Katastrofa w "Halembie" wraca do sądu. Śledczy złożyli apelację

MIW
Pomnik pamięci ofiar katastrofy w kopalni Halemba
Pomnik pamięci ofiar katastrofy w kopalni Halemba Fot. Mikolaj Suchan
Śledczy będą domagać się wyższych kar dla byłego dyrektora oraz byłego głównego inżyniera i zarazem szefa działu wentylacji kopalni Halemba w Rudzie Śląskiej. Zarówno oni, jak też kilkanaście innych osób zostało oskarżonych w procesie dotyczącym wybuchu metanu i pyłu węglowego, który w listopadzie 2006 roku kosztował życie 23 górników.

W zakończonym kilka miesięcy procesie szef wentylacja usłyszał wyrok trzech lat bezwzględnego więzienia, natomiast byłego dyrektora sąd skazał na dwa lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat (dwóch oskarżonych uniewinniono, pozostali usłyszeli wyroki w zawieszeniu - od trzech miesięcy po dwa lata). Zdaniem śledczych takie wyroki są stanowczo zbyt łagodne.

Apelacja została skierowana w miniony piątek do Sądu Okręgowego w Katowicach. Ten, po formalnym jej sprawdzeniu, przekaże ją dalej (o ile nie znajdzie żadnych formalnych błędów) do Sądu Apelacyjnego. Jak tłumaczy Piotr Żak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gliwicach apelacja dotyczy 15 osób. Śledczy chcą, aby sąd nakazał całej piętnastce zapłatę kosztów sądowych, gdyż w styczniowym wyroku, wydanym przez Sąd Okręgowy zostali od tego zwolnieni. Główne ostrze apelacji jest jednak skierowane przeciwko dwóm osobom - prokuratura nie ujawnia o kogo chodzi, ale dość łatwo można zorientować się o kogo chodzi.
- W jednym przypadku prokuratura zarzuca błąd w faktycznych ustaleniach skutkujący uniewinnieniem od czynu sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób - mówi Piotr Żak. W drugim przypadku natomiast zwraca uwagą na "rażącą" nieproporcjonalność wymierzonej kary.

- Będziemy wnioskować o zmianę wyroku i wymierzenie surowszej kary - dodaje prokurator Żak. Trudno się dziwić - w trakcie procesu śledczy domagali się 7 lat więzienia dla byłego dyrektora Halemby i 8 lat odsiadki dla byłego szefa wentylacji.
Na sprawdzenie apelacji przez Sąd Okręgowy trzeba będzie poczekać zapewne kilka tygodni. Wtedy okaże się również, czy apelacji od wyroku nie złożyli sami oskarżeni. Bo - jak zwraca uwagę sędzia Robert Kirejew, rzecznik sądu apelacyjnego w Katowicach - prawo do skorzystania z takiej możliwości mają wszystkie strony procesu. A wydany w styczniu przez gliwicki Sąd Okręgowy wyrok nie był prawomocny.

Proces w sprawie katastrofy w KWK Halemba trwał ponad sześć lat i był szeroko relacjonowany przez media w całym kraju. Trudno zresztą się dziwić. Wypadek "Halembie" był największą tragedią w polskim górnictwie od ponad 30 lat. Bulwersował zarówno sam bilans ofiar, jak też informacje o tym, że w feralnym chodniku notorycznie pracowano przy przekroczonych stężeniach metanu, co było tolerowane przez dozór, który nie nakazał przerwania robót.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Adam z Zawiercia.

Już komentowałem ów problem wcześniej i stwierdzam że sądy w naszym kraju są stronnicze a sam fakt że trwają sprawy tak niebotycznie długo nie jest samo czytanie akt ale forma zapłaty z budżetu.!
Nigdzie nie ma żadnych terminów dla toczących się spraw ale odsuwanie na kolejne odroczenia z zasady że jakiś tam sędzia nie doczytał do końca akt sprawy albo zmienia się skład sędziowski tylko
w tym celu by sprawę pozamiatać pod dywan a winowajca by się cieszył wolnością do momentu PRZEDAWNIENIA.! Co każdy może powiedzieć kiedy proces toczy się przeciwko zwykłemu śmiertelnikowi za np. nie zapłacone alimenty.? Sąd sprawę typuje POKAZOWO i delikwenta zamyka w więzieniu w przeciągu do pól roku.! TAK WYGLĄDA SPRAWIEDLIWOŚĆ W TYM KRAJU.!!!
Odnośnie winnych w tej sprawie jest jawna machloja ale po stronie sądu. Winni po tylu latach nadal przebywają na wolności lub zostali skazani/pozornie/ na dwa, trzy lata dla osłony zarówno sądu jak i winnych. Pytanie należy postawić jasno CO JEST Z TYMI SĄDAMI? CZY NADAL SĄ PROKOMUNISTYCZNE??? Bo na to wszystko wskazuje .! Wszystkim jest zawsze za mało tej mamony
i pragną jej coraz więcej , pytanie od kogo i dlaczego? Podobno jest stwierdzeniem ze wszyscy są sobie równi , czego nie przestrzega żaden , ani kościół ani prawo.! Dlaczego zatem władza czyni wręcz żądanie by obywatel jako poddany czy też lennik lub niewolnik tego prawa przestrzegał ???
Kto przywróci życie poszkodowanym i tym rodzinom które potraciły swych bliskich.! TO JEST MOTŁOCH DLA SĄDU I WŁADZY?!!! TO WSZYSTKO JEST TYLE WART CO SZKOŁA Z SYSTEMU
S T A L I N A.!!!

Dodaj ogłoszenie