Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Parada starych traktorów w Częstochowie. Wydarzenie zorganizowano w ramach Krajowej Wystawy Rolniczej

Katarzyna Stacherczak
Katarzyna Stacherczak
Dawid Wygas
Dawid Wygas
Wideo
od 16 lat
Wydawać by się mogło, że traktory z minionej epoki lata świetności mają już za sobą. Nic bardziej mylnego. Pojazdy te wciąż budzą podziw i zachwyt. A gdy tylko organizowana jest parada ciągników, zawsze grają pierwsze skrzypce i właśnie na sobie skupiają wzrok zgromadzonych. Tak było w miniony weekend w Częstochowie. Podczas ogólnopolskich dożynek nie zabrakło leciwych pojazdów. Mogliśmy je oglądać zarówno w III alei, jak i na parkingu za jasnogórskim klasztorem. Pod Jasną Górą zameldował się też zabytkowy samochód marki Lublin!

Zabytkowe traktory pod Jasną Górą. Na widok tych maszyn aż się łezka w oku kręci

Ciągniki z minionej epoki mogliśmy tradycyjnie oglądać chociażby podczas 32. Krajowej Wystawy Rolniczej w Częstochowie, która towarzyszyła ogólnopolskim dożynkom na Jasnej Górze. Wystawcy przywieźli oni ze sobą wiele ciekawych, starych i pięknych sprzętów. Królowały oczywiście różne modele Ursusów.

Maszyny przyciągnęły nie tylko rolników. Chętnie oglądali je wszyscy odwiedzający, oczywiście na czele z dziećmi. Leciwe pojazdy można było podziwiać między innymi podczas parady - ku uciesze zebranych zorganizowano bowiem specjalny przejazd III aleją Najświętszej Maryi Panny i wokół placu Biegańskiego.

- Pokazujemy, jak kiedyś pracowało się wykorzystując stare maszyny - mówił Andrzej Ochocki, mieszkaniec Mieleszyna w województwie łódzkim, który reprezentował klub Skansen Lubecko. - Nasz klub prowadzimy hobbystycznie. Najstarszym pojazdem, który zaprezentowaliśmy w Częstochowie był Ursus C25. Pochodzi z 1962 roku. Był to bardzo udany model. Takich egzemplarzy jest już coraz mniej.

Zabytkowym traktorem na Gubałówkę!

Co ciekawe, rolnicze ciągniki używane - mimo wielu lat "na karku" - wciąż cieszą się ogromnym zainteresowaniem wśród kupujących. Za niektóre trzeba zapłacić niemal tyle, co za porządny samochód.

- Oczywiście zabytkowe traktory budzą zachwyt, ale osób, które chcą się zajmować ich renowacją jest niewiele. Wiąże się to bowiem z ogromnymi nakładami finansowymi. Coraz ciężej też znaleźć oryginalne części - przyznał Andrzej Ochocki. - Te stare ciągniki mają dusze. One są niezawodne. Jeżdżą, jeździły i jeszcze długo będą jeździć. W ubiegłym roku w specjalnym rajdzie pokonaliśmy nimi 800 kilometrów! Jechaliśmy nad morze do Redy. Z kolei w tym roku zorganizowaliśmy przejażdżkę do Zakopanego. Wjechały nawet na Gubałówkę! Oczywiście bezawaryjnie - dodał miłośnik zabytkowych traktorów.

Część zabytkowych traktorów wciąż jest eksploatowana i wykorzystywana do pracy w gospodarstwach rolnych, a część kupuje je tylko po to, aby podarować im drugie - zupełnie dotąd nieznane - życie. Mają po prostu być perełkami, które cieszą oko.

Fani starych traktorów często spotykają się na różnego rodzaju dedykowanych im wydarzeniach. Odbywają się liczne zloty, pokazowe przejazdy, czy konkurencje "sprawnościowe". Zwykle przyciągają one rzeszę pasjonatów z całej Polski. Poza tym leciwe pojazdy stanowią doskonałe urozmaicenie różnego rodzaju imprez plenerowych. Uczestnicy mają okazję podziwiać ich wygląd, sprawność oraz posłuchać opowieści o historii i przeznaczeniu tych maszyn. A przy okazji można przyjrzeć się im z bliska, a nawet siąść za kierownicą!

Przy tego typu inicjatywach zachwytom nie ma końca!

Zabytkowy Lublin pod Jasną Górą

Paradę zabytkowych traktorów, które przejechały przez centrum Częstochowę zamykał... zabytkowy Lublin.

- To pojazd, który ma w tej chwili 65 lat - mówił Tadeusz Bochnia, mieszkaniec gminy Miedźno. - Swego czasu pojazd ten wykorzystywano do transportu, ale był bardzo paliwożerny, dlatego zaprzestano więc jego produkcji. Palił 25 litrów na sto kilometrów - opowiadał.

Pojazd, który został zaprezentowany pod Jasną Górą trzeba było gruntownie odnowić.

- Przeszedł dokładną modernizację. Każda śrubka była odkręcona, wyczyszczona i ponownie skręcona. Było to bardzo pracochłonne, ale efekt jest zadowalający. Oczywiście do tego doszły też duże koszty. Sama rewitalizacja może kosztować około 10-15 tysięcy. Taką kwotę trzeba wydać na gruntowny przegląd i ewentualną wymianę części. Warto jednak to robić, bo zainteresowanie pojazdem jest ogromne. Na drodze się przecież nie spotka takiego samochodu - podkreślał Tadeusz Bochnia.

Zabytkowy pojazd jest normalnie dopuszczony do ruchu.

- Ludzie się za mną oglądają, kiwają mi, niektórzy zrównują się ze mną, żeby zrobić sobie zdjęcie. To bardzo ciekawe i miłe doświadczenie - podsumował.

Nie przeocz

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera