GKS Tychy - Górnik Łęczna 3:1 ZDJĘCIA, WYNIK Tyszanie pukają do bram PKO Ekstraklasy! Dwie bramki Jakuba Piątka

Tomasz Kuczyński
Tomasz Kuczyński
7.05.2021 r. GKS Tychy - Górnik Łęczna 3:1. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Lucyna Nenow
W piątek 7.05.2021 r. w meczu 29. kolejki Fortuna 1. Ligi GKS Tychy wygrał z Górnikiem Łęczna 3:1 (2:0). Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Jakub Piątek. Zobacz ZDJĘCIA z meczu w Tychach.

W piątek w Tychach spotkały się drużyny, które chcą awansować do PKO Ekstraklasy. Wicelider GKS wrócił na swój stadion po trzech wyjazdach, z których przywiózł 6 punktów. Górnik zajmujący 4. miejsce, przyjechał na Edukacji z serią pięciu meczów bez wygranej.

Zobacz ZDJĘCIA z meczu GKS Tychy - Górnik Łęczna

Tyszanie zadali dwa ciosy w I połowie

Już w 7. minucie Adrian Kostrzewski pierwszy raz wyciągał piłkę z siatki. Łukasz Grzeszczyk posłał piłkę na skrzydło do Bartosza Szeliga, który dośrodkował w pole karne, a Jakub Piątek efektownym wolejem zdobył gola.

Tyszanie chcieli pójść za ciosem, ale Górnik z czasem przejął inicjatywę. Goście częściej byli przy piłce. Efektów z tego nie było, natomiast tyszanie w 37. minucie podwyższyli prowadzenie. GKS „rozklepał” obronę Górnika i w ostatniej fazie akcji Bartosz Biel podał do Jakuba Piątka, który z bliska strzelił do bramki.

Tuż przed przerwą Konrad Jałocha po błędzie obrony uratował tyszan przed stratą gola i do szatni GKS schodził prowadząc 2:0.

Samobój Oskara Paprzyckiego i szybka reakcja GKS-u

Łęcznianie od początku drugiej połowy starali się coś zmienić. Tyszanie spokojnie przeczekali ten zryw i w 58. minucie byli bliscy trzeciej bramki. Szymon Lewicki główkował po rzucie rożnym, a bramkarz Górnika z trudem wybił piłkę na rzut rożny.

Górnik zdobył gola kontaktowego w 63. minucie. Tyszanie stracili piłkę przy jej wyprowadzaniu. Oskar Paprzycki przeciął wślizgiem podanie Przemysława Banaszaka i wpakował piłkę do własnej bramki.

GKS odpowiedział atakami, które zakończyły się trafieniem Lewickiego w 73. minucie. Wynik już nie uległ zmianie. Tyski zespół umocnił się na 2. miejscu i coraz głośniej puka do bram PKO Ekstraklasy! Choć trzeba pamiętać, że Radomiak ciągle jest blisko (tyle samo punktów i jeden mecz mniej).

OPINIE TRENERÓW

Kamil Kiereś (Górnik Łęczna)

Piłka nożna dla mnie to jest przede wszystkim wynik, gra o konkretne cele. No i tego wyniku dzisiaj nie mamy. Można sobie oczywiście sobie ten mecz analizować, pompować tym, że stworzyliśmy ileś tam sytuacji, ale nie o to w tym chodzi. Od sześciu meczów nie potrafimy wygrać, są to cztery remisy i dwie porażki, dziś też w takim kluczowym meczu z GKS-em Tychy. To jest na pewno niedobre. Jestem mocno niezadowolony z tego jak rozpoczęliśmy te spotkanie. W łatwy sposób straciliśmy bramkę. Może i próbowaliśmy konstruować akcje po straconej bramce, ale w dużej mierze było to posiadanie dla posiadania. W przerwie dokonałem zmiany ustawienia, przeszliśmy na dwóch napastników. Zdominowaliśmy drużynę gospodarzy, ale byliśmy nieskuteczni, aż do 63. minuty. GKS Tychy zrobił zmiany trzech zawodników, oddalił grę od swego pola karnego. My się dopiero obudziliśmy, gdy dostaliśmy bramkę na 3:1, stworzyliśmy kolejne sytuacje, był słupek, strzały blisko słupka. Jesteśmy w trudnym momencie, ale dla mnie jako trenera, to jeszcze nie jest koniec sezonu. Będę walczył do samego końca, mam nadzieję, że drużyna też za tym podąży.

Artur Derbin (GKS Tychy)

Dzisiaj drużyna po raz kolejny stanęła na wysokości zadania w tym ciężkim i trudnym dla nas meczu. Mimo, że on się dla nas ciekawie otworzył - po pięknej akcji zdobywamy piękną bramkę. Natomiast po tej bramce do głosu doszła drużyna z Łęcznej. W tym okresie mocno cierpieliśmy w defensywie, ale wybroniliśmy się z ataków gości. Kolejna akcja przed zakończeniem pierwszej części spotkania dała nam trochę oddechu. Prowadząc 2:0 mogliśmy wprowadzić drobne korekty do naszych poczynań na boisku. Nerwowo zrobiło się gdy sprokurowaliśmy sytuację przeciwnikowi i zdobył bramkę kontaktową. Na szczęście mamy tutaj wspaniałą drużynę, taki team spirit, i znowu zawodnicy, którzy weszli dali fantastyczne sygnały w tak trudnym momencie, kiedy przeciwnik wciąż przyciskał i chciał zdobyć drugą bramkę. Wtedy popisali się ci, którzy weszli jako zmiennicy i zdobywamy bramkę na 3:1. W ostatnich minutach gra się otworzyła i obydwie drużyny miały sytuacje na bramki, ale nie zostały wykorzystane. Kończy się naszym zwycięstwem z czego bardzo się cieszymy.

GKS Tychy - Górnik Łęczna 3:1 (2:0)

Bramki: 1:0 Jakub Piątek (7), 2:0 Jakub Piątek (34), 2:1 Oskar Paprzycki (63-samobójcza), 3:1 Szymon Lewicki (73)

GKS: Jałocha - Mańka (76. Połap), Sołowiej, Szymura, Szeliga - Biel (65. Moneta), Paprzycki,J. Piątek (65. Steblecki), Grzeszczyk, K. Piątek (65. Norkowski) - Lewicki.

Górnik: Kostrzewski - Orłowski (46. Cierpka), Baranowski, Midzierski, Leandro - Mak (44. Banaszak), Tymosiak (46. Jagiełło), Kalinkowski (69. Stromecki), Struski (46. Kukułowicz), Krykun - Wojciechowski.

Żółte kartki: Mańka, Biel - Leandro.

Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń)

Widzów: Mecz bez udziału publiczności

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

UEFA przygotowała ściągę dla komentatorów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie