Nasze maszyny górnicze pracują na całym świecie. Lecz wsparcia rządu wciąż mało [MIESIĘCZNIK STREFA BIZNESU]

Michał Wroński
Udostępnij:
W Chinach i na Syberii. W Iranie, Turcji, Kazachstanie, Argentynie, Australii czy Wietnamie. Wszędzie tam, gdzie wydobywany jest węgiel kamienny, brunatny albo miedź, znajdziemy sprzęt z adnotacją "Made in Poland". Polscy producenci maszyn górniczych cieszą się renomą na całym świecie, choć nie oznacza to wcale, że świat stoi przed nimi otworem. Konkurencja na tym rynku jest bowiem ogromna, a rywale często przewyższają polskie firmy wielkością, kapitałem i zapleczem naukowym.

Obecnie z polskim górnictwem współpracuje ponad 200 dostawców maszyn, urządzeń i usług. Prym wśród nich wiodą cztery grupy kapitałowe: Famur, Kopex, Fasing i Bumech. Z myślą o precyzyjnym wskazaniu szans i zagrożeń dla ich działań poza granicami Polski, Ministerstwo Gospodarki zleciło w roku 2012 przygotowanie programu promocji dla maszyn i urządzeń górniczych. Dokument ten miał wskazać rynki o "wysokim potencjale eksportowym", ale i bariery, które ograniczają eksport polskiego sprzętu i usług. Wychodząc z założenia, że aby zagwarantować naszym producentom przewagę konkurencyjną, należy skoncentrować się na krajach, gdzie wydobywane są te same surowce co w Polsce, ograniczono się do największych producentów węgla kamiennego, brunatnego i miedzi. Ostatecznie, po uwzględnieniu korekt, na liście rekomendowanych przez ministerstwo krajów zostały: Chiny, Indie, Rosja, Kazachstan, Wietnam, Chile i Argentyna. 

Kierunki ekspansji polskich firm z grubsza pokrywają się z tym, co podpowiadali autorzy raportu, choć przedsiębiorcy bynajmniej nie zrazili się ostrzeżeniami przed wchodzeniem na "rynki nasycone". Katowicki Kopex ma mocną pozycję zarówno w Chinach i Rosji, jak też Australii oraz RPA. - Na tych rynkach już pracują maszyny i urządzenia Kopeksu, mamy ustaloną renomę i relacje biznesowe, co znacznie poprawia nasze perspektywy - mówi Piotr Broncel, członek zarządu Kopeksu. Jak dodaje, ważnym źródłem przychodów pozostaje dla grupy także rynek argentyński.

Rywalizujący z Kopeksem o dominację na polskim rynku Famur ma z kolei silną pozycję w Rosji. Wyprodukowane przez firmy z tej grupy kompleksy ścianowe pracują m.in. w położonych na zachodniej Syberii kopalniach koncernu SUEK, największego w Rosji producenta węgla energetycznego. Jak podkreśla Jacek Korski, doradca zarządu Famuru ds. przedsięwzięć zagranicznych, po chwilowym okresie przestoju w inwestycjach rosyjskie spółki wydobywcze znowu rozpoczęły zakupy urządzeń i sprzętu dla swych kopalń.

Polskie firmy nie ograniczają swej aktywności tylko do krajów będących największymi producentami węgla i miedzi. Urządzenia z Famuru trafiły też do kopalń w Turcji, Iranie i Kazachstanie, a wśród rynków godnych zainteresowania Jacek Korski wymienia Bośnię i Hercegowinę. 

Spadające od kilku lat ceny węgla dotkliwie uderzyły w jego Nie wszędzie jednak trudna sytuacja oznacza redukcję planów inwestycyjnych, kopalnie rozumieją, że brak inwestycji oznacza spadek rentowności w przyszłości - podkreśla  Broncel i na potwierdzenie tych słów wymienia kolejne kontrakty, o jakie w tej chwili walczy Kopex.

Problemem nie jest zatem brak zleceń, jest nim natomiast silna konkurencja. Producentom doskwiera wreszcie brak rządowego wsparcia dla inwestycji w branży górniczej i pozostawienie ich samym sobie w pozyskiwaniu zagranicznych kontraktów. A że tak wcale być nie musi, pokazują chociażby Czechy - gdy udzielały Turcji kredytu na rozwój tamtejszego górnictwa, to zastrzegły, że ma on zostać wydany na zakupy u czeskich producentów.  

(Cały tekst  przeczytacie w najnowsze wrześniowej „Strefie Biznesu”, miesięczniku menedżera wydawanym przez „Dziennik Zachodni”)

Wrześniowy, numer „Strefy Biznesu” znajdą Państwo w większości dobrych punktów sprzedaży prasy. Polecamy lekturę m.in: 

  • Macieja Jaglarza odpytujemy z jego drogi biznesowej. Jak to się stało, że kupił najwyższy katowicki wieżowiec Altus? 
  • Wszystkie oblicza katowickiej loży Business Centre Club, której stuknęło 20 lat 
  • Temat numeru: targi górnicze w Katowicach. Tu spotyka się elita branży. 
  • Na okładce Mirosław Bendzera, prezes Famuru. Mówi: „Nasza strategia to Go Global” 

 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Środki z KPO obniżą inflację - komentarz

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie