Katowice i Rybnik stawiają na muzykę

Patryk Drabek
Katowice oraz Rybnik to świetne przykłady tego, jak obecnie miejscowości w naszym regionie promują się poprzez muzykę. Mowa o korzyściach nie tylko wizerunkowych, ale także finansowych
Katowice oraz Rybnik to świetne przykłady tego, jak obecnie miejscowości w naszym regionie promują się poprzez muzykę. Mowa o korzyściach nie tylko wizerunkowych, ale także finansowych Maciej Gapiński
Zgodnie z jedną z teorii, złotówka, którą miasto zainwestuje w organizację muzycznej imprezy, zwraca się nawet trzykrotnie

Z czym kojarzy się Górny Śląsk? Jednym pewnie z górnictwem, innym z… koncertami. Nasze miasta stały się bardzo widoczne na muzycznej mapie kraju, co może także bezpośrednio wpływać na ich promocję.

Świetnym przykładem jest tutaj Rybnik. W 2011 roku wystąpił tam Bryan Adams, a w następnych latach GunsN' Roses, Rod Stewart oraz 30 Seconds to Mars. Dziś publiczność porwie natomiast zespół Linkin Park.

Agnieszka Skupień, rzeczniczka Urzędu Miasta w Rybniku, nie ukrywa, że miasto jest teraz kojarzone z corocznymi koncertami wielkich gwiazd.

- Wiele osób w całej Polsce, gdy słyszy o Rybniku, to mówi, że było tam na koncercie albo wybiera się na jakiś występ. Taka ogólnopolska promocja, która często wykracza także poza granice naszego kraju, wpływa również bardzo pozytywnie na lokalną dumę - podkreśla Agnieszka Skupień. - W kolejnych latach nadal będziemy organizować koncerty, a jedyną niewiadomą pozostaje to, którą gwiazdę wybierzemy. Założenie na kolejne lata jest takie, by promować miasto także od innej strony, pokazując elementy bogactwa Rybnika. Zaprezentujemy m.in. Zalew Rybnicki oraz infrastrukturę związaną z naszymi terenami rekreacyjnymi. Zastanawiamy się w tej chwili, jak organizować koncerty w taki sposób, by zatrzymać na nieco dłużej widzów przyjeżdżających do Rybnika - tłumaczy Agnieszka Skupień.

Inne oblicze miast

Rybnik nie jest jedynym przykładem na promowanie się poprzez muzykę. Katowice to w tej chwili również miasto muzyki, mające coraz mnei wspólnego z przypinaną mu górniczą łatką. Proces ten trwa zresztą już od kilku lat.

- Osoby, które przyjeżdżają do nas na festiwale, rzeczywiście odkrywają inne oblicze miasta. To już nie są te Katowice z lat 70. i 80., które widzieli na starych pocztówkach - podkreśla Łukasz Kałębasiak, rzecznik prasowy Instytucji Kultury Katowice-Miasto Ogrodów, która odpowiada za to, by stolica naszego województwa umocniła pozycję silnego ośrodka kultury w Europie.

Łukasz Kałębasiak podkreśla, że Katowice korzystają na muzyce nie tylko wizerunkowo, ale i finansowo. Zgodnie z popularyzowaną teorią, jedna złotówka zainwestowana w organizację muzycznej imprezy przekłada się na zarobione trzy złote. Sam bilet nie wystarczy przecież osobom przyjeżdżającym na takie muzyczne wydarzenia, jak Off Festival czy też Tauron Nowa Muzyka. Fani muzyki muszą także gdzieś spać i coś jeść. Konkretne dane nie są znane, ale Instytucja Kultury Katowice-Miasto Ogrodów pracuje nad przygotowaniem raportu, który przedstawiałby finansowy aspekt muzycznych imprez.

- Już teraz widać, że korzyści są ewidentne, ponieważ w ciągu dwóch wakacyjnych miesięcy Katowice odwiedzi kilkadziesiąt tysięcy osób. Do tego o festiwalach pisze się i mówi na całym świecie, nie tylko w branżowych mediach - wskazuje Łukasz Kałębasiak.

Kosmopolityczny powiew

Podobnego zdania jest specjalista ds. kreowania wizerunku dr Bohdan Dzieciuchowicz, który również dostrzega plusy związane z muzyczną działalnością Rybnika i Katowic.

- Niewątpliwą korzyścią imprez muzycznych organizowanych w Katowicach jest to, że zdejmują one siermiężny wizerunek, z którym kojarzy się to miasto. W ten sposób odmładza się brand Katowic, które są postrzegane nie tylko jako miasto związane z przemysłem, ale także miejscowość dla młodych osób, które chcą posłuchać dobrej muzyki - zaznacza Bohdan Dzieciuchowicz. - W przypadku Rybnika to natomiast okazja, by w ogóle zasygnalizować, że takie miasto istnieje. Nie łudźmy się bowiem, że to jakieś megalopolis. Czy przełoży się to na korzyści biznesowe? Myślę, że taki koncert może pomóc w ściągnięciu inwestorów, ponieważ zdejmuje z Rybnika odium prowincjonalnego miasta. To wyraźny sygnał, że w mieście coś się dzieje, a mieszkańcy czasem oddychają takim kosmopolitycznym powietrzem - dodaje Bohdan Dzieciuchowicz.

W naszym regionie są też inne przykłady. Cieszyn wiele lat temu stracił prestiżowe imprezy (obecne nazwy: Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty oraz Tauron Nowa Muzyka), ale doradca burmistrza Aleksander Cierniak podkreśla, że samo miasto tak bardzo tego nie odczuło. - Byłoby świetnie, gdyby te imprezy dalej odbywały się u nas, ale udało się wypełnić tę wyrwę. Moim zdaniem, powstała oferta kulturalna licząca obecnie kilkanaście imprez o zbliżonej jakości, która jest skierowana nie tylko do mieszkańców, ale także do turystów - uważa Aleksander Cierniak.


*Kontrowersyjna reklama Żytniej to wstyd dla całej branży. Polmos przeprasza
*Pies uratował dziecko od śmierci! Suczka Perełka bohaterką. Oto ona
*Sosnowiec lepszy od Katowic. Ulica Małachowskiego bardziej zabawowa niż Mariacka
*Przepis na leczo SPRAWDZONY I NAJSZYBSZY
*Gdzie jest Basia, która jako dziecko zaginęła 15 lat temu? Rodzice wciąż szukają

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie