karta języków regionalnych lub mniejszościowych nie zawiera jakichkolwiek ograniczeń o charakterze liczebnym.

- Nigdzie nie ma w niej mowy, że języki małe nie podlegają ochronie – mówił.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zastrzeż PESEL - Pismak przeciwko oszustom

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera