Ginekolog z Zabrza nie przeprowadzał aborcji. Sprawca zawiadomienia ma problemy

Bartosz Pudełko
Mężczyzna zaalarmował policję twierdząc, że w jednym z prywatnych gabinetów lekarskich w Zabrzu właśnie dokonywana jest nielegalna aborcja. Okazuje się, że zgłoszenie o zabiegu było fałszywe.

Niegalna aborcja w Zabrzu to nieprawda:

Dyżurny zabrzańskiej policji otrzymał bardzo niepokojący telefon. Oto mężczyzna w słuchawce twierdził, że w jednym z prywatnych gabinetów ginekologicznych w Zabrzu właśnie dokonywana jest aborcja.

Na miejsce natychmiast wysłano patrol. Zanim dojechał on do gabinetu, dyżurny odebrał jeszcze jeden telefon. Tym razem dzwonił lekarz ze wspomnianego gabinetu. Zgłosił on wtargnięcie do sali nieznanego mężczyzny.

Na miejscu sprawa się wyjaśniła. Żadnej aborcji nie było. Dzwoniący mężczyzna wymyślił całą sprawę, bo pokłócił się z pacjentką kliniki - swoją byłą konkubiną.

Kobieta była właśnie w trakcie badań ciążowych, kiedy jej były partner wtargnął do gabinetu i zawiadomił policję o wyimaginowanej aborcji.

Mężczyzna nie był w stanie wytłumaczyć swojego zachowania. Nie potrafił też uzasadnić, dlaczego jego zdaniem lekarz przeprowadzał aborcję. Całe zamieszanie skończyło się dla byłego konkubenta pouczeniem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie