MKTG SR - pasek na kartach artykułów

GKS Katowice: 2 miliony złotych premii za awans do PKO Ekstraklasy

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Wideo
od 12 lat
W Katowicach trwa celebrowanie awansu piłkarzy GKS do PKO Ekstraklasy. We wtorek zawodnicy i sztab trenerski spotkali się na uroczystym śniadaniu z prezydentem Marcinem Krupą.

GKS Katowice po raz ostatni grał w Ekstraklasie w sezonie 2004/05. Dzięki niedzielnemu zwycięstwu 1:0 nad Arką w Gdyni klub z Bukowej wrócił do elity po okresie odbudowy sięgającej występów w IV lidze.

Z tej okazji całą drużynę GieKSy prezydent Katowic Marcin Krupa zaprosił na śniadanie do restauracji znajdującej się na 27 piętrze.

- Stąd możecie zobaczyć z góry całe miasto, a wy też przecież właśnie weszliście do najwyższej ligi. Widać stadion na Bukowej, ale także ten nowy, na który niedługo się przeprowadzicie - oświadczył prezydent. - Zawsze w was wierzyłem i będę wierzył. Trener wytrzymał presję, chociaż było przecież kilka momentów, gdy rozważaliśmy zmianę. Wszyscy wytrzymaliśmy te chwile, a ja dotrzymałem słowa, że ma wolną przestrzeń. No i zbudował zespół, który potrafi wygrywać, do tego z klasą. Wierzę, że damy sobie radę, że może doczekamy się w końcu mistrzostwa Polski. Ale to nie jest warunek bezwzględny - dodał nawiązując do swoich słów z poniedziałkowej fety przed Spodkiem.

Prezydent Katowic zapowiedział też, że miasto dołoży się do premii za awans, tak, by do podziału trafiły dwa miliony złotych. Według naszych informacji w praktyce oznacza to przelew w wysokości całej tej kwoty.

Rozmowy o pieniądzach będą zresztą w najbliższym czasie dość intensywne. Licencja na grę w elicie wymusza modernizację obecnego stadionu, na którym zespół będzie grał co najmniej całą rundę jesienną.

- Ze wszystkim sobie poradzimy. Jesteśmy po rozmowach z MOSiR-em, nie ma żadnego zagrożenia - zapewnił prezes Krzysztof Nowak.

Konieczne będzie jednak także zatrudnienie dodatkowych osób w klubie. Przede wszystkim jednak wzmocnieniu musi ulec sama drużyna Rafała Góraka.

- Niewątpliwie zawodnicy, którzy osiągnęli ten sukces, zasługują na grę w Ekstraklasie. Tylko dwóm z nich kończą się kontrakty powiedział szkoleniowiec, który też negocjuje nową umowę. - Ze mną jest najmniejszy problem, zjadę windą i może już będę dogadany - dodał z uśmiechem.

- Moim zdaniem ten zespół jest na środek tabeli ekstraklasowej, ale musi być uzupełniony trzema, czterema zawodnikami - dodał prezes Krzysztof Nowak.

Trener GieKSy przyznał, że klub był na awans przygotowany.

- Dużo rzeczy było planowanych dwutorowo na wypadek awansu. Plany przygotowań też zakładały taką ewentualność - przyznał Rafał Górak, a pytany o mecz, na który czeka najbardziej odparł bez wahania: - Na ten pierwszy. Obojętnie gdzie i z kim. To po prostu wielka radość.

Szkoleniowiec odniósł się też do przeprosin ze strony kibiców, które usłyszał w poniedziałek.

- Nie chodzi o to, że mam satysfakcję. Jeżeli ktoś był do mnie źle nastawiony, robił mi też trochę przykrości i szczerze przeprosił to nie ma tematu - skwitował tamtą sytuację.

Celem na pierwszy sezon w Ekstraklasie jest utrzymanie.

- Udało się przetrwać najgorsze czasy, a trener wypełnił wszystkie stawiane przed nim cele. Celem minimum jest utrzymanie. Nie chcę scenariusza ŁKS Łódź czy Ruchu Chorzów. Powinniśmy się w elicie zadomowić - zapowiedział prezes Krzysztof Nowak, deklarując... odchudzanie. -Nie wypada w ekstraklasowym klubie mieć taką nadwagę, dlatego obiecuję, że schudnę. Nie mam innego wyjścia.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni