Nazajutrz

Ryszard Parka
Zwiedzanie muzeów nocą zawsze robi na mnie wrażenie. Z tym, że w odróżnieniu od wielu zwiedzam je również w dzień.

Czemu w nocy, choć to raptem raz do roku, jest tak fajnie? Normalnie jak idę do muzeum, spotykam w środku znudzoną szatniarkę, śpiącą salową oraz ciamkającą gumę do żucia wycieczkę szkolną. Wycieczka zresztą też jest znudzona, a rozbudzona gwałtownie salowa o eksponatach potrafi powiedzieć tylko: "Proszę nie dotykać eksponatów".

W tę jedną noc jest trochę inaczej. Czasem nawet wolno dotykać, sprawdzać, próbować. Ale następnego dnia muzea znów są otwarte w godzinach pracy. I znów spotkam tam szatniarkę, salową i ciamkającą gumę szkolną wycieczkę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie