Kajetan Duszyński ma olimpijskie złoto i nie myśli o Nagrodzie Nobla ROZMOWA, ZDJĘCIA

Jacek Sroka
Jacek Sroka
Kajetan Duszyński odebrał nagrodę prezydenta Chorzowa w dziedzinie sportuZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Kajetan Duszyński odebrał nagrodę prezydenta Chorzowa w dziedzinie sportuZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Fot Arkadiusz Gola
Kajetan Duszyński właśnie odebrał nagrodę prezydenta Chorzowa w dziedzinie sportu. Mistrz olimpijski z Tokio opowiedział nam o swoich planach na ten sezon i zdradził kiedy wystartuje na Stadionie Śląskim. Doktorant Politechniki Łódzkiej powiedział także co z jego naukową karierą i czy ma szanse w przyszłości dostać Nagrodę Nobla. Przeczytajcie rozmowę z Kajetanem Duszyńskim i zobaczcie zdjęcia.

Kajetan Duszyński ma olimpijskie złoto i nie myśli o Nagrodzie Nobla

Wrzawa po igrzyskach wokół mistrza olimpijskiego już ucichła?

Wszystko się już trochę uspokoiło. W nowym roku zacząłem normalne treningi przygotowując się do sezonu praktycznie od nowa i teraz mogę się już skupić głównie na pracy.

Po niespodziewanym sukcesie „woda sodowa” nie uderzyła panu do głowy, w czym ponoć pomogły rozmowy z psychologiem.
Dzięki wsparciu PZLA z psychologiem współpracuję regularnie i bardzo sobie chwalę te nasze sesje. Sportowiec nigdy nie idzie do pracy, ale też nigdy z niej nie wychodzi stąd bardzo ważne jest, żeby znaleźć ten odpowiedni balans. Kiedy trzeba muszę skupić się na treningu, a kiedy trzeba powinienem się zrelaksować, bo niepotrzebny stres przynosi tylko kontuzje i gorsze wyniki.

Na czym ten balans w pana przypadku polega, czyli jak spędza pan ten wolny czas.
To są proste czynności, na które przez to, że przez 250 dni w roku jestem na zgrupowaniach, po prostu nie mam czasu. Wyjścia na spacer z partnerką, pobycie w domu z bliskimi to jest dla mnie najlepszy relaks.

A jak tam naukowe plany. Co z pana doktoratem?
Na razie na rok zawiesiłem pisanie pracy doktorskiej, bo po prostu za dużo było tych wyjazdów, i skupiłem się tylko na sporcie - jak widać z dobrym efektem. Do doktoratu zamierzam jednak oczywiście jeszcze wrócić.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA KAJETANA DUSZYŃSKIEGO Z CHORZOWA

Studiował pan biotechnologię, a teraz pisze doktorat z krystalografii białek. Czy za pracę w tej dziedzinie można dostać Nagrodę Nobla?

Może nie krystalografii, ale z biologii strukturalnej jak najbardziej. Ja jednak nie myślę o nagrodach i nie mam takiego celu. Po prostu chcę się tym zajmować i w przyszłości to właśnie robić w życiu.

O zostaniu mistrzem olimpijskim też pan nawet nie marzył, bo szczytem możliwości wydawał się sam wyjazd na igrzyska, a jednak się udało, więc może doczekamy się i Nobla Kamila Duszyńskiego?

Taki sukces jak medal igrzysk to jest skutek uboczny tego, że coś się robi na 100 procent i poświęca się temu całe serce. Tak się powinno do tego podchodzić, a nie z góry oczekiwać na laury.

Jakie ma pan cele na ten sezon?

W tym roku bardzo wiele się dzieje, więc i celów jest sporo. Pierwszy to mistrzostwa Polski, które rozgrywane są chyba najwcześniej w historii, bo już na początku czerwca. Później w połowie lipca są mistrzostwa świata w USA, a miesiąc potem w połowie sierpnia mistrzostwa Europy w Monachium. Trzeba będzie więc przez dłuższy czas utrzymać wysoką dyspozycję, ale jeżeli tylko będę zdrowy to jestem w stanie rywalizować z najlepszymi przez 2-3 miesiące.

A kiedy Kajetana Duszyńskiego zobaczymy na najładniejszym obiekcie lekkoatletycznym czyli Stadionie Śląskim?
Na naszym Narodowym Stadionie Lekkoatletycznym na pewno wystartuję 5 czerwca w Orlen Memoriale Janusza Kusocińskiego, a także 6 sierpnia podczas pierwszego mityngu Diamentowej Ligi na polskiej ziemi, czyli Memoriału Kamili Skolimowskiej.

Jak radzi pan sobie w roli ambasadora tego obiektu?
Powiem szczerze, że to jest bardzo przyjemna robota, bo promuję nasz lokalny region. Stadion Śląski jest takim oczkiem w głowie dla lekkoatletów, bo do tej pory nie mieliśmy w Polsce tak pięknego obiektu, na którym odbywały by się tak duże imprezy. To sama przyjemność być w tej jedenastce Galacticos, którzy promują ten stadion. Gdybym częściej bywał w domu to pewnie regularnie trenowałbym na Śląskim, ale wpadam tu tylko na chwilę. Wtedy zwykle ćwiczę na moim pierwszym obiekcie czyli na bieżni stadionu AKS na ul. Lompy w Chorzowie, ale biegam też po Parku Górnik w Siemianowicach, gdzie zawsze robiłem dużo siły biegowej. Teraz ten park został zrewitalizowany, lecz moja ulubiona ścieżka pozostała nienaruszona.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Krychowiak kończy z kadrą!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie