Papieskie błogosławieństwo. Natalia spotkała się z papieżem Franciszkiem [ZDJĘCIA]

Jakub Marcjasz
17-letni Natalia Kupczak z Żabnicy, która zmaga się z rzadką chorobą, marzyła o spotkaniu z papieżem Franciszkiem. Udało się spełnić to marzenie!

Ponad rok temu u dziewczyny zdiagnozowano nocną napadową hemoglobinurię. To rzadkie schorzenie erytrocytów polegające na braku czynników broniących przed ich rozpadem, można dowiedzieć się z internetowej encyklopedii wiedzy. Przy tej chorobie jedynym rozwiązaniem jest przeszczep szpiku kostnego. W przypadku Natalii dawcą okazał się jej młodszy brat. Przeszczep miał miejsce 25 listopada. Nastolatka co miesiąc musi jeździć do kontroli. Cały czas przyjmuje też całą masę leków. To jednak konieczność. Przynajmniej jeszcze przez kilka miesięcy.

Jeszcze przed wakacjami z Natalią spotkali się wolontariusze fundacji Mam Marzenie, która spełnia marzenia dzieci i młodzieży z chorobami zagrażającym życiu. Dziewczyna przez dłuższy czas nie mogła zdecydować, które ze swoich marzeń wybrać, ponieważ ma ich całe mnóstwo. Interesuje się praktycznie wszystkim. Spotkanie z Cristiano Ronaldo, Władimirem Putinem, a może papieżem Franciszkiem - zastawiała się dziewczyna, które ostatecznie zdecydowała, że to właśnie spotkanie z papieżem jest dla niej tym wymarzonym.

- Miałam bardzo dużo marzeń, ale pomyślałam, że spotkanie z Franciszkiem to jest takie marzenie, które zapamiętam do końca życia - tłumaczy wybór Natalia.

Niemożliwe? Wolontariusze fundacji udowodnili nie raz, że są w stanie zrealizować nawet najbardziej nieprawdopodobne marzenia. Tak i było też tym razem. W lipcu o marzeniu Natalii napisaliśmy na łamach Tygodnika Żywieckiego, piątkowego dodatku do Dziennika Zachodniego.

- Kilka dni po ukazaniu artykułu udało się nam pozyskać sponsora, który postanowił pokryć koszty realizacji marzenie Natalii - mówi Sebastian Uzar, wolontariusz fundacji Mam Marzenie.

Od 6 do 10 września Natalia wspólnie z czterema innymi podopiecznymi fundacji odwiedziła Rzym i Watykan. Oprócz głównych atrakcji obu miast miała okazję także uczestniczyć w audiencji i krótkim spotkaniu z papieżem Franciszkiem. Do realizacji marzenia doszło w środę, czyli w czwarty dzień pobytu.

- Rano, kiedy jadłam śniadanie, byłam jeszcze spokojna, ale im bliżej rozpoczęcia audiencji emocje były coraz większe - opowiada Natalia.- Kiedy papież wjechał papamobile na plac i do nas podszedł zaczęły trząść mi się ręce, w brzuchu pojawiły motylki - mówi nastolatka, z którą spotkaliśmy się kilka dni po powrocie z Rzymu. Spotkanie, chociaż trwało tylko kilka chwil, na pewno na długo pozostanie w pamięci.

- To było krótkie spotkanie, ale mimo to jestem zadowolona, bo nie każdy ma możliwość bycia tak blisko papieża. Jestem bardzo szczęśliwa. Mam jeszcze większą siłę - mówi Natalia.

Na pamiątkę Natalia oraz jej mama, która towarzyszyła dziewczynie, otrzymały obrazek z wizerunkiem papieża oraz różaniec.

- Inaczej jest patrzeć na papieża na żywo, a inaczej kiedy widzi się go w telewizji. Czuć to dobro, jakie bije od niego, ciepło robi się na sercu, wszystkie problemy na chwilę mijają - opowiada Katarzyna Kupczak, mama Natalii.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie