18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Górnik - Azoty 33:26 [RELACJA, ZDJĘCIA]. Zabrzanie trzecią siłą w Polsce

Jacek Sroka, Zdjęcia: Arkadiusz Gola
Ekstraklasa piłkarzy ręcznych: Górnik - Azoty
Ekstraklasa piłkarzy ręcznych: Górnik - Azoty Arkadiusz Gola
Udostępnij:
Piłkarze ręczni Górnika pokonali we własnej hali Azoty 33:26 i zapewnili sobie trzecie miejsce po zasadniczej fazie rozgrywek PGNIG Superligi. Zabrzanie wygrali w lidze siódme spotkanie z rzędu. Zwycięstwo nad czwartym w tabeli zespołem z Puław przyszło im nadspodziewanie łatwo.

Podopieczni trenera Patrika Liljestranda tylko na początku meczu mieli kłopoty z drużyną, z którą w poprzednim sezonie przegrali rywalizację o awans do półfinału. Azoty, w których przez 12 minut pierwsze skrzypce grał lewoskrzydłowy Przemysław Krajewski (rzucił wtedy cztery bramki) początkowo prowadziły w Zabrzu. Spory w tym udział miał nowy bramkarz puławian Vadim Bogdanov. Debiutujący w polskiej lidze reprezentant Rosji wygrał pojedynek sam na sam z Mariuszem Jurasikiem i obronił karnego Michała Kubisztala.

Doświadczeni gracze zabrzan szybko zauważyli jednak, że potężnie zbudowany Rosjanin znacznie gorzej radzi sobie z rzutami dołem i zaczęli to wykorzystywać. Górnik po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie po kwadransie gry po rzucie Kubisztala. Co ciekawe gospodarze grali wówczas w osłabieniu. Koncertowo grał Jurasik zdobywając 9 goli, a w bramce zabrzan świetnie spisywał się Sebastian Kicki i przewaga Górnika szybko wzrosła do siedmiu trafień (15:8 w 27 min.). Taki też dystans utrzymał się do przerwy.

Po zmianie stron zabrzanie dzięki skutecznie wykonywanym przez Bartłomieja Tomczaka rzutom karnym oraz kontrom Aleksandra Buszkowa powiększyli przewagę do 10 trafień (25:15 w 42 min). Ostatecznie skończyło się na siedmiobramkowej wygranej, a po końcowym gwizdku sędziów gospodarze odtańczyli na środku parkietu radosny taniec zwycięstwa.

- Wygrywając z Puławami udowodniliśmy wszystkim niedowiarkom, że zasłużyliśmy na to trzecie miejsce przed play offem i nie ukrywam, że po tej serii zwycięstw mamy coraz większy apetyt na medal – powiedział najskuteczniejszy w zespole Górnika Bartłomiej Tomczak, który rzucił 10 bramek.

Górnik Zabrze – Azoty Puławy 33:26 (17:10)

Górnik: Kicki, Kornecki, Banisz – Niedośpiał, Nat 1, Mokrzki, Stodtko 1, Kuchczyński 1, Kubisztal 3, Jurasik 9, Buszkow 5, Tomczak 10, Twardo, Kandora, Piątek 3.


*Próbny sprawdzian szóstoklasistów 2014 ARKUSZE + KLUCZ ODPOWIEDZI
*Horoskop 2014: Karty tarota ostrzegają [PRZEPOWIEDNIE NA 2014]
*Tabliczka mnożenia do wydrukowania [WZORY TABLICZEK MNOŻENIA]
*Urlop macierzyński 2014 [ZASADY I TERMINY: URLOP RODZICIELSKI]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie