Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 2:1. Górnicy wyszli na powierzchnię!

Rafał MusiołZaktualizowano 
Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 2:1 Marzena Bugała-Azarko/Dziennik Zachodni
O zwycięstwie Górnika Zabrze nad Śląskiem Wrocław zadecydowała ostatnia akcja meczu, którą strzałem do siatki wykończył Sebastian Steblecki! - Górnik Zabrze w ekstraklasie - skandowali kibice, gdy piłkarze schodzili do szatni. Na trzy kolejki przed końcem rozgrywek Górnik po raz pierwszy od trzeciej kolejki znalazł się nad kreską spadkową. Najgroźniejsi rywale swoje mecze mają jednak dopiero przed sobą.

W 91 minucie meczu zespół Górnika rzucił się do ostatniego desperackiego ataku. Zepchnięci przez wiele minut do defensywy gospodarze zaskoczyli tym wrocławian i Sebastian Steblecki w footballowym stylu przepchnął się przez rywali i kopnął piłkę do siatki Śląska! Gwizdek Pawła Gila, który zabrzmiał chwilę później przyjęto dawno niesłyszanym na Roosevelta wybuchem euforii. Trudno się temu dziwić, bo Górnicy po raz pierwszy od trzeciej kolejki rozgrywek znaleźli się nad strefą spadkową i to oni wywierają teraz presję na imiennikach z Łęcznej i Góralach z Bielska-Białej!

Mecz, który trener Jan Żurek reklamował jako bitwę o życie, miał niezwykły przebieg.Zabrzanie zaskoczyli rywali w pierwszych minutach i w nagrodę objęli prowadzenie. W 17 minucieprzeprowadzili składną akcję, Mariusz Przybylski wrzucił piłkę do Rafała Kurzawy, ten głową oddał ją Arminowi Cerimagiciowi i Bośniak płaskim strzałem pokonał Mateusza Abramowicza. To pierwszy gol w ekstraklasie 22-letniego pomocnika, najpierw prześladowanego przez kontuzje, a potem rzadko dostrzeganego przez Leszka Ojrzyńskiego.

Od momentu objęcia prowadzenia Górnik systematycznie oddawał jednak pole rywalom, którzy nabierali impetu i pod bramką Grzegorza Kasprzika bywało gorąco. Ten jednak do przerwy zachował czyste konto i zabrzanie schodzili do szatni z bezcennym prowadzeniem.

Żurek, w tym samym garniturze, w którym prowadził zespół przeciwko Podbeskidziu (-Nie będę go nawet oddawał do pralni - deklarował po pokonaniu Górali) miał więc powody do podwójnej satysfakcji. Bo po pierwsze wynik był korzystny dla Górnika, a po drugie główne role w zespole znów odgrywali piłkarze, którym zaufał i przywrócił z niebytu, w jaki popadli w okresie Ojrzyńskiego.

W przerwie spotkania portal ekstrastats.pl poinformował, że Śląsk po raz szósty w tym sezonie przegrywał do przerwy w meczu wyjazdowym i żadnego z poprzednich spotkań nie zdołał chociażby zremisować. Jednocześnie od dziewięciu spotkań w starciach tych dwóch zespołów goście nie odnosili zwycięstw. Wrocławianie najwyraźniej zamierzali tę passę przerwać, bo także w drugiej połowie szybko przejęli inicjatywę i Górnik od pewności wygranej był tak daleko jak Jose Kante od zdobycia pierwszego gola w zabrzańskich barwach. W końcowym kwadransie gospodarze momentami bronili się już całą jedenastką, ale pomimo takiego zagęszczenia przedpola nie uniknęli nieszczęścia. Zmiennik Kamil Biliński oddał przepiękny strzał, który ponownie zepchnął ekipę Żurka w strefę spadkową. Wtedy jednak gospodarze przeprowadzili ten ostatni szalony szturm.

Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 2:1 (1:0)1:0

Armin Cerimagić (17), 1:1 Kamil Biliński (84), 2:1 Sebastian Steblecki (90+1)
Górnik Kasprzik - Matuszek, Danch, Kopacz, Oss, Kalaste - Przybylski, Kurzawa (88. Skrzypczak) - Gergel (75. Kwiek), Cerimagić - Kante (67. Steblecki). Trener: Jan Żurek.
Śląsk Abramowicz - Dudu (63. Dankowski), Celeban, Pawelec, Dwali - Grajcar (69. Gosztonyi), Hateley, Hołota (76. Biliński), PichI- Marioka - Mervo. Trener: Mariusz Rumak.
Sędziował: Paweł Gil (Lublin)
Żółte kartki: Kurzawa, Cerimagić, Kwiek, Steblecki - Pich
Widzów 13.576

GÓRNIK ZABRZE - ŚLĄSK WROCŁAW WYNIK NA ŻYWO

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3