Polska - Słowenia: Magia Spodka ma pomóc Biało-Czerwonym ograć rywala

Jacek Sroka
Jacek Sroka
Polscy siatkarze mają ze Słoweńcami parę rachunków do wyrównania     Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Polscy siatkarze mają ze Słoweńcami parę rachunków do wyrównania Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Aneta Zurek / Polska Press
W sobotę o godz. 17.30 Polska zagra ze Słowenią w Katowicach w półfinale mistrzostw Europy siatkarzy. W niedzielę w Spodku Biało-Czerwoni walczyć będą o złoto lub brąz turnieju. Magia legendarnej hali ma pomóc kadrze Vitala Heynena pokonać naszego stałego rywala w ME.

Polska - Słowenia: Magia Spodka ma pomóc Biało-Czerwonym ograć rywala

- Kiedy myślę o ME, zawsze widzę Słowenię. Mierzymy się z nimi w zasadzie na każdym takim turnieju. Czasami było dobrze, czasami źle, ale z pewnością na ME to oni wypadają lepiej w tych pojedynkach. Mam nadzieję, że w sobotę zagramy lepiej i w końcu ich pokonamy - powiedział Michał Kubiak, kapitan reprezentacji Polski przed sobotnim półfinałem mistrzostw Europy.

Faktycznie Słoweńcy są naszym stałym rywalem w ME. Od 2015 roku gramy z nimi na każdych mistrzostwach Starego Kontynentu i zawsze przegrywamy. Przed sześciu laty w Bułgarii zdołaliśmy ich ograć w grupowym spotkaniu w Warnie 3:1, ale już w ćwierćfinale w Sofii górą byli rywale i odesłali Biało-Czerwonych do domu, choć ci przegrywając 0:2 w setach zdołali doprowadzić do tie-breaka, w którym ulegli 14:16.

W 2017 roku ME odbywały się w Polsce i ze Słoweńcami zmierzyliśmy się w barażach o wejście do ćwierćfinału. Nie pomógł gorący doping naszych fanów w Tauron Arenie. W Krakowie gładko 3:0 wygrali rywale, a odpadnięcie Biało-Czerwonych na tak wczesnym etapie pucharowej rywalizacji było niemałą sensacją.

Dwa lata później to Słoweńcy grali u siebie, a obydwa zespoły wpadły na siebie w półfinale. W Lublanie 11 tys. kibiców robiło wszystko, by pomóc gospodarzom nie zawsze w kulturalny sposób. Fani gwizdali i buczeli na Polaków, którzy przegrali 1:3 i skończyli ME na najniższym stopniu podium.

Teraz znów Polska zagra ze Słowenią, a w przełamaniu klątwy ma pomóc naszym siatkarzom Spodek. Katowicka hala to legendarne miejsce dla naszej siatkówki. To przecież w tym obiekcie Biało-Czerwoni zostali w 2014 roku mistrzami świata, a publiczność zawsze tworzy w nim na meczach niepowtarzalną atmosferę.

- Spodek to dla nas dobre miejsce. W powietrzu czuć coś niezwykłego, gdy się po nim przechadzasz. Pachnie siatkówką. Ja najlepiej pamiętam go z mistrzostw świata w 2014 roku. Prowadziłem wtedy Niemców i jako jedyna drużyna przebywaliśmy w Katowicach przez trzy tygodnie. Spodek stał się naszym drugim domem, a turniej skończyliśmy z brązowymi medalami. To było cudowne. Zarówno ja, jak i reprezentacja Polski, osiągaliśmy w Katowicach piękne sukcesy - napisał trener kadry Vital Heynen na swoim blogu.

Biletów na sobotnie półfinały i niedzielne mecze decydujące o rozdziale medali już dawno nie ma. Katowice przez cały weekend będą żyły siatkówką. Już w piątek po południu w znajdującej się nieopodal Spodka Alei Gwiazd Siatkówki kolejne sławy tej dyscypliny sportu odsłoniły swoje pamiątkowe tablice z odciskami dłoni. Uhonorowani zostali mistrzowie świata: Michał Winiarski, Mariusz Wlazły, Jakub Kochanowski, Damian Wojtaszek i Grzegorz Łomacz, wicemistrz świata Sebastian Świderski, były trener reprezentacji Polski Waldemar Wspaniały oraz prezes PZPS Jacek Kasprzyk.

Przed Spodkiem uruchomiono strefę informacyjno-promocyjną CEV EuroVolley 2021, której gospodarzami są były reprezentant Polski - Marcin Prus oraz Piotr Bednarski. Główną atrakcją strefy są siatkarskie campy, w których udział wziąć mogą wszyscy chętni. Na dwóch plenerowych boiskach można poodbijać piłkę z wielokrotnymi reprezentantami Polski - Łukaszem Kadziewiczem i Sebastianem Świderskim.

Fani będą mogli zmierzyć się także z Wilfredo Leonem. Ten pojedynek ma jednak wirtualny charakter, a jego motyw przewodni to prędkość zagrywki. Na najlepszych uczestników czekają nagrody. Miłośnicy siatkówki na placu obok katowickiej hali mogą zrobić sobie również… zdjęcie z reprezentacją Polski. Wszystko za sprawą fotobudki, która przypadła do gustu zarówno najmłodszym, jak i nieco starszym fanom. Strefa działa przez cały weekend w godzinach od 12.00 do 20.20.

- Jak dotąd spisaliśmy się świetnie i postaramy się to kontynuować pokonując Słowenię w półfinale - przekazał Kubiak polskim kibicom.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Złota Piłka dla Lewego?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie