Nowe otwarcie w Podbeskidziu. Prezes Kłys chce odbudować...

    Nowe otwarcie w Podbeskidziu. Prezes Kłys chce odbudować renomę klubu

    Przemysław Drewniak

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Rok 2019 może być lepszy dla piłkarzy i kibiców Podbeskidzia. Nowy prezes klubu ma ambitne plany

    Rok 2019 może być lepszy dla piłkarzy i kibiców Podbeskidzia. Nowy prezes klubu ma ambitne plany ©Łukasz Klimaniec

    Podbeskidzie Bielsko-Biała przez ostatnie pół roku funkcjonowało bez prezesa - akcjonariusze postanowili, że najpierw uporają się z kryzysem finansowym i organizacyjnym bałaganem, który ogarnął klub podczas kadencji Tomasza Mikołajki. Jego następcą w najbliższą środę zostanie znany w Bielsku-Białej biznesmen, Bogdan Kłys, a jego zadaniem będzie pozyskanie nowych sponsorów i powrót do Ekstraklasy.
    Rok 2019 może być lepszy dla piłkarzy i kibiców Podbeskidzia. Nowy prezes klubu ma ambitne plany

    Rok 2019 może być lepszy dla piłkarzy i kibiców Podbeskidzia. Nowy prezes klubu ma ambitne plany ©Łukasz Klimaniec

    Podbeskidzie ma za sobą burzliwy 2018 rok - zmieniali się w nim trenerzy, prezesi, a klub był przez moment w tak dramatycznej sytuacji finansowej, że groziło mu bankructwo i degradacja do ligi okręgowej. W ostatnich miesiącach Górale wyszli jednak na prostą, a pełniący obowiązki prezesa Edward Łukosz posprzątał po swoim poprzedniku, Tomaszu Mikołajce. Przeprowadził m.in. restrukturyzację wydatków, a jako mniejszościowy udziałowiec klubu wyłożył z własnej kieszeni 2,5 miliona złotych.
    Kolejne 3,25 mln dołożyło miasto, dzięki czemu udało się pokryć zaległe zobowiązania. - Jesteśmy w stabilnej sytuacji. Przygotowana strategia budżetowa na 2019 rok równoważy realne wpływy z wydatkami - zapewnił Łukosz.

    Koniec bezkrólewia

    Ostatnim etapem przywracania normalności w bielskim klubie było powołanie nowego prezesa. W środę oficjalnie poinformowano, że zostanie nim Bogdan Kłys, znany pod Klimczokiem biznesmen, który przez ostatnie trzy lata pełnił funkcję prezesa stowarzyszenia TS Podbeskidzie.

    Głównym celem Kłysa będzie przyciągnięcie do Podbeskidzia możnych sponsorów z regionu. Ma to być pierwszy krok w kierunku uniezależnienia klubu od miejskiej kasy. Prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski nie ukrywa, że jego celem jest prywatyzacja Podbeskidzia. - Gmina nie powinna być znaczącym udziałowcem w klubie sportowym. Chcemy podjąć działania zmierzające do odpowiedzialnego zbycia akcji prywatnym przedsiębiorcom, którzy będą dbali o dobro klubu - mówił Klimaszewski podczas niedawnej sesji Rady Miasta.

    Drugi priorytet nowego prezesa to odbudowa Podbeskidzia pod względem sportowym. Kibice mają już dosyć roli pierwszoligowego przeciętniaka. W rundzie jesiennej Stadion Miejski podczas spotkań Górali świecił pustkami, a średnia frekwencja spadła do 2 tysięcy widzów, co mocno ograniczyło wpływy pieniężne z dni meczowych.

    Powalczą o Ekstraklasę

    Na 13 kolejek przed końcem sezonu Podbeskidzie ma tylko sześć punktów straty do drugiego miejsca gwarantującego awans do Ekstraklasy. Przy Rychlińskiego widzą w tym szansę, dlatego Kłys już w czwartek spotkał się z trenerem Krzysztofem Brede i dyrektorem sportowym Andrzejem Rybarskim. Tematem rozmów były m.in. zimowe transfery. Nie jest tajemnicą, że bielszczanie chcą wzmocnić kadrę zwłaszcza w ofensywie, która jesienią była całkowicie uzależniona od Łukasza Sierpiny i Valerijsa Sabali. Nie jest zresztą pewne, czy ten drugi pozostanie w Podbeskidziu. Reprezentantem Łotwy zainteresowane są kluby Ekstraklasy, a że w czerwcu kończy mu się kontrakt, to Górale mogą mieć ostatnią szansę, by zarobić na nim konkretne pieniądze. Umowa ma jednak klauzulę przedłużenia z inicjatywy klubu, więc piłka jest po stronie bielskich działaczy. Pierwsze decyzje personalne przy Rychlińskiego mają zapaść jeszcze przed świętami.

    Kadrę na wiosnę Podbeskidzie chce zamknąć do 8 lutego, bo wtedy drużyna z Bielska-Białej uda się na dwutygodniowy obóz przygotowawczy do Turcji. Do tego czasu Górale rozegrają cztery sparingi - z Ruchem Zdzieszowice, ROW-em Rybnik, GKS-em Tychy i GKS-em Katowice. Po przerwie świątecznej zawodnicy wrócą do treningów 9 stycznia.

    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    Cudowny gol w Centralnej Lidze Juniorów


    Awantura piłkarek na meczu Czarni Sosnowiec - GKS Katowice


    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo