Lisiecki: Osiedle Malinowice, jak amerykańskie przedmieście

Grzegorz Lisiecki
Amerykańskie przedmieścia - znamy je z powieści, filmów, a niektórzy także z autopsji. Klasyka z lat 50. i 60. ubiegłego wieku, czyli sielankowy obraz utrwalany serialami takimi jak Mad Men.

Spokój, cisza i może tylko jeszcze tylko trochę rock and rolla. I dzieciaki w koledżówkach. Z dala od wojen, wielkich problemów i niezręcznych rozmów o spłacanych kredytach. Krótko mówiąc: raj na ziemi klasy średniej.

Najwyraźniej w gminie Psary dobrze czują te klimaty. Małe Malinowice przyciągąją bowiem nie tylko nowych mieszkańców, ale także inwestorów. Ba, gmina mocno dokłada do edukacji wyposażając szkoły, by mieszkańcy nie wozili dzieci do większych miast.

CZYTAJ KONIECZNIE:
OSIEDLE MALINOWICE W PSARACH: SPOSÓB NA CUD DEMOGRAFICZNY

Malinowice to dziś symbol coraz wyraźniejszego trendu. Suburbanizacja to coś, co przerabiano dawno temu w Ameryce. Na przykład w Elm Grove w stanie Wisconsin, zajmującym czołowe miejsca w rankingu Business Insidera "Top 50 Best Suburbs in America".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie