Katowice chcą budować Centrum Himalaizmu bez konkursu. Architekci nie mają wątpliwości: To zła decyzja

Justyna Przybytek - Pawlik
Justyna Przybytek - Pawlik

Wideo

Katowice chcą budować Centrum Himalaizmu im. Jerzego Kukuczki bez konkursu. Koncepcja muzeum zostanie wyłoniona w trakcie warsztatów studialno-projektowych. Dlaczego? Decyzją zaskoczeni są architekci, ale uzasadnić nie potrafią jej również katowiccy urzędnicy. - Zarówno ze względów formalnych, jak i merytorycznych to działanie błędne - ocenia w Mikołaj Machulik, prezes oddziału SARP w Katowicach w rozmowie z Justyną Przybytek-Pawlik. Jak twierdzi nasz rozmówca w warsztatach prawdopodobnie nie wezmą udziału znane i uznane pracownie architektoniczne.

Katowice chcą budować Centrum Himalaizmu im. Jerzego Kukuczki bez konkursu

Centrum Himalaizmu im. Jerzego Kukuczki ma – jak przekonuje Marcin Krupa, prezydent Katowic – upamiętniać wybitnego himalaistę oraz zachęcać młodych ludzi do górskich wędrówek. Powstanie w Bogucicach w rejonie ulic Katowickiej i Markiefki.

O inwestycji mówi się od lat, ale długo na zapowiedziach się kończyło. Dopiero pod koniec marca katowicki magistrat ogłosił, że koncepcja budynku, ale i scenariusz wystawy, powstaną w efekcie warsztatów studialno-projektowych, na które właśnie ruszył nabór.

Pomysł, aby koncepcję ważnego dla Katowic muzeum wyłaniać nie w konkursie, a w trakcie warsztatów wywołał niemałe zaskoczenie w środowisku architektów. Katowicki SARP już kilka miesięcy temu w liście do prezydenta Katowic zgłaszał gotowość do organizacji konkursu oraz deklarował możliwość zaangażowania w przedsięwzięcie „najwyższych międzynarodowych autorytetów z dziedziny alpinizmu czy wystawiennictwa”.

Dlaczego ostatecznie Katowice postawiły na warsztaty nie konkurs? - Forma warsztatów daje taki sam efekt jakościowy jak konkurs i również zapewnia indywidualne rozwiązania - przekonuje Michał Łyczak, rzecznik prasowy Urzędu Miasta. Twierdzi też, że "kryteria określone w regulaminie warsztatów zapewniają wysoką jakość zaproponowanych rozwiązań". Co konkretnie jednak przeważyło? Na to pytanie rzecznik nie potrafi odpowiedzieć. Architekci natomiast nie mają wątpliwości: to zła decyzja.

  • Katowice chcą budować Centrum Himalaizmu im. Jerzego Kukuczki w Bogucicach bez konkursu. Koncepcja ma zostać wyłoniona w trakcie warsztatów
  • To zła decyzja - komentuje w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim Mikołaj Machulik, prezes oddziału SARP w Katowicach
  • "Konkurs minimalizuje ryzyko wybrania złego projektu" - tłumaczy Machulik
  • Jak twierdzi nasz rozmówca w warsztatach prawdopodobnie nie wezmą udziału znane i uznane pracownie architektoniczne

****

Warsztaty projektowe zamiast konkursu architektonicznego to dobre rozwiązanie dla Centrum Himalaizmu w Katowicach?
Nie. Konkurs minimalizuje ryzyko wybrania złego projektu, chociażby z tego powodu, że daje nam zdecydowanie szersze możliwości wyboru, niż te warsztaty. Po drugie jest anonimowy, więc nie zachodzą obawy o jakieś powiązania. Po trzecie konkurs stanowi podstawę do dalszych działań - udzielenia zamówienia w trybie z wolnej ręki na przygotowanie projektu, a to daje nam ciągłość: autor pracuje nad koncepcją, następnie nad projektem i zachowuje odpowiedzialność aż po samą budowę, aż do jej końca.

W warsztatach uczestników będzie mniej, bo raptem trzech. Poza tym tego typu procedury mają na celu przejęcie 100 proc. praw własności do koncepcji, co daje zamawiającemu możliwość jej przerobienia i zmodyfikowania. W skrócie po warsztatach projektant nie ma już kontroli nad tym, co będzie się działo z koncepcją dalej, natomiast zamawiający ma pełne prawo wrzucenia tego do wirówki, wywirowania i posklejania w dowolną formę. I taki jest też cel tych warsztatów: umowa wskazuje, że wybrana pracownia będzie zobligowana do sporządzenia ostatecznej koncepcji po uwagach miasta i być może również na podstawie pozostałych koncepcji.

Groźba zmian w autorskim projekcie, ale i konieczność odsprzedania praw do koncepcji, skutecznie odstraszy znane i uznane pracownie od udziału w warsztatach?
Sądzę, że większość architektów nie będzie chciała wziąć udziału w takim trybie. Proszę zrozumieć, że uczestniczymy w konkursach nie po to, żeby dostać nagrodę, ale po to, aby otrzymać zamówienie publiczne i zrealizować projekt, w tym przypadku konkretny budynek we współpracy z zamawiającym. Tu ta ciągłość zostaje zerwana.

Dlaczego zatem Katowice upierają się, żeby organizować warsztaty, a nie konkurs?
Nie wiem. Nie jestem w stanie tego zrozumieć. Do zorganizowania konkursu w tym temacie obliguje zamawiającego nowe prawo zamówień publicznych.

Może konkurs jest droższy w organizacji?
Nie sądzę. Miasto wcale nie musiało korzystać z naszych usług przygotowując konkurs, mogło samo opracować regulamin, przecież ma zespół ludzi, który organizuje przetargi i który opracował warunki na warsztaty. Urząd mógł stworzyć taki regulamin, a następnie wystąpić do SARP o rekomendację. Bez problemu miasto mogło też wystąpić do sędziów SARP o udział w pracach sądu konkursowego, tak jak wystąpiło do mnie, żebym zasiadał w komisji. Niestety, nie znając warunków, jakie będą sformułowane dla uczestników, ani warunków pracy komisji warsztatowej, byłem zmuszony dwukrotnie odmówić. Podsumowując miasto nie przedstawiło żadnych alternatywnych propozycji dla organizacji konkursu poza tymi warsztatami, uważamy tę decyzję - ze względów zarówno formalnych, jak i merytorycznych - za działanie błędne.

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie