Górnicze spółki bez absolutorium za opcje walutowe

Aldona Minorczyk-Cichy
Udostępnij:
Jastrzębska Spółka Węglowa, Katowicki Holding Węglowy i Węglokoks - bez absolutorium dla zarządów. Zanim je otrzymają, muszą wytłumaczyć się przed ministrem gospodarki z zawartych umów opcji walutowych.

Termin na to tłumaczenie upływa 17 czerwca. Sprawozdania z działalności resort zatwierdził za to Kompanii Węglowej i Spółce Restrukturyzacji Kopalń. Taką decyzję podjęło Zwyczajne Walne Zgromadzenie spółek Skarbu Państwa, który reprezentował wicepremier Waldemar Pawlak.

Ministerstwo Gospodarki podaje, że wszystkie spółki węglowe w 2008 roku przyniosły zyski. Większość zarobionych pieniędzy ma pozostać w spółkach na inwestycje i nagrody dla pracowników. W KHW 1,8 mln zł zostanie wypłacona w formie odszkodowań dla rodzin górników poległych 16 grudnia 1981 roku w kopalni Wujek.

Węglokoks w 2008 roku przyniósł 46,3 mln zł zysku netto, KHW - 7,6 mln zł, JSW - 567,6 mln zł (517,6 mln zł trafi na inwestycje, 11 mln zł to dywidenda), a Kompania Węglowa 24,7 mln złotych (zysk pokrył straty z lat ubiegłych). Spółka Restrukturyzacji Kopalń przyniosła ponad 0,5 mln zł zysku.

Opcje walutowe to instrumenty finansowe. Banki oferowały je firmom, sprzedającym towary za waluty obce. To był sposób na zabezpieczenie przed zmianami kursu walut. Gdy złotówka się osłabiła, firmy straciły i znalazły się w trudnej sytuacji.

W sumie polskie firmy na opcjach walutowych mogły stracić nawet 200 miliardów złotych. Zbankrutować z tego powodu może nawet 2 tysiące przedsiębiorstw. Tak wynika z wyliczeń Stowarzyszenia na rzecz Obrony Polskich Przedsiębiorstw.

Z kolei ABW sprawdza między innymi okoliczności przeprowadzania transakcji między bankami a przedsiębiorstwami. Zdaniem poszkodowanych, banki grały nieuczciwie, bo mówiły o zyskach, omijając kwestię ryzyka.

Według rządowych wyliczeń, spółki Skarbu Państwa straciły na opcjach około 1 mld zł. Z kolei Komisja Nadzoru Finansowego szacuje, że ujemna wycena opcji to około 15 mld zł. Ta kwota nie jest jednak tożsama ze stratami firmy.

Firmy zaangażowane w opcje walutowe, które chciały wystąpić przeciw bankom na drogę sądową, mogły skorzystać z pomocy Prokuratorii Generalnej. Ona reprezentuje przed sądem interes Skarbu Państwa w sprawach, w których kwota sporu jest wyższa niż milion złotych.

W województwie śląskim za opcje ING Bank Śląski pozwała chorzowska Huta Batory. Firma domaga się uznania umów w sprawie opcji za nieważne. Dlaczego? Bo zdaniem zarządu huty osoby, które je podpisały, nie miały do tego uprawnień. Na dodatek umowy naruszały zasady współżycia społecznego. Szczególnie zaś - poszanowania najlepiej pojętego interesu klienta.

Konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ola
tyle razy ci mówiłam, zebys nie pisała o rzeczach o których nie masz pojecia
Dodaj ogłoszenie