Dwie nowe wystawy czasowe w Muzeum Śląskim. Zwiedzający zobaczą twórczość Andrzeja Gruszki i Jędrzeja Wowry

Marcin Śliwa
Marcin Śliwa
„Listy do Gabrysia” i "Arcyświątkarz Wowro" to dwie nowe wystawy czasowe udostępnione przez Muzeum Śląskie.
„Listy do Gabrysia” i "Arcyświątkarz Wowro" to dwie nowe wystawy czasowe udostępnione przez Muzeum Śląskie. Muzeum Śląskie
Udostępnij:
W środę 11 maja dla zwiedzających została otwarta wystawa „Listy do Gabrysia”. Ekspozycja prezentowana jest w przestrzeni Galerii plastyki nieprofesjonalnej. Dzień później, w czwartek 12 maja w budynku Centrum Scenografii Polskiej Muzeum Śląskie udostępniło także ekspozycję „Arcyświątkarz Wowro” prezentującą twórczość Jędrzeja Wowry – niezwykłego ludowego rzeźbiarza, beskidzkiego gawędziarza, najpopularniejszego twórcy ludowego okresu międzywojnia.

„Listy do Gabrysia”

Wystawa prezentuje twórczość urodzonego w Katowicach Andrzeja Gruszki – malarza, poety i wielkiego miłośnika jazzu. Gruszka „pisze” obrazy pędzlem. Swoje listy do Archanioła Gabriela pisane na kartce papieru lub w oknie komunikatora, które czule nazywa „Gabrysiami”, to polemika nad kondycją świata, nad aktualnymi wydarzeniami, a także dyskusja z największymi artystami minionych epok.

- W ostatnich czasach coraz bardziej uświadamiamy sobie kruchość i tymczasowość naszej rzeczywistości i w tym kontekście refleksyjne malarstwo Andrzeja Gruszki jest tym bardziej aktualne, wpisujące się w dyskurs nad kondycją i przyszłością świata. Odczytując przesłanie, jakie malarz poprzez swoje obrazy kieruje do odbiorcy, doświadczamy wszystkich, czasem bardzo bolesnych emocji towarzyszących artyście, ale także dostajemy substytuty odpowiedzi na pytania uniwersalne - mówi Sonia Wilk, kuratorka wystawy, o malarstwie Andrzeja Gruszki.

W jednym z listów artysta opowiada o swojej fascynacji Adamem i Ewą.

„Namalowałem kiedyś takie sobie coś. Adama i Ewę. Nie wiem, dlaczego uwielbiam ich. Szczególnie, kiedy wychodzą z raju. Smutni. Pełni rozpaczy i żalu. Prawdziwie cierpiący. A nawet takich ich bardziej lubię niż siedzących na zielonej łące, wpatrujących się w skubiące trawę zwierzaczki. We lwy i we słonie. I owieczki obok. Rajska sielanka. To piękne. Ale nie moje. Lubię Adama i Ewę, których życie przypomina nasze ludzkie życie. Pełne cierpienia i bólu. I tułaczki. Od do – w niepewności i strachu. Takiego Adama i taką Ewę malowało wielu artystów. Wyłapuję ich obrazy i pożeram. Mógłbym godzinami je podglądać i analizować”.

Adresatem listów Andrzeja Gruszki jest Archanioł Gabriel – boski posłaniec ogłaszający dobrą nowinę, patron między innymi posługujących się umiejętnością przekazywania informacji dyplomatów i pocztowców przynoszących listy i inne przesyłki. Tematem oraz treścią wystawy nie jest jednak epistolografia i wymiana korespondencji na temat sztuki. Ekspozycja jest prezentacją namalowanych na płótnie i płycie pilśniowej obrazów niosących zarówno treści uniwersalne, jak i egzystencjalne, w tym przede wszystkim refleksję nad kondycją współczesnego świata oraz człowieka zagubionego w powszechnym dzisiaj relatywizmie wartości.

Obrazy Andrzeja Gruszki charakteryzuje głęboki namysł estetyczny oparty na dialogu z dziełami wielkich mistrzów malarstwa, od renesansu do modernizmu. Artysta porusza się wśród nich niczym herbertowski barbarzyńca, jednakże stara się ogród uprawiać na swój sposób, tak aby z pełną świadomością czerpać ze źródła i szczepić swoje dzieła na szlachetnym pniu, a jednocześnie stworzyć coś odmiennego, o zupełnie innym charakterze, o innej treści, coś, co wynika bezpośrednio z przeżycia estetycznego, jakiego doznał w kontakcie z pierwowzorem.

Autor nie zaprzecza swym inspiracjom, a wręcz przeciwnie, w korespondencji bowiem jasno na nie wskazuje, opisując drobiazgowo stan emocjonalny, jaki towarzyszył mu zarówno przy kontakcie z dziełem sztuki, jak i podczas procesu twórczego. Ta nadwrażliwość każe autorowi listów umieszczać sztukę w obszarze ontologii, metafizyki oraz etyki, równolegle – bez wskazywania na dominację któregokolwiek z wymienionych pól. Obrazy Gruszki paradoksalnie są również listami, w których autor, podobnie jak w tych adresowanych do Gabrysia, mówi co prawda o sobie, ale zmusza mimowolnie odbiorcę do namysłu nad sobą, światem, nad początkiem i końcem.

Wystawa czasowa „Listy do Gabrysia” w Muzeum Śląskim w Katowicach będzie prezentowana do 31 października 2022 roku.

„Arcyświątkarz Wowro”

Wystawa prezentuje twórczość Jędrzeja Wawry (1864–1937), znanego pod gwarową wersją nazwiska Wowro. Tego niezwykłego artystę za życia okrzyknięto ostatnim „świątkarzem beskidzkim”, „snycerzem bogów”, a nawet „arcyświątkarzem”. Emil Zegadłowicz pisał o nim, że jest „najszczerszym polskim artystą” oraz stawiał go wśród największych polskich rzeźbiarzy, Wita Stwosza czy Ksawerego Dunikowskiego. Wawro był jednym z najpopularniejszych twórców ludowych okresu międzywojnia. Przy tym wszystkim był jednocześnie analfabetą żyjącym w skrajnej biedzie, którego największym bogactwem były talent oraz wyobraźnia.

- Wystawa daje nam okazję do obcowania z przedwojenną sztuką ludową, która dawno nie gościła w Muzeum Śląskim w Katowicach. Ekspozycja jest w pewnym sensie aneksem do wystaw stałych prezentujących dzieła sztuki nowoczesnej, plastyki nieprofesjonalnej czy dawnej sztuki sakralnej. Teraz do głosu dopuszczamy twórcę ludowego, który opowiada o swojej „strugacce”, z właściwym sobie czarem przenosząc nas w świat swoich świątków – mówi Joanna Kryszka, kuratorka wystawy.

Wystawa ma w swoich założeniach promować kolekcję Działu Etnografii Muzeum Śląskiego, w której znajdują się cenne i unikalne nabytki w postaci 17 rzeźb Jędrzeja Wawry pozyskanych w 2020 roku z rodzinnych zbiorów krakowskiego kolekcjonera Władysława Horbackiego. Zachwycony świątkami Wawry, ale też samym twórcą, kolekcjoner pozostawał z rzeźbiarzem w bliskiej relacji. Rzeźby, które nabył od artysty, przez wiele lat zdobiły jego mieszkanie, by po prawie stu latach trafić do Muzeum Śląskiego w Katowicach. Zbieg okoliczności sprawił, że rok po zakupieniu kolekcji Horbackiego Muzeum Śląskie odzyskało etnograficzne zbiory ze swej przedwojennej kolekcji. Wśród nich znalazły się również rzeźby, klocki i odbitki drzeworytnicze Jędrzeja Wawry.

- Jego prace pokazywano na wystawach w USA czy Paryżu. Jednocześnie Wawro był analfabetą żyjącym w skrajnej biedzie. Warto poznać bliżej tego niezwykłego artystę, utalentowanego rzeźbiarza i drzeworytnika, a także obdarzonego niebywałą wyobraźnią gawędziarza – zachęca Joanna Kryszka.

Na wystawie Arcyświątkarz Wowro zobaczyć można prace twórcy z kolekcji Muzeum Śląskiego w Katowicach, a także eksponaty i fotografie archiwalne użyczone przez inne instytucje. Narracją wystawy są wypowiedzi osób znających artystę, a przede wszystkim opowieści samego Wowry. Dopuszczony do głosu, z właściwym sobie czarem, humorem, lekkością przenosi nas w świat swoich świątków, ale też opowiada o sobie, trudach życia, biedzie, o swojej „strugacce”. Mówi również o odwiedzinach pewnego „pana wojewody” z Krakowa, który „za spyrki i kiełbase” zakupił od niego wszystkie świątki. To właśnie one stały się przyczynkiem do powstania wystawy „Arcyświątkarz Wowro”.

Wystawie towarzyszy prezentacja e-wystawy pt. „Jędrzej Wawro – drzeworytnik mimo woli” przygotowanej przez Muzeum Etnograficzne im. Seweryna Udzieli w Krakowie.

Prezentowane obiekty pochodzą ze zbiorów: Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie, Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie, Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi, Muzeum Miejskiego Suchej Beskidzkiej, Muzeum Fotografii w Krakowie i Muzeum Śląskiego w Katowicach.

Wystawa czasowa „Arcyświątkarz Wowro” dostępna będzie w Muzeum Śląskim w Katowicach do 4 września 2022 roku.

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wolontariusze Kultury. Ukraińscy filmowcy pomagają ofiarom wojny

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie