Certyfikowany dom pasywny w Bielsku-Białej: 400 zł za ogrzewanie

Łukasz Klimaniec
Dom pasywny w Bielsku-Białej zużywa na ogrzewanie zaledwie 13,3 kilowatogodziny na każdy metr kwadratowy na rok. Roczne opłaty za ogrzewanie to 400 zł.
Dom pasywny w Bielsku-Białej zużywa na ogrzewanie zaledwie 13,3 kilowatogodziny na każdy metr kwadratowy na rok. Roczne opłaty za ogrzewanie to 400 zł. Łukasz Klimaniec/Dziennik Zachodni
Udostępnij:
Certyfikowany dom pasywny w Bielsku-Białej naprawdę istnieje, choć wydaje się, że to niemożliwe. - Ludzie powinni mieć świadomość, jak bardzo można obniżyć koszty utrzymania domu – twierdzą przedstawiciele Northouse, twórcy domu pasywnego w Bielsku-Białej. W piątek wraz ze specjalistami zaczęli w Bielsku-Białej dyskusję nad zwiększeniem świadomości budownictwa pasywnego i edukację w tym zakresie.

Certyfikowany dom pasywny, jaki znajduje się w Bielsku-Białej przy ul. Potok jest pierwszym w województwie śląskim i jednym z siedmiu w Polsce. Jego główną zaletą jest minimalne zużycie energii. To efekt m.in. budowy, w trakcie której zastosowano szereg rozwiązań minimalizujących zużycie energii w trakcie eksploatacji.

- Ten dom, który postawiliśmy jako pokazowy, zużywa 13,3 kilowatogodziny na każdy metr kwadratowy na rok. Podsumowaliśmy sezon grzewczy, nie wydaliśmy nawet 400 zł na ogrzanie tego budynku i wentylowanie – mówił w piątek Marcin Slosarczyk z Northouse podczas inauguracji Akademii Northouse. - To są fakty, z którymi ciężko polemizować. Postawiliśmy ten dom po to, by móc pokazać kontente liczby i rozwiać sceptycyzm, który na rynku jest dość czytelny – dodał.

Dom pasywny w Bielsku-Białej ma powierzchnię 87 m. kw. [z opcją wykorzystania poddasza będzie to 132 m. kw.]. Całkowita budowa w wykorzystaniem prefabrykatów trwała tylko 3,5 miesiąca.

W piątkowym spotkaniu, na którym omawiane są zagadnienia związane z zwiększeniem świadomości budownictwa pasywnego i edukację w tym zakresie, biorą udział m.in. Małgorzata Skucha, prezes Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, posłanka Mirosława Nykiel z parlamentarnego zespołu ds. energetyki i Günter Schlagowski, twórca i propagator idei budownictwa pasywnego.

Małgorzata Skucha przypomniała, że Fundusz od dawna finansuje efektywność energetyczną w budownictwie indywidualnym. W 2012 roku przygotowany został program budownictwa energooszczędnego.

- Do tej pory zajmowaliśmy się wszyscy opakowywaniem budynków styropian. Zależało nam jednak na budowaniu nowej kultury - od architektów, przez budowlańców aż po obywatela. Budowana była świadomość, że to się po prostu opłaca – powiedziała.
W marcu tego roku został podpisany program z siedmioma bankami na dofinansowanie budowy domów energooszczędnych o standardzie NF15 – każdy, kto zdecyduje się na taką budowę może liczyć na 50 tys. zł dofinansowania. Na budowę domu w standardzie NF40 dofinansowanie wynosi 30 tys. zł.

- Wiele gospodarstw domowych z tego skorzystało. Skorzystali z tego także deweloperzy, bo druga część programu jest przewidziana dla budynków wielorodzinnych – przyznała Skucha.

Skucha zwróciła uwagę, że domy zużywające więcej energii, po 2021 roku będą na rynku wtórnym miały ograniczoną wartość w stosunku do tych, które spełniają standardy. Wszystko dlatego, że po 2021 roku wchodzą w życie zapisy dyrektywy dotyczące wysokiej efektowności energetycznej.

Pytana o ocenę polskiego prawodawstwa, które nie jest sojusznikiem stawiania domów pasywnych, Sucha oceniła, że nie jest tak źle, bo zostały wypracowane określone rozwiązania. Aktualnie trwają zaawansowane prace nad ustawą o efektywności energetycznej.

- Życzyłabym sobie , by standardy Funduszu, które wprowadzaliśmy w 2012 i 2013 roku weszły od razu do przepisów, jednak konsultacje społeczne pokazały, że nie jest możliwe postawienie poprzeczki tak wysoko. Inne kraje po prostu wcześniej zaczęły. My będziemy stopniowo dochodzić do 2021 roku – dodała.

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bax
400zł a tona węgla 700zł więc wg.mnie 4 worki węgla wychodzi taniej bo każdy z mieszkajacych worek na plecy i latać po pokojach i ciepło jest!!!!!
p
pozdrawiam
macie Państwo jakieś domy pasywne które można zobaczyć ?
p
pozdrawiam
nie wiem czy bardzo czy nie kazdy ma swój punkt widzenia
G
Giewałt z Rybii
Proszę wziąć pod uwagę że zeszły rok był bardzo ciepły. Za ogrzewanie z ciepłą wodą zapłaciłem w zeszłym roku 1200 PLN.
Z tego 600 PLN to koszt ciepłej wody. Tak więc koszt ogrzewania 100m2 domu wyniósł mnie 600 PLN a nie mam domu pasywnego. Jest tylko dobrze i z głową ocieplony...
Dom wybudowałem za ułamek kosztów jakie pochłania dom pasywny...
[email protected]
s
sic!
Moim zdaniem wykończenie takiego domu w technologiach energooszczędnych to koszt ok 500 tys. zł.
Teraz trzeba przeliczyć co się opłaca rodzinie - brać kredyt na 500 tys. czy na 300 tys. i płacić rocznie na energię/ogrzewanie jeszcze ok 5 tys. Cudów nie ma.
A
Anna
Bardzo brzydki ten dom, przypomina jakiś barak. Pasywnosc pasywnoscią, ale trzeba jeszcze na to patrzeć przez resztę życia!:'(
B
Bogi
Nie napisano najważniejszego - ile taki dom kosztuje
J
Julian
???
M
Michał
w/wym. firma od dawna buduje certyfikowane domy pasywne w Polsce, na Śląsku np. w okolicach Tarnowskich Gór
Dodaj ogłoszenie