Miejskie rowery w Katowicach robią furorę WIDEO + ZDJĘCIA

    Miejskie rowery w Katowicach robią furorę WIDEO + ZDJĘCIA

    Artykuł sponsorowany

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Miejskie rowery w Katowicach robią furorę WIDEO + ZDJĘCIA
    1/7

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Mat. prasowe

    Rowerowe Katowice dopiero nabierają rozpędu. Ludzie pokochali miejskie rowery, nie bez powodu zarówno ich, jak i stacji rowerowych jest coraz więcej. Obecnie w mieście mamy 428 rowerów i 52 wypożyczalnie. Z miejskich rowerów od trzech lat łatwością korzystamy za pomocą mobilnej aplikacji. Kiedyś używane głównie do rekreacyjnych przejażdżek, dziś dla wielu z nas stały się najszybszym środkiem transportu po zakorkowanym mieście. A to dopiero początek. Marcin Krupa prezydent Katowic chce iść z duchem czasu i już myśli o elektronicznych rowerach. Co przyniesie przyszłość?


    Przygoda z rowerem chyba u każdego z nas rozpoczynała się podobnie. Kij doczepiony do roweru i tata biegnący tuż za nim. Wielkie emocje, ogromny strach, ale i jeszcze większa chęć poczucia się wolnym jak ptak. No i zdarte kolana. Początki rowerowej przygody doskonale pamięta również Marcin Krupa, prezydent Katowic.

    - Jak u każdego dziecka, tak i u mnie, rowerowa przygoda zaczęła się od trójkołowca - mówi. - Czułem się na nim jak na motocyklu - dodaje.

    Prezydent mówi, że chęć jazdy na motorze zawsze dominowała w jego życiu.

    - W końcu przyszedł też czas na rower. Pierwszy był dwukołowy Pawik - wspomina. Prezydent przyznaje, że na tym rowerze nauczył się szybko jeździć, uwielbiał też pobijać na nim rekordy prędkości. - Niejednokrotnie kończyło się to obtarciami na łokciach - mówi.

    Pawik był bardzo specyficzny, ze względu na hamulec. Jego funkcje pełniła guma, która dociskała do opony, hamulec działał jednak tak ciężko, że mały Marcin Krupa nie miał sił, by go zacisnąć.

    - Hamowałem więc nogami, szurając po asfalcie - mówi. - Pawik przypomina mi dzisiejsze rowerki biegowe, na których uczą się jeździć małe dzieci. Pamiętam, że ja też odpychałem się nogami od chodnika i w ten sposób nauczyłem się pedałować - dodaje.

    Zobacz zdjęcia:
    Zobacz galerię


    Na miejskim rowerze
    Rowerowa przygoda prezydenta, pomimo uwielbienia do motocykli, trwa nadal. Marcina Krupę wraz z rodziną spotkać można na katowickich ścieżkach rowerowych. Prezydent w czasie wolnym używa swojego prywatnego roweru, ale w czasie pracy zdarza mu się korzystać z rowerów miejskich.

    Sonda

    Czy korzystasz z rowerów miejskich?



    Marcin Krupa ma też na swoim telefonie zainstalowaną aplikację Nextbike. - Rower wypożyczam, kiedy muszę się gdzieś szybko dostać, np. z Urzędu Miasta na Politechnikę Śląską - zdradza prezydent.

    Transportowy rower
    Jest się czym chwalić, tym bardziej że Katowice są jedynym miastem w Polsce, które uznało rower za środek transportu. #- Taki zapis widnieje w statusie Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej. To PKM odpowiada bowiem w naszym mieście za całą sieć rowerów miejskich - mówi Krupa.

    Prezydent wie, że w dzisiejszych czasach ludziom szczególnie zależy na szybkim przemieszczaniu się po mieście, a w tym celu świetnie sprawdzają się właśnie rowery miejskie.

    - W miejskiej dżungli rower okazuje się najszybszym środkiem transportu. Nie staniemy nim w korku, ominąć możemy też światła - chwali Krupa. Mało tego, w Katowicach miejskimi rowerami przewozić możemy także czworo małych dzieci lub pakunki, nawet do 100 kg. To tzw. rowery cargo, obecnie mamy ich 10.

    Miasto cały czas idzie z duchem czasu, przybywa nam nie tylko rowerów, ale i nowych stacji. Krupa przypomina, że w 2015 r. zaczynaliśmy od trzech wypożyczalni. - Progres jest ogromny - zaznacza.

    Sponsorskie i z budżetu
    Nowe stacje rowerowe pojawiają się dokładnie w tych miejscach, w których są najbardziej potrzebne. Część z nich budowana jest w ramach budżetu obywatelskiego, wówczas mieszkańcy sami wyznaczają miejsce stacji.

    W Katowicach działają też stacje sponsorskie. Prezydent przyznaje, że miasto początkowo namawiało przedsiębiorców, by tworzyli stacje, a teraz sami zgłaszają się do urzędu z taką chęcią.

    - Stawiamy stacje tam, gdzie są potrzebne, tam, gdzie sygnalizują mieszkańcy, ale również analizujemy kwestie samego wypożyczania rowerów, w których stacjach się ich najwięcej wypożycza, a gdzie troszkę mniej - mówi Krupa. - Pragniemy zaspokoić potrzeby wszystkich mieszkańców i gości, którzy również chętnie z miejskich rowerów korzystają - dodaje.

    Zimą na rowerze
    Z tego też powodu miejskie rowery zostaną z nimi w tym roku aż do grudnia. Dzięki temu będą mogli korzystać z nich również goście, którzy przyjadą do Katowic na Szczyt Klimatyczny ONZ 2018. Z drugiej strony będzie to też świetna okazja, by popularyzować korzystanie z roweru na przełomie jesieni i zimy.

    Przypomnijmy: rowery miejskie na ulice Katowic wróciły w tym roku w kwietniu. Sieć wypożyczalni rowerów w Katowicach cały czas się rozrasta. Zadebiutowała w 2015 roku, gdy testowano trzy wypożyczalnie. Rok później było ich już 11, a w 2017 roku - 35, z czego 10 sponsorskich.

    Zobacz zdjęcia:
    Zobacz galerię


    Całościowy koszt projektu zawierający dzierżawę urządzeń, rowerów oraz serwis wyniósł w tym roku 1,2 mln zł.

    - Katowice z każdym rokiem są coraz bardziej przyjazne rowerzystom. Inwestujemy znaczne środki w rozbudowę infrastruktury rowerowej - w zeszłym roku wydaliśmy na ten cel ponad 7 mln zł, a w tym roku będzie to o blisko milion złotych więcej. Sieć wypożyczalni rowerów w Katowicach cały czas rośnie - zaznaczał Krupa przed rozpoczęciem tegorocznego sezonu.

    W tym roku mieszkańcy mogą korzystać z ponad 400 rowerów w 52 stacjach. Przypomnijmy również, że prawdziwą rowerową rewolucję obserwowaliśmy 1 czerwca, gdy zainstalowanych zostało 11 kolejnych stacji, które zostały wybrane głosami mieszkańców w ramach budżetu obywatelskiego. Pojawiła się też jedna stacja realizowana w ramach wniosku budżetowego.

    20 tys. użytkowników
    Przybywa stacji, rowerów, ale i użytkowników. W ubiegłym sezonie w systemie zarejestrowanych było ponad 20 tys. osób, które łącznie ponad 100 tysięcy razy wypożyczyły rower.

    Jak korzystać z miejskich rowerów?
    Konieczna jest rejestracja. Do użytkowników dołączyć możemy, logując się za pomocą strony internetowej citybybike.pl lub nextbike.pl. Nextbike Polska jest liderem w dostarczaniu i obsłudze samoobsługowych wypożyczalni rowerów miejskich. Działa w Polsce od 2011 roku na licencji Nextbike GmbH, niemieckiej firmy istniejącej od 2004 r., która jest obecna na czterech kontynentach w 25 państwach i ponad 150 miastach.

    Jednorazowa rejestracja w systemie Nextbike umożliwia korzystanie z floty 40 tys. rowerów na całym świecie. System jest obecny m.in. w Niemczech, Austrii, Szwajcarii, Turcji, Cyprze, Emiratach Arabskich, Chorwacji, Azerbejdżanie, Łotwie, Nowej Zelandii, w Stanach Zjednoczonych, w Wielkiej Brytanii, na Węgrzech i Bułgarii. Rowery Nextbike można wypożyczać 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu w okresie od wczesnej wiosny do późnej jesieni, płacąc za wypożyczenie według lokalnych taryf. Pierwszy system Nextbike Polska uruchomił we Wrocławiu 8 czerwca 2011 r.

    10 miast z regionu
    W naszym województwie z systemu korzysta już 10 miast. Wśród nich są m.in. Gliwice, Sosnowiec, Tychy czy Pszczyna.
    Kiedy dokonamy niezbędnej rejestracji, od wypożyczenia roweru dzieli nas już tylko opłata inicjalna. Aby nasze konto było aktywne, zasilić musimy je kwotą minimalną w wysokości 10 zł.

    Opłata jest konieczna, nawet jeżeli chcemy korzystać z roweru tylko przez kwadrans, to czas darmowy. Przekraczając go, za godzinę użytkowania roweru zapłacimy 1 zł, za dwie godziny 2 zł, a za trzy 3 zł. Czwarta i każda następna godzina kosztuje nas 4 zł.

    Z rowerów miejskich, również w Katowicach, korzystać możemy w każdy dzień tygodnia przez 24 godziny na dobę.
    Sam proces wypożyczania roweru jest dziecinnie prosty. Wystarczy podejść do terminala, nacisnąć przycisk „Wypożycz”, następnie podać numer telefonu komórkowego oraz PIN i postępować zgodnie z instrukcjami na ekranie. Można też za pomocą aplikacji zeskanować kod QR, dzięki czemu rower zostanie automatycznie zwolniony. Jeżeli jest natomiast zabezpieczony linką, odblokowanie następuje za pomocą otrzymanego kodu do zamka szyfrowego.

    Kiedy chcemy oddać rower, nie musimy nawet podchodzić do terminala. Wystarczy, że wprowadzimy rower do elektrozamka. Bez obaw - sygnał dźwiękowy potwierdzi prawidłowy zwrot. Jeśli jednak na stacji nie ma wolnego miejsca, rower przypiąć możemy zamkiem szyfrowym do ucha wybranego stojaka lub innego roweru. Cyfry na zamku należy przetasować, a następnie podejść do terminala i przycisnąć „Zwrot”. Dalej postępujemy zgodnie ze wskazówkami na wyświetlaczu.

    Co ważne, na przejażdżkę na miejskich rowerach wybrać możemy się także z przyjaciółmi, którzy aplikacji nie posiadają. Na jedno konto wypożyczyć jednocześnie można cztery rowery. Dla każdego roweru system osobno nalicza czas wypożyczenia, dlatego nie trzeba oddawać wszystkich w tym samym momencie.

    Aplikację jednak warto posiadać, chociażby dlatego, że z jej pomocą szybko sprawdzimy dostępne stacje i ilość wolnych rowerów. A tych, jak obiecuje prezydent, wciąż będzie przybywać. Prezydent myśli nawet o rowerach elektronicznych. W mieście już pojawiły się także skutery do wypożyczenia. Zainwestował w nie jeden z banków, ale kto wie, co jeszcze przyniesie przyszłość.

    - Cały czas będziemy powiększać naszą sieć wypożyczalni i rowerów - obiecuje Krupa.


    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    Zobacz najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia w programie TyDZień




    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo