Książka: Dobra świnka. 320 kilo żywej wagi i wielkie serce

    Książka: Dobra świnka. 320 kilo żywej wagi i wielkie serce

    Katarzyna Pachelska

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Sy Montgomery, "Dobra świnka, dobra", Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2015, stron 288, cena ok. 30 złotych
    1/2
    przejdź do galerii

    Sy Montgomery, "Dobra świnka, dobra", Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2015, stron 288, cena ok. 30 złotych ©mat. prasowe

    Uwielbiam książki o zwierzętach, a ta pióra Sy Montgomery jest wyjątkowo urokliwa. Bo dotyczy świnki, która znalazła dom u dobrych ludzi.
    Sy Montgomery jest amerykańską przyrodniczką, pisarką i scenarzystką. Specjalizuje się w książkach przyrodniczych dla dorosłych i dla dzieci. Jednak "Dobra świnka, dobra" to nie jest jej zwykła książka, bo opowiada o niej samej i niezwykłej przyjaźni z niezwykłą świnką.

    Mała wątła świnka z hodowli znajomych Sy, odrzucona przez matkę, trafiła do domu pisarki i jej partnera właściwie przez przypadek. Sy nie potrafiła odmówić swojej znajomej, gdy ta poprosiła ją o zajęcie się biednym warchlaczkiem. Nie wróżono mu tłustej przyszłości. Prosiak dostał imię Christopher Hogwood, na cześć propagatora muzyki dawnej, żyjącego wtedy i mającego się świetnie pana Hogwooda.


    Wbrew naturze Christopher (świnka) zaczął się dobrze rozwijać. I tył, i tył, i tył. W apogeum swojej wspaniałej tuszy ważył 320 kilogramów. Jedzenie to była miłość jego życia (no może poza Sy). Wieść o śwince wiodącej beztroskie życie w przydomowej oborze szybko się rozprzestrzeniła po okolicy, czemu dopomógł sam Chris, wynajdując nowe sposoby na ucieczkę i degustowanie pysznych warzyw w ogródkach sąsiadów (świnie są bardzo inteligentne - Chris nigdy nie zniszczył swojego przydomowego ogrodu).

    Chris stał się celebrytą, pisały o nim gazety, telewizje kręciły reportaż za reportażem. Nade wszystko świnka przyciągała ludzi, którzy szybko stawali się przyjaciółmi domu. Świńskie spa, polegające na myciu Chrisa i polewaniu go ciepłą wodą, sprawiało wszystkim, również tym myjącym, wielką radość. Bo Chris potrafił każdemu okazać wdzięczność, każdego poznawał, obdarzał odpowiednim chrumknięciem.

    Świetna książka, z wieloma zdjęciami, taka ku pokrzepieniu serc.

    Katarzyna Pachelska,
    redaktorka DZ



    *Przepisy drogowe od 18 maja 2015: 50 km/h + odebranie prawa jazdy
    *Gdzie jest burza? Gwałtowny deszcz i grad [MAPA BURZOWA POLSKI ONLINE, RADAR BURZOWY]
    *Matura 2015 bez tajemnic: PYTANIA + ARKUSZE + ODPOWIEDZI
    *NA ŻYWO Akcja ratunkowa w KWK Wujek Śląsk trwa. Szukają 2 górników
    *Nowe becikowe: 1 tys. zł przez 12 miesięcy ZASADY + DOKUMENTY
    *Śląsk Plus. Zobacz nowe wydanie interaktywnego tygodnika o Śląsku

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo