MKTG SR - pasek na kartach artykułów

GKS Katowice wygrał w Tychach z GKS 3:2! Goście wykonali wielki krok w kierunku Ekstraklasy!

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Derby GKS Tychy z GKS Katowice dostarczyły kibicom wiele emocji.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Derby GKS Tychy z GKS Katowice dostarczyły kibicom wiele emocji.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Tomasz Kawka
W derbowym meczu o dużą stawkę GKS Tychy przegrał z GKS Katowice 2:3. Widowisko było świetne, prowadzenie zmieniało się w obie strony, a decydujący gol padł w doliczonym czasie gry!

Wagi tych derbów nie sposób było przecenić. Dwa GKS-y, ten z Tychów i ten z Katowic, biją się co najmniej o baraże o Ekstraklasę i zwycięstwo w bezpośrednim starciu stanowiłoby w tym wyścigu bezcenny atut.

Pierwsze kilka minut było chaotyczne. Katowiczanie szybko zaczęli być jednak konkretniejsi. Po kwadransie Macieja Kikolskiego wyręczył jeszcze stojący przed linią bramkową Jakub Tecław, ale chwilę później goście objęli prowadzenie. Żle wyprowadzaną piłkę przejął Bartosz Jaroszek, rozegral z Marcinem Wasielewskim i zamknął jego płaskie podanie w pole karne strzałem do siatki!

Tyszanie próbowali odpowiedzieć niemal natychmiast, ale cofnięty zespół Rafała Góraka bronił się dość spokojnie. Po pół godzinie gry kontuzji doznał Mateusz Marzec, a cztery minuty później goście stracili też bramkę. Kapitalnym strzałem sprzed pola karnego Dawida Kudłę pokonał Dominik Połap. Mecz zaczynał się właściwie od nowa.

Równowaga została diametralnie zachwiana przez ekipę Dariusza Banasika w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Przyjezdni obrońcy zgubili z radarów Patryka Mikitę, co wykorzystał Daniel Rumin idealnie wykładając piłkę samotnie wbiegającemu w pole karne koledze. Dzięki temu to Tychy schodziły do szatni z zapasem jednego trafienia.

Od początku drugiej części atakowały Katowice. I podobnie jak wcześniej gospodarze, też zostali za to nagrodzeni. W 61 minucie rzut wolny wykonał Antoni Kozubal, a Oskar Repka jako jedyny wyskoczył do piłki na tyle wysoko, by ją wpakować do bramki obok pasywnego Macieja Kikolskiego.

Oba zespoły próbowały jeszcze zadać ten trzeci, pewnie decydujący cios, ale udało się to gościom w doliczonym czasie! Tyszanie stracili piłkę w ataku, katowiczanie ruszyli z kontrą i Jakub Arak strzelił gola, który może nazywać bezcennym.

GKS Tychy - GKS Katowice 2:3 (2:1)
0:1
Bartosz Jaroszek (18), 1:1 Dominik Połap (33), 2:1Patryk Mikita (45+2), 2:2 Oskar Repka (61), 2:3 Jakub Arak (90+2)
TychyKikolski - Błachewicz, Tecław, Bieroński, Połap (83. Wojtuszek) - Mikita, Żytek, Ertlthaler (66. Szpakowski), Radecki, Machowski - Rumin (66. Śpiączka). Trener: Dariusz Banasik.
KatowiceKudła - Komor, Jędrych, Jaroszek - Marzec (29. Rogala), Kozubal, Repka, Wasielewski - Mak (75. Aleman), Błąd - Bergier (75. Arak). Trener: Rafał Górak.
SędziowałSebastian Jarzębak (Bytom)
Widzów9.691

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wyjazd reprezentacji Polski z Hanoweru na mecz do Hamburga

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni