Katowice. Ligota, najbardziej kolorowa dzielnica. Zobaczcie fotoreportaż Marzeny Bugały z DZ

Maria Olecha-Lisiecka
Maria Olecha-Lisiecka
Katowice. Ligota, najbardziej kolorowa dzielnica Katowic. Fotoreportaż Marzeny Bugały z DZZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Marzena Bugała
Intensywnie żółty pawilon w otoczeniu soczystej zieleni przykuwa wzrok. Pierwsze wrażenie? Spokój. I dużo zieleni, która otacza bloki, modernistyczne wille, akademiki... Już wiecie, w jakiej dzielnicy Katowic jesteśmy? Tak, tym razem Marzena Bugała, utalentowana i nagradzana za swoje zdjęcia fotoreporterka "Dziennika Zachodniego", zabiera nas do Starej Ligoty, najbardziej kolorowej dzielnicy Katowic.

Spokój i dużo zieleni - to moje pierwsze skojarzenia z Ligotą. Zieleń jest tu wszechobecna i wygrywa z betonem, a to rzadkość w dużym mieście, zwłaszcza, jeśli porównamy Ligotę np. ze śródmieściem Katowic, ale i Tysiącleciem, które w założeniu miało być blokowiskiem wśród oazy zieleni, nie tylko sąsiadującym z Parkiem Śląskiem, ale zieleń miała Tysiąclecie przenikać. I tak było przez dziesięciolecia. Tej przenikającej dzielnicę przyrody mieszkańcy Tauzena bez wątpienia ligocianom zazdroszczą.

Na zdjęciach, które zrobiła Marzena widać Starą Ligotę, ale też Kokociniec, malowniczo położone osiedle, otoczone z trzech stron lasem. Samą Ligotę mieszkańcy dzielą na Starą Ligotę i Nową Ligotę. Ligota to dzielnica, która sąsiaduje i przenika się z Panewnikami oraz Zadolem. Z każdej z tych części Katowic blisko do Parku Zadole i Lasów Panewnickich, dlatego też ligocianie i park, i rzeczone lasy traktują jak integralną część swojej dzielnicy.

- Długo zastanawiałam się, jak pokazać Ligotę, ale kiedy po niej spacerowałam, kadry ułożyły mi się same - mówi Marzena Bugała. - To bardzo wdzięczna dzielnica do fotografowania, bardzo zadbana, spokojna, nie ma tutaj takich przepaści i różnic, jak np. w Załężu - opowiada nasza fotoreporterka.

Bogucice pełne kontrastów. Tutaj śląski krajobraz łączy się ...

Tym razem robiąc zdjęcia nasza redakcyjna koleżanka postawiła po prostu na światło, które tak lubi. Zdjęcia Ligoty wykonała w drugiej połowie kwietnia, kiedy pogoda była bardzo ładna, słoneczna. Pierwszy powiew wiosny i jej oznaki widać na fotografiach Marzeny: kwitną drzewa owocowe i kwiaty, jest też sporo zieleni, a niebo ma intensywnie niebieski kolor - idealnie taki, jak ma niebo na wiosnę.

- Robiąc zdjęcia w Ligocie miałam wrażenie, jakbym pracowała na negatywie. Każda klatka układała mi się w głowie, kiedy patrzyłam przez obiektyw. Naprawdę praktycznie nie musiałam powtarzać kadrów. Zestawienie kolorów: domów, budynków, pawilonów, drzew czy w ogóle przyrody i nieba było wymarzone, takie nasycenie barw w otoczeniu nie zdarza się często - zwraca uwagę Marzena.

Ligota to także miasteczko akademickie, w pandemii przerażająco ciche i spokojne, bo studenci Uniwersytetu Śląskiego i Śląskiego Uniwersytetu Medycznego uczą się przecież zdalnie, oraz modernistyczne wille wybudowane w latach 30. XX wieku przy ulicach Poleskiej i Mazowieckiej.

- Ligota jest bardzo zadbana i tak zaprojektowana, że mogłaby być osobnym miasteczkiem - mówi Marzena Bugała.

Wszechobecny spokój odczuwalny w tej części Katowic to poniekąd efekt pandemii. Jak opowiada nasza fotoreporterka, przed pandemią zrobienie w ciągu dnia zdjęcia ulicy w Katowicach bez ludzi było praktycznie niemożliwe.

- Zawsze ktoś szedł ulicą w dzielnicach, przecież to bardzo duże miasto. Teraz, kiedy spaceruję po Katowicach robiąc zdjęcia dzielnic i uda mi się spotkać na ulicach kilka osób, to jest to coś rzadkiego - zauważa.

Ale Ligota to też dzielnica zmian. Niedawno wybudowane zostało tutaj centrum przesiadkowe. A nowe rondo na DK81 i tunel, choć są w Piotrowicach, to mają też znaczenie dla mieszkańców Ligoty. To ważna droga dojazdowa do niej i wylotowa. Czy i na ile odkorkowała zieloną dzielnicę Katowice - to inna sprawa.

Ligota to szósta dzielnica Katowic, którą zatrzymała w kadrze Marzena Bugała w swoim cyklu fotograficznym poświęconym właśnie katowickim dzielnicom. Wcześniej pokazała: magiczny Nikiszowiec, otulone poranną mgłą osiedle Tysiąclecia, przyprószone śniegiem Szopienice, eklektyczne Bogucice i Załęże, gdzie czas się zatrzymał.

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Problemy kadrowe gastronomii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie