Koszykarskie święto w Sosnowcu. Mistrzowie Polski sprzed 30 lat uhonorowani [DUŻO ZDJĘĆ]

Tomasz Szymczyk Szymczyk
Trzydzieści lat upływa w tym roku od drugiego i ostatniego jak na razie mistrzostwa Polski w koszykówce mężczyzn, które zdobyli zawodnicy sosnowieckiego Zagłębia. Drużyna z tamtego okresu spotkała się w sobotę w hali sportowej przy ul. Żeromskiego w Sosnowcu. Kibice prócz gwiazd sprzed lat mogli też zobaczyć towarzyski mecz współczesnych drużyn Zagłębia i Legii Warszawa. Koszykarskie Zagłębie występuje dziś w II lidze.

- Pracowałem w tym klubie ponad piętnaście lat. Budowaliśmy to krok po kroku. Najpierw było to mistrzostwo Polski szkół podstawowych, potem mistrzostwo Polski juniorów i na bazie tego zespołu graliśmy w II lidze. Wciągu trzech lat awansowaliśmy do ekstraklasy. W 1985 roku nie byliśmy faworytami. Graliśmy z Lechem Poznań, gdzie grało pół reprezentacji Polski. Tam przegraliśmy, ale potem dwa mecze były u nas. W hali na 2 tys. ludzi było 4 tysiące. Przy liniach wszyscy stali tak, że nie można było wyrzucić piłki zza linii bocznej czy końcowej. 2 tysiące osób zostało też przed halą. Pierwszy mecz był decydujący, w drugim było już łatwiej, ale walka trwała do końca. To był pierwszy sukces, powtórzyliśmy go za rok, w trzecim finale było najłatwiej i już nie zdobyliśmy mistrzostwa - wspominał niedawno na naszych łamach Tomasz Służałek, ówczesny i dzisiejszy szkoleniowiec klubu.

Oprócz Służałka w sosnowieckiej hali pojawili się m.in. Dariusz Szczubiał, Justyn Węglorz, Henryk Wardach, Marek Olechowski, Janusz Klimek, Jerzy Hernaś, Andrzej Żurawski, Włodzimierz Środa, Albert Wójciak, Andrzej Kokoszka, Andrzej Witczak czy Andrzej Kubaszczyk.

Jak powiedział Justyn Węglorz, ostatni raz w takim składzie drużyna widziała się przynajmniej dwadzieścia kilka lat temu.
- Takiego składu nie pamiętam. To bardzo miłe spotkanie. Staramy się być cały czas w kontakcie. Z tymi, którzy mieszkają w Sosnowcu, jest łatwiej. Z tymi, którzy wyjechali za granicę, bo przyjechali dzisiaj z Niemiec czy Anglii, trochę ciężej - mówi "DZ" mierzący 203 centymetry zawodnik. - Bardzo dobrze wspominam czasy, kiedy zdobywaliśmy mistrzostwo. Wiele się działo. Na halę wchodziły chyba trzy tysiące ludzi. Miasto żyło naszymi sukcesami. Może kiedyś to wróci. II liga to mało, ale od czegoś trzeba zacząć. Przez moment nie było nic w Sosnowcu. Próbujemy coś odbudować. Co z tego będzie, zobaczymy - dodaje.

Zawodnicy, trenerzy i działacze w przerwie pojedynku Zagłębia z Legią odebrali wyróżenia z rąk wiceprezesa Polskiego Związku Koszykówki Zdzisława Kassyka. Upominki dla koszykarzy przygotowały również władze Sosnowca.

- Życzę, żeby Zagłębie wróciło na parkiety ekstraklasy. Takie firmy jak Zagłębie, Wisła Kraków czy Legia Warszawa powinny grać w ekstraklasie - mówił Zdzisław Kassyk, a jego słowa wywołały na "Żeromie" brawa.

- Zagłębie Sosnowiec to historia polskiej koszykówki. Dziękuję za to co zrobiliście i dziękuję tym, dzięki którym możemy o tym przypomnieć. Kiedy się przypomina o sukcesie, to chce się następnego. Mam nadzieję, że nie będziemy czekać kolejnych trzydziestu lat - powiedział z kolei Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.

Towarzyski mecz Zagłębia z Legią zakończył się wygraną sosnowiczan 87:84. Przed spotkaniem w hali odbywał się też turniej streetballa.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wojciech Jaworski

To było [wulgaryzm] przezycie

Dodaj ogłoszenie