Certyfikowany dom pasywny, jaki znajduje się w Bielsku-Białej przy ul. Potok jest pierwszym w województwie śląskim i jednym z siedmiu w Polsce. Jego główną zaletą jest minimalne zużycie energii. To efekt m.in. budowy, w trakcie której zastosowano szereg rozwiązań minimalizujących zużycie energii w trakcie eksploatacji.
- Ten dom, który postawiliśmy jako pokazowy, zużywa 13,3 kilowatogodziny na każdy metr kwadratowy na rok. Podsumowaliśmy sezon grzewczy, nie wydaliśmy nawet 400 zł na ogrzanie tego budynku i wentylowanie – mówił w piątek Marcin Slosarczyk z Northouse podczas inauguracji Akademii Northouse. - To są fakty, z którymi ciężko polemizować. Postawiliśmy ten dom po to, by móc pokazać kontente liczby i rozwiać sceptycyzm, który na rynku jest dość czytelny – dodał.
Dom pasywny w Bielsku-Białej ma powierzchnię 87 m. kw. [z opcją wykorzystania poddasza będzie to 132 m. kw.]. Całkowita budowa w wykorzystaniem prefabrykatów trwała tylko 3,5 miesiąca.
W piątkowym spotkaniu, na którym omawiane są zagadnienia związane z zwiększeniem świadomości budownictwa pasywnego i edukację w tym zakresie, biorą udział m.in. Małgorzata Skucha, prezes Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, posłanka Mirosława Nykiel z parlamentarnego zespołu ds. energetyki i Günter Schlagowski, twórca i propagator idei budownictwa pasywnego.
Małgorzata Skucha przypomniała, że Fundusz od dawna finansuje efektywność energetyczną w budownictwie indywidualnym. W 2012 roku przygotowany został program budownictwa energooszczędnego.
- Do tej pory zajmowaliśmy się wszyscy opakowywaniem budynków styropian. Zależało nam jednak na budowaniu nowej kultury - od architektów, przez budowlańców aż po obywatela. Budowana była świadomość, że to się po prostu opłaca – powiedziała.
W marcu tego roku został podpisany program z siedmioma bankami na dofinansowanie budowy domów energooszczędnych o standardzie NF15 – każdy, kto zdecyduje się na taką budowę może liczyć na 50 tys. zł dofinansowania. Na budowę domu w standardzie NF40 dofinansowanie wynosi 30 tys. zł.
- Wiele gospodarstw domowych z tego skorzystało. Skorzystali z tego także deweloperzy, bo druga część programu jest przewidziana dla budynków wielorodzinnych – przyznała Skucha.
Skucha zwróciła uwagę, że domy zużywające więcej energii, po 2021 roku będą na rynku wtórnym miały ograniczoną wartość w stosunku do tych, które spełniają standardy. Wszystko dlatego, że po 2021 roku wchodzą w życie zapisy dyrektywy dotyczące wysokiej efektowności energetycznej.
Pytana o ocenę polskiego prawodawstwa, które nie jest sojusznikiem stawiania domów pasywnych, Sucha oceniła, że nie jest tak źle, bo zostały wypracowane określone rozwiązania. Aktualnie trwają zaawansowane prace nad ustawą o efektywności energetycznej.
- Życzyłabym sobie , by standardy Funduszu, które wprowadzaliśmy w 2012 i 2013 roku weszły od razu do przepisów, jednak konsultacje społeczne pokazały, że nie jest możliwe postawienie poprzeczki tak wysoko. Inne kraje po prostu wcześniej zaczęły. My będziemy stopniowo dochodzić do 2021 roku – dodała.
*Uwaga na kleszcze! Jak rozpoznać i leczyć boreliozę? Sprawdż tutaj
*Przepisy drogowe od 18 maja 2015: 50 km/h + odebranie prawa jazdy
*Koszmarny wypadek w aquaparku Nemo w Dąbrowie. Chłopak ma zmasakrowaną twarz
*NA ŻYWO Akcja ratunkowa w KWK Wujek Śląsk trwa. Szukają 2 górników
*Nowe becikowe: 1 tys. zł przez 12 miesięcy ZASADY + DOKUMENTY
*Śląsk Plus. Zobacz nowe wydanie interaktywnego tygodnika o Śląsku
Strefa Biznesu - Boże Ciało 2023. Gdzie i za ile wyjadą Polacy?
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Dołącz do nas na Twitterze!
Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?