MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kilkoro dzieci z poparzeniami od grilla w szpitalu. Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach apeluje do rodziców

Szymon Kwiatkowski
Szymon Kwiatkowski
Kilkoro dzieci z poparzeniami od grilla w szpitalu. Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach apeluje do rodziców.
Kilkoro dzieci z poparzeniami od grilla w szpitalu. Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach apeluje do rodziców. kzenon/123RF
Kilkoro dzieci z poparzeniami od grilla trafiło w ostatnim czasie do Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka. Placówka wystosowała 28 maja apel do rodziców, aby zadbali o bezpieczeństwo swoje oraz swoich dzieci.

Zbliża się drugi w tym miesiącu długi weekend. Na dworze coraz cieplej, więc ludzie swój wolny czas często spędzają, robiąc grilla. Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka im. św. Jana Pawła II zastosowało apel o zachowanie bezpieczeństwa podczas spędzania swojego wolnego czasu.

Dzieci z poparzeniami od rozpałek grillowych

Do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach trafiło w ostatnich dniach kilkoro dzieci z oparzeniami po wybuchu rozpałki do grilla. Rany po takich oparzeniach są bolesne i długo się goją. Oparzenia, z którymi młodzi ludzie trafiają do GCZD, to nie tylko powierzchowne obrażenia rąk.

Nierzadko trafiają do nas pacjenci, u których po wybuchu rozpałki oparzone są twarz, szyja, brzuch, klatka piersiowa, całe kończyny górne. Jeśli są to głębokie oparzenia, to młody człowiek może w efekcie stać się niepełnosprawnym do końca życia - czytamy w apelu Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka im. św. Jana Pawła II.

Używanie rozpałek do grilla wymaga umiejętności i rozwagi, a np. stosowanie benzyny jest po prostu skrajnie niebezpieczne. Grill powinien być rozpalany i nadzorowany przez osoby dorosłe, odpowiedzialne za siebie. Zrzucanie odpowiedzialności na dziecko, może skończyć się tragicznie.

Jak zachować się podczas oparzenia?

W razie urazu oparzeniowego u dziecka podstawową czynnością jest chłodzenie rany wodą w temp pokojowej przez minimum 15 minut, po to, by ciepło zostało oddane i nie powodowało głębszych uszkodzeń. Należy korzystać z chłodnej wody o temp. ok. 20 st. - woda lodowata czy bardzo zimna powoduje obkurczanie naczyń krwionośnych, co tylko pogłębia uraz. Następnie należy zabezpieczyć ranę czystym opatrunkiem i jak najszybciej wezwać ratowników lub zgłosić się do lekarza. Można też dziecku podać lek przeciwbólowy. Nie należy stosować żadnych pianek, kremów czy żeli, nie mówiąc już o „babcinych” sposobach typu maślanka - wszystko to spowalnia prawidłowe leczenie. Nie należy też podawać dziecku jedzenia przed wizytą w oddziale ratunkowym, ponieważ może to utrudnić ewentualne znieczulenie małego pacjenta.

Lekarze zwracają też uwagę, że w skrajnych przypadkach dziecko może mieć też oparzone drogi oddechowe. To skomplikowane obrażenia, które leczy się na oddziałach intensywnej terapii. Są niezwykle groźne dla zdrowia i życia.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jak kupić dobry miód? 7 kroków

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni