Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Dziś Dzień książki dla dzieci. Dziecko jest bardziej wymagającym czytelnikiem

Mateusz Czajka
Mateusz Czajka
Waldemar Cichoń – obecnie jeden najpopularniejszych twórców literatury dziecięcej w Polsce. W swoim dorobku ma 21 książek dla dzieci i młodzieży. Jego literacki debiut – „Cukierku, Ty łobuzie!” – zyskał status bestselleru (łączna sprzedaż przekroczyła 700 tys. egzemplarzy) i trafił w 2017 roku na listę lektur szkolnych Ministerstwa Edukacji Narodowej. Z pochodzenia jest rodowitym Górnoślązakiem, z wykształcenia – politologiem, z zawodu – dziennikarzem, a od kilku lat – „pisarzem na pełny etat”. Prywatnie mąż Joanny – wielkiej, młodzieńczej miłości – oraz ojciec Marcela i Maćka.
Waldemar Cichoń – obecnie jeden najpopularniejszych twórców literatury dziecięcej w Polsce. W swoim dorobku ma 21 książek dla dzieci i młodzieży. Jego literacki debiut – „Cukierku, Ty łobuzie!” – zyskał status bestselleru (łączna sprzedaż przekroczyła 700 tys. egzemplarzy) i trafił w 2017 roku na listę lektur szkolnych Ministerstwa Edukacji Narodowej. Z pochodzenia jest rodowitym Górnoślązakiem, z wykształcenia – politologiem, z zawodu – dziennikarzem, a od kilku lat – „pisarzem na pełny etat”. Prywatnie mąż Joanny – wielkiej, młodzieńczej miłości – oraz ojciec Marcela i Maćka. Archiwum rozmówcy
2 kwietnia obchodzimy dzień książki dla dzieci. Waldemar Cichoń – jeden z bardziej popularnych pisarzy literatury dziecięcej wskazuje, że młody czytelnik paradoksalnie jest bardziej wymagającym odbiorcą od dorosłego. „Czytelnik dziecięcy jest bardziej wymagający i bardziej uczciwy w ocenie. Jeśli coś mu się nie podoba, mówi o tym wprost” – twierdzi pisarz.

Czy książka dla dzieci powinna być także dobrą książką dla dorosłego, taką, przy której on też ją czytając, nie będzie się nudził?

Dla mnie ukochaną i najlepszą książką na świecie (mimo że jestem czytelnikiem dorosłym), jest „Kubuś Puchatek”. To najbardziej uniwersalna i najwspanialsza opowieść, która odpowiada na głęboko filozoficzne pytania, które człowiek zadaje sobie przez całe życie: jak być dobrą istotą, jak się z kimś przyjaźnić, jak się cieszyć życiem i jak się nie przejmować głupotami, które za chwilę nie będą miały żadnego znaczenia. O Kubusiu Puchatku napisano całe tomy rozpraw filozoficznych i filozofowie tam zawsze odkrywają rzeczy warte odkrycia.

Łatwiej pisać dla dorosłych, czy dla dzieci?

Paradoksalnie dla dzieci pisze się trudniej, bo czytelnik dziecięcy jest bardziej wymagający i bardziej uczciwy w ocenie. Jeśli coś mu się nie podoba, mówi o tym wprost. Czytelnicy dorośli w swoich wyborach często kierują się modą, opiniami krytyków, poleceniami i nie wyobrażają sobie często, że mogliby krytykować jakąś książkę, skoro dostała ona prestiżową nagrodę. Dzieci są w wieku, gdzie nie są jeszcze nauczyło przykrywać swojego zdania normami społecznymi czy zwykłą uprzejmością.

Wracając do wspomnianego Kubusia Puchatka - łączy on w sobie dwie niesamowite rzeczy. Jest to książka jednocześnie napisana prostym, ale także wspaniałym językiem, którym autor po prostu się bawi.

Bo prosty nie znaczy prostacki. To jest dość często mylone. Uważam, że nie można do dzieci mówić w sposób infantylny. Dzieci są nieco mniejszymi od nas osobami, ale nie są pozbawione rozumu i nie powinny być pozbawiane szacunku. Gdy piszę, zawsze staram się o tym pamiętać. Nie wyobrażam sobie na przykład, żeby do dziecka pisać w taki sposób, w jaki do dzieci zwraca się często ten typ koszmarnych krewnych, chcących dowiedzieć się koniecznie kogo bardziej kochasz. „Mamusię czy tatusia?". Kubuś Puchatek jest niedoścignionym wzorem – opowiada o rzeczach wielkich: o przyjaźni, odpowiedzialności, szacunku, prostym i zrozumiałym językiem. To wielka sztuka!

Powiedział pan, że młody czytelnik jest wymagający. Pamięta pan ze spotkań autorskich, pytania lub przemyślenia młodych czytelników, które zmusiły pana do myślenia lub przysłowiowo wbiły pana w fotel?

Było mnóstwo takich sytuacji. Czasami te pytania rozbawiają do łez, a czasem są bardzo poważne. Przede wszystkim dzieciaki pytają o sens pisania książek. „Po co pan to robi?" Wtedy się trzeba trochę nagimnastykować. Myślę, że jest to pewna forma spełnienia marzeń z dzieciństwa, sposób na samorealizację i opowiadanie innym o swoim świecie. Najbardziej rozczulają mnie prośby o to, żeby młodym ludziom udzielić rady, jak zacząć pisać. Gdy pytam, czy ktoś próbował swoją książkę napisać, to niejednokrotnie podnosi się mnóstwo rąk. Wtedy sobie zdaję sprawę z tego, że nie jest tak do końca źle ze stanem czytelnictwa i rośnie nowe pokolenie wrażliwych ludzi zainteresowanych sprawami świata, których nurtuje wiele pytań i którzy próbują dotknąć istoty człowieczeństwa.

Dziękuję za rozmowę.

Waldemar Cichoń – obecnie jeden najpopularniejszych twórców literatury dziecięcej w Polsce. W swoim dorobku ma 21 książek dla dzieci i młodzieży. Jego literacki debiut – „Cukierku, Ty łobuzie!” – zyskał status bestselleru (łączna sprzedaż przekroczyła 700 tys. egzemplarzy) i trafił w 2017 roku na listę lektur szkolnych Ministerstwa Edukacji Narodowej. Z pochodzenia jest rodowitym Górnoślązakiem, z wykształcenia – politologiem, z zawodu – dziennikarzem, a od kilku lat – „pisarzem na pełny etat”. Prywatnie mąż Joanny – wielkiej, młodzieńczej miłości – oraz ojciec Marcela i Maćka.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Otwarcie sezonu motocyklowego na Jasnej Górze

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera