Katastrofa w kopalni Wujek Śląsk w Rudzie Śląskiej. Zginęło 20 górników. Dzisiaj mija 12 lat od tragicznego wypadku

red.
18 września 2009 roku zapisał się na kartach historii polskiego górnictwa tragicznie. W wyniku wybuchu metanu zmarło łącznie 20 górników.
18 września 2009 roku zapisał się na kartach historii polskiego górnictwa tragicznie. W wyniku wybuchu metanu zmarło łącznie 20 górników. Mikołaj Suchan
18 września 2009 roku doszło do jednej z największych katastrof w polskim górnictwie. W kopalni Wujek-Śląsk doszło do wybuchu metanu. Na miejscu zginęło 12 górników, w przeciągu kilkunastu godzin, w wyniku obrażeń zmarło kolejnych ośmiu. Dlaczego doszło do tak wstrząsającej tragedii?

Katastrofa w kopalni Wujek Śląsk

Był to piątkowy poranek, 18 września. Na zmianie było 222 pracowników. Od 6:30 kombajn wybierał węgiel. W strefie zakazanej, zagrożonej tąpnięciami pracowały 22 osoby. Po 12 latach, które mijają od tragedii wiadomo, że wentylacja była wadliwa, a stan urządzeń był w opłakanym stanie. Wówczas nie likwidowano na bieżąco chodników przy ścianowych, a to w nich gromadził się metan. O godzinie 10.10 doszło do zwarcia, wystarczyła iskra, by gaz się zapalił i wybuchł.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA Z PIERWSZYCH CHWIL PO KATASTROFIE

Temperatura płomieni sięgała blisko tysiąca stopni Celsjusza

Dwunastu górników zginęło na miejscu. Rannych zostało kilkadziesiąt osób, z czego kolejne osiem zmarło w szpitalu. O 10.13 dyspozytor kopalni zaobserwował gwałtowny wzrost stężeń metanu, w niektórych miejscach aż do 22 procent. Niedługo potem do akcji ruszyły pierwsze zastępy ratowników. Najpierw kopalniane. Potem dojechały następne z Bytomia, Jaworzna i Zabrza.

Tuż po 10 ktoś rzucił: "Kurcze, chyba coś się dzieje na Śląsku". Chwilę potem oficjalne wezwanie do akcji. Zebraliśmy sprzęt i niespełna trzy minuty później wsiadaliśmy do samochodu - opowiada Lucjan Nawrocki, ratownik od 30 lat.

Karetki jedna za drugą zabierały poszkodowanych

Ratownik wspomina, że dyspozytor jemu i ekipie ratunkowej kazał przygotować się na najgorsze. Po dojeździe na miejsce Nawrocki zauważył dwóch poszkodowanych. Jeden żył, natomiast drugi nie miał połowy głowy, zgon był oczywisty. Tego dnia w akcji ratowniczej wzięło udział także pięć śmigłowców LPR. Cały czas brakowało ludzi, do ratowania poszkodowanych.

13 górników pochłonął pożar metanu w kopalni Wujek-Śląsk (zdjęcia)

- Widziałem, jak ich wynosili. Jednego po drugim. W strasznym stanie. Był wśród nich mój przyjaciel Janusz. Nadsztygar, którego znałem ponad 10 lat. Przyjeżdżał do stacji na ćwiczenia. Fajny facet. Nie byliśmy przygotowani, żeby się tak szybko pożegnać. Miał niewiele ponad 40 lat - wspomina Nawrocki.

Wszyscy pracowali w pocie czoła. Trzeba było ułożyć linię chromatograficzną, by zbadać warunki atmosferyczne w miejscu wypadku i drugą - do pomiaru temperatury. Służby pracowały na miejscu do północy. Lutnia wentylacyjna była spalona. Został goły metal, szkielet. Tamy były powyginane. Ludzie nie mieli szans. Na końcu, tuż obok miejsca, gdzie doszło do wybuchu, wisiały aparaty. Nieużywane.

Nie przeocz

Msza w imieniu zmarłych górników

21 września 2009 roku w kościele pw. Trójcy Przenajświętszej w Kochłowicach na mszy za ofiary katastrofy zebrało się kilka tysięcy osób. Kazanie miał wtedy Abp Damian Zimoń.

- Każda tragiczna śmierć ma swój wymiar nadprzyrodzony. Ma także wymiar ludzki. Dlatego trzeba i należy zapytać w tym miejscu o odpowiedzialność człowieka. Apeluję do wszystkich pracowników górnictwa, szczególnie do dozoru górniczego, do najwyższych władz górniczych i ministerialnych, żeby w kopalniach Śląska stworzone zostały takie warunki, w których człowiek jest szanowany, gdzie człowiekiem nie dysponuje się jak narzędziem. – mówił arcybiskup.

Musisz to wiedzieć

Kalendarium katastrofy w kopalni Wujek-Śląsk

18 września 2009 roku

godz. 6.30 - poranna zmiana zaczyna pracę

godz. 10.10 - ponad 1000 metrów pod ziemią w rejonie ściany 5 dochodzi do wybuchu metanu. Ginie 12 górników. Kilkudziesięciu jest rannych

godz. 10.13 - dyspozytor kopalni notuje wzrost stężeń metanu, nawet do 22 procent. Ogłasza alarm. Zaczyna się akcja ratownicza

godz. 24.00 - ogłoszona zostaje lista nazwisk ofiar

21 września 2009 roku

msza za ofiary w kościele w Kochłowicach, celebrowana przez abpa Damiana Zimonia, z udziałem kilku tysięcy osób

do 3 października 2009 roku

umiera jeszcze ośmiu poszkodowanych w wybuchu górników

30 marca 2010 roku

raport o przyczynach katastrofy ujawniła komisja WUG

15 sierpnia 2010 roku

do sądu OUG Katowice skierował sprawę przeciwko 21 pracownikom kopalni za wykroczenia w dziedzinie BHP

30 sierpnia 2010 roku

10 pracowników kopalni zostało odsuniętych od pełnionych funkcji

18 września 2010 roku

mija pierwsza rocznica katastrofy

Czarnek zapowiada HIT!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie