Kontrowersje na zakończeniu sezonu żużlowego ROW-u Rybnik. Krzysztof Mrozek wyrzucił kelnera? Prezes Rekinów odpiera. Wcześniej się przyznał

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
Prezes Krzysztof Mrozek znany jest ze swojego krewkiego charakteru.     Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Prezes Krzysztof Mrozek znany jest ze swojego krewkiego charakteru. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Daniel Wojaczek
Udostępnij:
To totalne bzdury. Pozostawiam to bez komentarza - mówi o sytuacji, do której miało dojść w trakcie gali kończącej sezon żużlowców prezes ROW-u Rybnik, Krzysztof Mrozek. Podczas uroczystego zakończenia rozgrywek, sternik Rekinów miał wyprosić z restauracji jednego z kelnerów, będącego również dziennikarzem, Michała Stencla.

Kontrowersje na zakończeniu sezonu żużlowego ROW-u Rybnik. Krzysztof Mrozek wyrzucił kelnera? Prezes Rekinów odpiera. Wcześniej się przyznał

Miła uroczystość, jaką było zakończenie sezonu żużlowców ROW-u Rybnik nie obyła się bez zgrzytu? Przed kilkoma dniami żużlowcy, zarząd, sponsorzy, a także wszystkie osoby związane z zespołem Rekinów spotkały się na tradycyjnej gali zakończenia kolejnego roku rozgrywek.

Impreza, jak co roku miała bardzo miły charakter. Najlepszym - zdaniem kibiców - żużlowcom wręczono statuetki, dziękowano osobom i firmom wspierającym klub, snuto plany na kolejny sezon.

Jak się jednak okazuje, nie wszystko, co wydarzyło się w trakcie uroczystej gali było miłe. Prezes ROW-u Rybnik, Krzysztof Mrozek miał w pewnym momencie wyprosić jednego z kelnerów, powiązanego ze środowiskiem czarnego sportu.

Wyrzuconą z restauracji "Biały Dom" w rybnickiej dzielnicy Ochojec, gdzie odbywała się impreza, osobą miał być Michał Stencel. Rybniczanin pracujący zarówno w branży gastronomicznej - Stencel oferuje usługi kelnerskie - jak i żużlowej, obecnie jest dziennikarzem sportowym Motowizji, a w przeszłości pracował dla redakcji Sportowych Faktów, czy portalu Po-bandzie.com.pl. Był również związany z samym ROW-em pełniąc w nim funkcję rzecznika prasowego.

To właśnie Stencel, opisał całą sytuację w swoich mediach społecznościowych. Kelner w długim wpisie opisał, że faktycznie z osobą Krzysztofa Mrozka więcej dzieli go niż łączy, ale będąc w pracy nie ma to dla niego najmniejszego znaczenia.

- Dla mnie, impreza jak setki innych. Staraliśmy się przygotować to perfekcyjnie, pomimo co rusz nowych życzeń organizatora, zmiany daty imprezy oraz zmian godzinowych. Przed rozpoczęciem imprezy miałem okazję porozmawiać z wieloma osobami z kręgu klubu, z którymi także mam różne zdania na pewne tematy - opisał zajście w sieci Michał Stencel.

Tymczasem, jak się okazało miało to znaczenie dla sternika Rekinów. Jak zaznacza kelner i dziennikarz, wszystko przebiegało pomyślnie, dopóki na sali nie pojawił się Krzysztof Mrozek.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA PREZESA ROW RYBNIK

- Uczono mnie, by każdemu, niezależnie od funkcji społecznej, statutu materialnego, okazywać szacunek. Zatem przywitałem prezesa zwyczajnym "Dobry wieczór". Jak się mogłem spodziewać, nie zostało to odwzajemnione - wyjaśnia związany od lat z gastronomią i żużlem Stencel.

Tego, co stało się później Michał Stencel kompletnie się nie spodziewał. Kelner został wyproszony z imprezy, po tym jak prezes Mrozek miał powiedzieć właścicielowi restauracji, że "nie jest tam mile widziany".

W internetowym wpisie, Stencel nie pozostawia na Krzysztofie Mrozku suchej nitki. Przyznaje, że taka sytuacja zdarzyła mu się pierwszy raz w życiu.

- Przyznam też, że trafiłem na osoby, którym, jak się to mówi, słoma z butów wychodziła. Panu, Panie prezesie, wychodzą całe snopy - napisał Stencel, który zastanawia się, czy w podobny sposób szef Rekinów obchodzi się również z obsługą w sklepach.

Do sprawy niechętnie odniósł się prezes Krzysztof Mrozek. Jak lakonicznie powiedział nam sternik ROW-u opisana przez kelnera sytuacja to totalne bzdury. - Bzdury kompletne. Pozostawiam to bez komentarza - odparł poproszony o wyjaśnienia prezes Krzysztof Mrozek.

Zupełnie inaczej szef żużlowców tłumaczył się jednak w innych mediach. Dziennikarzom "Interii" prezes ROW-u wyjaśnił, że faktycznie taka sytuacja miała miejsce, ale kelner został wyproszony na wyraźną prośbę sponsorów, którzy zażądali opuszczenia restauracji przez Michała Stencla, w przeciwnym razie, to oni opuściliby lokal.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Australian Open nie dla Djokovicia, jakie szanse mają Polacy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie