Mrożek i jego pierwsza żona Maria, ślązaczka

Grażyna Kuźnik
Sławomir Mrożek w roku 2012 odbierając w Katowicach doktorat honoris causa zamiast standardowej przemowy opowiedział o swojej pierwszej żonie. Arkadiusz Ławrywianiec
85 lat temu, w czerwcu 1930 roku urodził się pisarz Sławomir Mrożek. Jego pierwszą żoną była malarka Maria Obremba z Mysłowic, z zasłużonej dla Śląska rodziny.

Dwie siostry bliźniaczki, znakomite malarki Maria i Gabriela Obremba pochodzą z rodziny artystyczno-lekarskiej. Urodziły się w Mysłowicach, są Ślązaczkami z kroplą krwi chorwackiej ze strony ojca. Mają wiele uroku i talentów; obie kończą Akademię Sztuk Pięknych, obie poślubiają mężczyzn ważnych dla polskiej kultury.

- Obrazy Marii i Gabrieli są bardzo cenne i rzadkie, to artystki o światowej sławie - mówi Sabina Rotowska z Muzeum Historii Katowic, która badała losy sióstr i opisała je w "Gazecie Mysłowickiej". - Mają też interesujące życiorysy. Maria wyszła za Sławomira Mrożka, a Gabriela za Andrzeja Wajdę; przez jakiś czas pisarz i reżyser byli więc rodziną.

Ale artystki nie tylko w rodzinnym mieście są niemal zapomniane. Maria umiera młodo w Berlinie, wkrótce po wyjeździe Mrożków na stałe za granicę. Gabriela rozstaje się z Wajdą. Reżyser o swoich czterech żonach w autobiografii wspomina powściągliwie lub wcale; Gabrielę opisuje jednak ciepło. Sławomir Mrożek po śmierci Marii jest załamany; umarła na raka, zaledwie po trzech tygodniach od diagnozy. Pisarz wyznaje, że po jej stracie znalazł się na samym dnie. W "Dziennikach" pisze: "Jestem jak pieniek i korzenie po ścięciu drzewa, jak inwalida bez ręki."

Pisarz składa Marii hołd, gdy w 2012 roku przyjmuje w Katowicach tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Śląskiego.

Zamiast przemowy opowiada po prostu o Marii. Należała do grupy St-53 w Katowicach, złożonej z artystów sprzeciwiających się socrealizmowi. Cenił jej rodzinę, ojca, którego nie zdążył poznać, ale wiele o nim słyszał. Mówił, że poznali się w 1957 roku i odtąd bywał często w Katowicach. Młody Mrożek jest w tym czasie rysownikiem w "Przekroju", ma za sobą pierwsze opowiadania. A także artykuły, w których a to popiera sfingowany proces księży kurii krakowskiej, a to więzienie dla młodocianych więźniów politycznych w Jaworznie. Powoli jednak, pewnie także po wpływem starszej o trzy lata Marii, zmienia poglądy. "Tango", które daje mu sławę i międzynarodową karierę napisze, gdy już są małżeństwem.

Maria ma zdecydowane opinie na temat ustroju w PRL. Mrożek mówi w Katowicach, że jej ojciec był adiutantem Wojciecha Korfantego, "bił się z Niemcami na górze Świętej Anny i ludzie z gestapo mieli go na liście. Ukrywał się przez całą wojnę, co było wielką sztuką i wrócił do zawodu lekarza. Słuchałem opowieści Marii o jej ojcu, do którego odczuwałem żywą sympatię, mimo że nie znałem go osobiście."

Teodor Obremba miał naprawdę barwne życie. Osiadł w Mysłowicach, przez wiele lat był przewodniczym rady tego miasta, ale urodził się w Pogórzu koło Prudnika w chłopskiej rodzinie. Jego matka, jak podaje Witold Marcoń w publikacji "Lekarze w Sejmie Śląskim" z pochodzenia Chorwatka, nie znała niemieckiego. Dom był mocno propolski. Teodor wyleciał z gliwickiego gimnazjum za udział w Towarzystwie Tomasza Zana. Maturę zdobył w Wittsocku w Brandenburgii, skończył medycynę we Wrocławiu. Uczestniczył w trzech powstaniach śląskich. Był komisarzem plebiscytowym, zajmował się też opieką lekarską, został naczelnym lekarzem w głównym szpitalu dla wojsk powstańczych; jest to szpital PCK w Mysłowicach. Przyjaźnił się z Korfantym, wspierał go, został posłem na II Sejm Śląski. Umarł w 1951 roku.

Jego żona Irena z domu Rejewska była, jak podają niektóre źródła, raciborzanką. Przed wojną była uznaną malarką, dowodzi tego artykuł w "Polsce Zachodniej" z czerwca 1935 roku. Autor odwiedza artystkę w Mysłowicach. Zachwyca się mieszkaniem, pełnym sztuki ludowej. "Tak powinien wyglądać każdy wytworny dom polski" - pisze gazeta. Dodaje, że Irena jest rodowitą Ślązaczką. Ukończyła architekturę i szkołę plastyczną w Poznaniu. Jej obrazy i kilimy zdobywają medale na wystawach krajowych.

W 1927 roku przychodzą na świat Mara i Gaba, tak bliźniaczki nazwą się same. Pięknie rysują, są muzykalne. Gaba skończy szkołę muzyczną i za swój sopran uzyska międzynarodowe nagrody. Mara poświęci się tylko malarstwu.

- Ale jej dzieła gdzieś zaginęły, nic o nich nie wiadomo - mówi Sabina Rotowska.

Gabriela sprowadza prochy siostry z Berlina do Katowic w 1989 roku. Dopiero wtedy jest to możliwe. Dołączy do Marii i rodziców osiem lat później. Rodzina spoczywa razem na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc

w tytule-ślązaczka wg mnie z dużej litery, propolski dom ale matura i studia w Niemczech

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3