Dworzec autobusowy i tunel w Katowicach otwarte. Opinie...

    Dworzec autobusowy i tunel w Katowicach otwarte. Opinie pasażerów [FOTO]

    Justyna Przybytek

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Otwarcie dworca autobusowego i tunelu w Katowicach
    1/27
    przejdź do galerii

    Otwarcie dworca autobusowego i tunelu w Katowicach ©Justyna Przybytek

    Taksówkarze łamią zakaz skrętu w lewo i z ulicy Słowackiego wjeżdżają w tunel pod placem Szewczyka. Roztargnieni kierowcy zamiast do tunelu, wjeżdżają na podziemny dworzec autobusowy. Za to pasażerowie komunikacji publicznej są więcej niż zadowoleni. Podobnie kierowcy autobusów - ruch lewostronny na dworcu to żaden problem, obawiają się za to zatorów przy wyjazdach - to pierwsze wrażenia z dworca autobusowego i tunelu w Katowicach. Oba obiekty znajdujące się pod placem Szewczyka i halą dworca PKP otwarto w sobotę, po ponad dwóch latach od rozpoczęcia budowy.
    Samochody osobowe wjeżdżały zamiast do tunelu do podziemnego dworca, a taksówkarze łamali zakaz skrętu w lewo i z ulicy Słowackiego (od strony 3 Maja) kierowali się do tunelu - to pierwsze godziny po otwarciu dworca autobusowego i tunelu w Katowicach. Oba obiekty znajdują się pod placem Szewczyka w Katowicach.

    Zamiast do tunelu, na dworzec
    - Taksówki i samochody osobowe mają kategoryczny zakaz wjazdu na dworzec. Żadne pojazdy, oprócz autobusów i samochodów budowy, nie mogą tu wjeżdżać - przypomina Daniel Muc, rzecznik generalnego wykonawcy inwestycji firmy Strabag.

    Mimo to organizacja ruchu na wjazdach do tunelu wielu kierowcom sprawiała w sobotę sporo trudności. Sama jazda 300-metrową podziemną drogą, łączącą ul. Słowackiego z Dworcową, zajmuje kilka sekund. W sobotę chyba nikt nie przekraczał w tunelu dozwolonej prędkośći 30 km na godz., kierowcy byli bardzo ostrożni. Nie dość, że dziś gazu nie dociskali, to na podziemną drogę wjeżdżali nieśmiało, nie do końca pewni czy wolno.

    Część była na tyle roztargniona, że zamiast do tunelu wjechała do dworca, a tam wszystko na odwrót… Poczynając od kierunku ruchu, bo w tunelu obowiązuje ruch lewostronny. Zaniepokojeni zatrzymywali się, zastanawiali i szybko czmychali w kierunku jednego z dwóch dworcowych wyjazdów.

    Warto pamiętać, że tunel i dworzec choć znajdują się na tym samym podziemny poziomie (pod halą dworca PKP), to dwa osobne obiekty, oddzielone betonową ścianą. Nie sposób pomylić wjazdów, jeśli tylko zwracamy uwagę na oznakowanie. To na obu węzłach dojazdowych do pl. Szewczyka (od strony ul. Słowackiego i od Dworcowej) jest całkiem niezłe. Przy każdym wjeździe (i wyjeździe) są też światła.

    Mylą, albo skracają sobie drogę, także piesi , którzy zamiast przez halę dworca PKP - są trzy przejśćia, w tym windy i schody ruchome - wchodzili na dworzec autobusowy drogą wjazdową dla autobusów. To niebezpiecznie i niedozwolone.

    12 linii, dobre oznakowanie, to poguć się trudno
    Pochwały za dobre oznakowanie zebrał dworzec autobusowy. Pierwsi pasażerowie komunikacji miejskiej pojawili się w nim o godz. 3. Już 19 minut później z dworca odjechał pierwszy miejski - wcześniej ok. 2 linia Lotnisko - autobus linii 37 do Mikołowa.

    - Jest bardzo dobrze opisany, nie mieliśmy żadnego problemu, żeby tu trafić. Dobrze opisane są też stanowiska przystankowe, wiadomo gdzie staje jaka linia i gdzie szukać rozkładu - oceniła Justyna. Specjalnie, aby zobaczyć podziemny dworzec do centrum Katowic przyjechali Agata i Damian. Na pierwszy odjazd linii 37 czekali już od północy. - Wszystko w porządku, tylko nie podoba mi się chaos z liniami, tzn. tu są dwie linie jadące do Piotrowic, a kolejne zatrzymują się na pl. Wolności. Jeśli ktoś nie jest z Katowic, może się pogubić - komentowała Agata.

    Niestety tak już zostanie. Na podziemnym dworcu linii zatrzymuje się 12, w tym linia Lotnisko. Pozostałe autobusy, które przed przebudową pl. Szewczyka miały na nim swoje przystanki, zatrzymują się m.in. przy pl. Wolności i ul. Andrzeja.

    Roman Bartosz z Katowic przyjechał na katowicki dworzec na wszelki wypadek, sprawdzić, o której odjeżdża autobus, którym w niedzielę ok. 2 w nocy będzie jechał do pracy. - Informacja jest fatalna, więc wolałem sprawdzić na miejscu. I dobrze, bo jeszcze tydzień temu, godziny odjazdów były inne - podsumował wizytę. A dworzec? - Bardzo ładny - dodał.


    Szczególnie porównanie do dawnego dworca na placu Szewczyka, wypadało na korzyść dla nowego obiektu. - Właściwie nie ma co porównywać. Ten jest w porządku i naprawdę wystarczy wszystko, co jest na miejscu. Dojście przez dworzec PKP też nie stanowi problemu - oceniał pan Andrzej z Katowic.

    Minus? - Tylko dwa biletomaty - mówili podróżni.

    Lewa strona jest super, ale może być zator
    Dobre noty zebrał dworzec wśród kierowców autobusów.
    - Jeździ się super i nie ma dziur jak na dawnym dworcu na pl. Szewczyka. Jest i przestrzeń odpowiednia i dobre oświetlenie. Ruch lewoskrętny? Żaden problem - komentował Stanisław Siewicz, kierowca autobusu linii 115. Jazda "po angielsku" nie była też kłopotliwa dla Tadeusza Nagaja, kierowcy linii "0".

    - Nawet wcześniej nie trenowałem i dziś pierwszy raz wjechałem na dworzec - powiedział. Kierowca ma jednak obawy co do dworca. - Zobaczymy, jak się będzie sprawował. Podejrzewam, że problemy będą na wyjazdach, są wąskie, niech się zdarzy awaria, albo zepsuje się wóz i będzie zator - przestrzega.

    Jak działa podziemny dworzec w Katowicach przez najbliższe dni będą podróżnym opowiadali informatorzy, którzy są w obiekcie już dziś od godz. 6. Przez całą sobotę będzie ich tu sześciu, od poniedziałku - dziewięciu. Część z nich jest w hali dworca PKP i wskazuje przejścia na dworzec autobusowy, część w podziemiach pl. Szewczyka kieruje podróżnych na odpowiednie przystanki.

    - Ludzie pytają przede wszystkim o schody ruchome, gdzie się znajdują oraz gdzie zatrzymuje się konkretna linia - wylicza Patryk Dorosz, jeden z informatorów. Odziani w niebieskie kurtki z napisem "Zapytaj mnie o dworzec" nie tylko odpowiadają na pytania, ale i rozdają ulotki, na których znajdziemy mapę dworca, listę zatrzymujących się tu linii oraz informacje dotyczące zmian w trasach i rozkładach, które zostały wprowadzone w związku z otwarciem dworca pod pl. Szewczyka.

    Mega inwestycja na półmetku
    Przypomnijmy, że otwarcie dworca autobusowego i tunelu, to półmeterk jednej z największych inwestycji w regionie
    Oba obiekty to część większego kompleksu powstające w centrum Katowic na plac Szewczyka na ok. 3,2-hektarowej działce. Mamy już nową halę dworca PKP - otwartą w październiku ubiegłego roku - teraz tunel i dworzec autobusowy. Galeria Katowicka i podziemne parkingi zostaną udostępnione w ostatnim etapie inwestycji, z opóźnienie, bo nie w czerwcu, a we wrześniu tego roku.

    Budowa dwóch dworców i tunelu kosztowała 70 mln euro, a cały kompleks ma powstać kosztem ponad 200 mln euro. Inwestycja ruszyła na początku 2011 r. Nowy dworzec autobusowy to odpowiednik tego z placu Szewczyka, na którym do grudnia 2010 r. zatrzymywało się kilkadziesiąt linii autobusowych, kursujących po całym regionie.

    Nazywanie placu "dworcem" wymagało dobrej woli, a i tak przez całe lata było nadużyciem. Ot, stało tu kilka zniszczonych ławek, były rozkłady jazdy, ale jeśli już ktoś marzył o przystankowej wiacie, musiał zadowolić się estakadą nad głową.

    Wielu nowy dworzec może rozczarować. Nie ma tu błysku, granitu na posadzce i marmuru na ścianach. Zamiast tego beton, kostka betonowa i sporo szarości. Ale jest za to funkcjonalny i bardzo czytelny. Pojawiły się już zarzuty, że za grube miliony powstał dworzec mniejszy niż poprzedni. Zgadza się, ale to raczej efekt cięcia połączeń przez KZK GOP: na starym pl. Szewczyka dziennie było ok. 720 odjazdów, na nowym będzie 586.

    A co z liniami, których będzie tu tylko 12? Cóż, wbrew pozorom na starym nie było dużo więcej, a autobusy jadące z Zagłębia, Gliwic, albo Bytomia nigdy się na nim nie zatrzymywały. Czy mogłyby? Pewnie tak (przepustowość nowego dworca jest wykorzystana tylko w 70 procentach), tylko po co?

    Obecnie wykorzystywany węzeł przesiadkowy dla tych linii: ul. Skargi - Mickiewicza - Stawowa, spełnia swoją rolę. Gdyby węzeł zamienić na dworzec, autobusy do Sosnowca czy Gliwic - zanim wyjechałyby z centrum Katowic - utknęłyby w korach.

    A tunel? Jest konieczny w komunikacji ze wschodu na zachód Śródmieścia, utrudnionej po zamknięciu dla aut placu Szewczyka. Długi na 300 metrów tunel zastąpi dawną ul. Dworcową. Czy się nie zakorkuje? Tego, niestety, jeszcze nie wiemy. W sobotę do godziny 8. korki jeszcze nie wystąpiły, ale i ruch był naprawdę minimalny.




    *Nowe egzaminy na prawo jazdy 2013 [RANKING SZKÓŁ JAZDY]
    *Nowe egzaminy na prawo jazdy 2013 [ZOBACZ WIDEOTESTY]
    *STUDNIÓWKA 2013: Zobacz najpiękniejsze dziewczyny [SUPERFOTKI]
    *Sześć pomysłów na zmianę wizerunku Górnego Śląska [ZOBACZ I SKOMENTUJ]

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Leniwa pani Justyna

    Kattowitz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 74 / 57

    Idzie na "wielkie otwarcie" i zabiera ze sobą aparat fotograficzny wbudowany w telefonie komórkowym? Żenada, trzeba było zdjęcia robić kosmetyczką, może byłyby lepszej jakości :P
    DZ nie stać na...rozwiń całość

    Idzie na "wielkie otwarcie" i zabiera ze sobą aparat fotograficzny wbudowany w telefonie komórkowym? Żenada, trzeba było zdjęcia robić kosmetyczką, może byłyby lepszej jakości :P
    DZ nie stać na fotografa, który zrobi zdjęcia dobrej jakości? Mój pięcioletni syn "kompaktem" zrobiłby lepsze zdjęcia. Wie co to oświetlenie, kadr, perspektywa. Masakra!!!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Hallo Kattowitz

    Bahnhof (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 74 / 65

    mosz racja, to jest hurrra polska, my tyz momy i my tyz umiemy- spier...lic.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nowy przybytek

    Johan Miodek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 72 / 67

    rzeczownik przybytek (por. od przybytku głowa nie boli) jako określenie tego, czego przybyło, czego jest teraz więcej.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo