I liga: Rozwój Katowice – Chojniczanka Chojnice 1:3 [RELACJA, ZDJĘCIA, OPINIE]

TOK
Rozwój Katowice – Chojniczanka Chojnice 1:3
Rozwój Katowice – Chojniczanka Chojnice 1:3 Maciej Gapiński/Dziennik Zachodni
Udostępnij:
W meczu 5. kolejki I ligi Rozwój Katowice przegrał z Chojniczanką 1:3 (0:0). Bramki strzelili: Patryk Kun (90+1.) oraz Andrzej Rybski (51), Łukasz Kosakiewicz (65) i Tomasz Mikołajczak (78).

Pierwsza połowa nie porwała publiczności, wśród której byli m.in. prezes GKS-u Katowice Wojciech Cygan, dyrektor klubu z Bukowej Grzegorz Proksa, były drugi trener Piasta Gliwice Dariusz Dudek i katowicki radny Krzysztof Pieczyński, kojarzony przede wszystkim z GieKSą. Mecz oglądał też Jan Furtok.

W składzie gości nie brakowało piłkarzy z ekstraklasową przeszłością, na czele z Rafałem Grzelakiem. Chojniczanka mogła objąć prowadzenie w 25. minucie, kiedy w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Paul Grischok. Bartosz Soliński obronił jego strzał, a piłkę na rzut rożny wybił asekurujący bramkarza Łukasz Kopczyk.

Rozwój starał się atakować, ale katowiczanom brakowało wykończenia akcji. „Nie ma rogów, nie ma rogów” – głośno mówił do graczy rezerwowych zmartwiony trener Marek Motyka. A rzuty rożne w przypadku oznaczają słynną „szarańczę”, której wariantów jest podobno nieskończona liczba.

W 41. minucie gospodarze mieli swoją okazję na gola – Tomasz Wróbel strzelił z ostrego kąta, a bramkarz Chojniczanki Dominik Hładun odbił piłkę nogami.

Po przerwie zrobił się mecz. Goście w 51. minucie cieszyli się z prowadzenia. Po szybkiej akcji sprzed pola karnego strzelał Maciej Rogalski. Wyszło z tego podanie, bo Andrzej Rybski wyskoczył zza obrońców i zmienił lot piłki, zaskakując bramkarza.
Dziesięć minut później powinno być 2:0 dla Chojniczanki, która koronkowo rozgrywała piłkę, aż Grzelak miał tylko dopełnić formalności. Chciał strzelić efektownie, technicznie w okienko, ale piłka poleciała nad poprzeczką.

Rozwój odpowiedział strzałem Wróbla – bramkarz zdołał sparować piłę na słupek.

Katowiczanie atakowali, ale nadziali się na kontrę, którą strzałem w długi róg sfinalizował rezerwowy Łukasz Kosakiewicz.

Gospodarze ponownie ruszyli do ataków, kibice starali się ich weprzeć, ale kiedy padł trzeci gol dla gości już nikt nie miał złudzeń, kto w tym starciu jest lepszy. Rogalski posłał piłkę w pole karne, a akcję zamknął z drugiej strony strzałem z bliska Tomasz Mikołajczak.

W 84. minucie bramkarza Rozwoju uratowała poprzeczka, w którą huknął Rogalski.
Wynik ustalił Patryk Kun strzelając głową tuż sprzed linii bramkowej.

Rozwój Katowice – Chojniczanka 1:3 (0:0)
0:1 Andrzej Rybski (51), 0:2 Łukasz Kosakiewicz (65), 0:3 Tomasz Mikołajczak (78), 1:3 Patryk Kun (90+2)

Rozwój: Soliński – Gonzalez, Kopczyk, Gałecki, Winiarczyk – Czapliński (46. Kun), Menzel (70. Kozłowski), Cholerzyński, Balogun – Wróbel, Gielza (69. Tkocz)
Chojniczanka: Hładun – Lisowski, Biernat, Kieruzel, Pietruszka – Rogalski, Grzelak (88. Majtyka), Zawistowski, Grischok (57. Kosakiewicz) – Mikołajczak, Rybski (80. Jakub Mrozik)
Żółte kartki: Gielza, Winiarczyk – Grzelak, Lisowski
Sędziował: Michał Mularczyk (Łódź)
Widzów: 1.000

OPINIE TRENERÓW

Mariusz Pawlak (Chojniczanka)
Całe spotkanie można podzielić na dwie połowy. Pierwszą nie zagraliśmy na takim poziomie, na jakim chcieliśmy. Kika uwag, które przekazaliśmy zawodnikom pomogły w tym, jak zdobyć bramki. Zdobyliśmy trzy, mogliśmy więcej, to dobrze świadczy o naszej grze w drugiej części. Znów jednak straciliśmy bramkę, nie potrafimy zagrać na zero z tyłu. Odrabiamy straty, bo trochę pogubiliśmy punktów, nawet grając dobrze. To było trudne spotkanie, bo graliśmy z beniaminkiem.

Marek Motyka (Rozwój)
Miło słyszeć słowa, że to to był trudny mecz. W I połowie atakowaliśmy, chcieliśmy strzelić bramkę. Zagraliśmy ofensywnie. Staraliśmy się grać bokami, tak się przedostać przez obronę gości. Przestrzegałem w szatni, żebyśmy się nie otworzyli, ale już po sześciu minutach drugiej połowy straciliśmy bramkę. Potem nadziewaliśmy się na kontry, rywal jest bardzo doświadczony, to pokazał. Przeciwnik był lepszy. Martwi mnie porażka, stracone bramki. Traci się w ten sposób kibiców, ale i wiarę w siebie. Mamy deficyt punktowy, nie możemy sobie pozwolić na dalsze porażki. Nie ma co jednak rozpamiętywać, trzeba już myśleć o sobocie.


*Kontrowersyjna reklama Żytniej to wstyd dla całej branży. Polmos przeprasza
*Pies uratował dziecko od śmierci! Suczka Perełka bohaterką. Oto ona
*Sosnowiec lepszy od Katowic. Ulica Małachowskiego bardziej zabawowa niż Mariacka
*Przepis na leczo SPRAWDZONY I NAJSZYBSZY
*Gdzie jest Basia, która jako dziecko zaginęła 15 lat temu? Rodzice wciąż szukają

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie