Kto wywołał strajk na Manifeście Lipcowym 35 lat temu? Górnicy nie wytrzymali [WYWIAD]

Jacek Bombor
Jacek Bombor
Strajk w kopalni Manifest Lipcowy i podpisanie Porozumienia Jastrzębskiego 3 września 1980 roku.
Strajk w kopalni Manifest Lipcowy i podpisanie Porozumienia Jastrzębskiego 3 września 1980 roku. Józef Żak/MOK Jastrzębie-Zdrój
Udostępnij:
Trudno było wytłumaczyć pobożnej matce, że syn nie idzie na mszę w niedzielę, bo musi iść do pracy. Poza tym niedziela zawsze była dniem wypoczynku i spędzenia wolnego czasu. I właśnie na Manifeście górnicy przypomnieli władzy, że nie tylko pieniądze są najważniejsze. Ale także godność człowieka. A akurat na Manifeście wytworzyła się sytuacja, gdy tą ich godność zarówno dyrekcja jak i dozór systematycznie deptała – mówi Marcin Boratyn, kierownik Galerii Historii Miasta w Jastrzębiu-Zdroju

3 września 2015 roku minęło dokładnie 35 lat, gdy o 5.40 nad ranem na cechowni podpisano słynne Porozumienie Jastrzębskie. Przyjęto 21 postulatów Wybrzeża, ale górnicy wnieśli swoje wiano. A została jakaś wartość tego dokumentu, którą możemy się dzisiaj cieszyć?

Może zapis o wolnych sobotach i niedzielach. Początkowo miało to dotyczyć tylko pracowników kopalń, ale stało się inaczej. Bo wicepremier Aleksander Kopeć na cechowni został zapytany przez kogoś z sali, czy ten zapis odnosi się do całej Polski. I Kopeć, choć nie miał żadnych pełnomocnictw, wypowiedział znamienne słowa. Skoro śpiewaliśmy hymn państwowy, to odnosi się do całej Polski. – stwierdził. I zapytał, że jeśli to zagwarantuje, górnicy następnego dnia wrócą do pracy. I odpowiedziały mu oklaski. A więc on zagwarantował coś, co nie leżało w jego kompetencjach. W Warszawie nie zakładano zgody na taki postulat, podjął tę decyzję na własne ryzyko i szybko zapłacił za to stanowiskiem. Ale odegrał ważną rolę, rozładował całe te napięcie, bo w Warszawie nie zdawano sobie sprawy z tego, że jak górnicy zaczną strajk, to go doprowadzą do końca.

Jednak patrząc na listę postulatów, także tych socjalnych, dotyczących przywilejów branży, choćby odejście na emeryturę dla pracowników, którzy przepracowali 25 lat, można odnieść wrażenie, że także przyczyniły się do tej fatalnej sytuacji górnictwa, którą mamy obecnie. Dziś wiele takich głosów się pojawia…
Nie oceniałbym tego w ten sposób, bo pamiętajmy, że porozumienia były podpisywane w innym ustroju. A więc postulaty oddawały ducha tamtej epoki. Dotykającej bardzo mocno spraw pracowniczych, robotniczych. Tym się chwalił socjalizm, więc górnicy to wykorzystali. Dziś wiemy, że demokracja ma także swoją brutalną twarz, zapominania o jednostce. A socjalizm miał, jakby to nazwać, taką małą zaletę, że nie dopuszczał do skrajnej nędzy, opuszczenia człowieka. Państwo się nim interesowało. Chciałbym zauważyć, że porozumienie jastrzębskie to była umowa społeczna, pracownicza, z elementami poszanowania godności ludzkiej, nie było tam górnolotnych postulatów o niepodległości. Wówczas te postulaty pracownicze były adekwatne do sytuacji…

Gdy siadano do stołu negocjacyjnego, los górnika był dosyć smutny. Praca w systemie czterobrygadowym, 7 dni w tygodniu, świątek, piątek czy niedziela. Ciągle popędzany. Dlaczego akurat Manifest Lipcowy stanął w Jastrzębiu. A nie jakiś inny zakład w Tychach, Bytomiu, Katowicach? Przecież górnicy uchodzili za pupili władzy, nieźle zarabiali, mieli swoje sklepy z „luksusowymi” towarami…
Ten system zmuszał do pracy non stop. A pamiętajmy, że w kopalniach pracowali zazwyczaj ludzie pobożni, dla których niedziela miała w domu rodzinnym szczególną wartość. I trudno było wytłumaczyć pobożnej matce, że syn nie idzie na mszę w niedzielę, bo musi iść do pracy. Poza tym niedziela zawsze była dniem wypoczynku i spędzenia wolnego czasu. I właśnie na Manifeście górnicy przypomnieli władzy, że nie tylko pieniądze są najważniejsze. Ale także godność człowieka. A akurat na Manifeście wytworzyła się sytuacja, gdy tą ich godność zarówno dyrekcja jak i dozór systematycznie deptała…

Marcin Boratyn
Kierownik Galerii Historii Miasta w Jastrzębiu-Zdroju, badacz dokumentów źródłowych dotyczących Jastrzębia, autor licznych publikacji naukowych, współautor książki „Jastrzębska Solidarność 1980-2010”.


*Złoty pociąg odnaleziony! Już rozpala wyobraźnię ZŁOTY POCIĄG MEMY
*Gala BCC Katowice, czyli rewia luksusu i przepychu ZOBACZ ZDJĘCIA
*Tak policja z Katowic zatrzymuje handlarza dopalaczami ZDJĘCIA + WIDEO z zatrzymania
*Tak się bawią Katowice! Koncert na 150-lecie Katowic URODZINY KATOWIC ZDJĘCIA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

z
ziomal
To są takie same ciule zadymiarze i kłamcy bydło jest bardziej inteligentne od nich śmierdzący karierowicze
e
exegson
Tak jak wszyskie DUDY a ten ostatni klęczący cały czas, faryzeusz o długich i lepkich łapach, bez żadnego szacunku ,zeszmacony przez KARTOFLA i taką mendą pozostanie, kombinator 1000 lecia to jest największe świństwo w czasach powojennych ,drań i oszust.Daj mi 500 zł. na dziecko a nie zwalaj na rząd ty dupku.Pozdrawiam niech cię piekło pochłoni
l
leo
"W dokumentach są notatki milicjantów, którzy przysłuchiwali na rozmowom górników na przystankach i zapisywali notatki. "
J
Jorg
siedź na d**** i nie pier..l głupot ty pokręcony folksdojczu !
a
as
Artykuł obrzydliwy bo pominiecie w tytule (celowe - i tu mi nie p..dolcie!) imienia tego kacyka ma za zadanie sugerowanie ze chodzi albo prezydenta albo o szefa "S".
g
gość
Wałęsa miał charyzmę? Czy miał ZADANIE - jakie?
A co się stało z tą "charyzmą"? Rozpłynęła się razem ze stocznią?
g
gość
Czy na pewno masz głowę? Spróbuj się stuknąć. Powinno ci odpowiedzieć echo i może usłyszysz coś mądrzejszego.
D
Deutsch-Oberschlesier
"Zła organizacja przyczyną wypadku"

haha to już w 1980 roku wiedzieli że kancelaria prezydencka w której pracował Andrzej Duda tak zorganizuje lot że wyśle Lecha Kaczyśkiego na śmierć??
hahahaha
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie