18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Powstaje imienna lista dotkniętych Tragedią Górnośląską

Redakcja
Imienną listę mieszkańców Górnego Śląska deportowanych do pracy przymusowej w ZSRS w 1945 r. tworzy IPN. Historycy Instytutu wskazują, że to jedyna droga do ustalenia rozmiarów sowieckich represji nazywanych Tragedią Górnośląską i losów tysięcy konkretnych osób.

Pojęcie Tragedii Górnośląskiej odnosi się do aktów terroru wobec mieszkańców Górnego Śląska - aresztowań, internowania, egzekucji i wywózek do łagrów, które miały miejsce od stycznia do kwietnia 1945 r., po wkroczeniu Armii Czerwonej na Śląsk. Szacuje się, że wywieziono około 50-60 tys. osób. Część zginęła.

Tragedia Górnośląska do 1989 r. była ze względów politycznych tematem tabu. Od lat w woj. śląskim i opolskim trwają publiczne dyskusje dotyczące tej problematyki, jednocześnie IPN stara się docierać do nowych źródeł informacji na ten temat.

Stopniowo to się udaje. Informacje trafiają do powstającej od kilku lat i tworzonej w oparciu o narzędzia informatyczne imiennej listy zatrzymanych, a potem deportowanych. Jak przekazał PAP dr Dariusz Węgrzyn z Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Katowicach, lista liczy obecnie ponad 27 tys. zweryfikowanych nazwisk. Jej tworzenie polega na zbieraniu i porównywaniu kolejnych pozyskiwanych danych.

Ich źródła, to prócz polskich dokumentów z tamtych czasów (głównie list nazwisk powstałych podczas starań władz polskich o powrót deportowanych), m.in. wspomnienia uczestników i świadków wydarzeń, materiały umorzonego w 2006 r. śledztwa IPN czy archiwa rosyjskie. Ważnym źródłem są zdeponowane w Centralnym Archiwum Wojskowym kopie dokumentów Głównego Zarządu ds. Jeńców Wojennych i Internowanych NKWD/MWD. Analiza tych materiałów – pod kątem Tragedii Górnośląskiej – jest czasochłonna.

Powstawanie imiennej listy napotyka też szereg trudności. Jedna z nich to następstwo faktu, że akcję zatrzymań ludności cywilnej, która miała podlegać tzw. produktywizacji, czyli wykorzystaniu w przemyśle, struktury NKWD prowadziły głównie na terenach, które dopiero potem zostały przekazane państwu polskiemu.

Ponieważ polska władza w pierwszych tygodniach po wkroczeniu Armii Czerwonej nie miała tam wstępu, jej późniejsze próby doprowadzenia do powrotu wywiezionych opierały się przede wszystkim na zgłoszeniach rodzin. To listy (określane umownie jako społeczne) tworzone w kolejnych latach po 1945 r. m.in. przez starostów, organizacje społeczne czy gospodarcze.

Polskie władze nie zawsze domagały się powrotu wszystkich wywiezionych. Starano się przede wszystkim o osoby uznawane za Polaków, nieraz pomijano np. skompromitowanych wcześniejszą współpracą z organizacjami nazistowskimi. Istniała też najpewniej trudna do oszacowania grupa wywiezionych, która nie pojawiła się na polskich listach.

Dr Węgrzyn akcentuje, że tworzenie imiennej listy to żmudna praca porównawcza. Tylko na polskich listach społecznych wiele nazwisk powtarza się. Zdarzają się problemy z wariantami pisowni czy np. z zapisem miesięcy cyframi rzymskimi i arabskimi.

W oparciu o dotychczasowe dane z imiennej listy IPN całkowita liczba dotkniętych Tragedią Górnośląską to nie mniej niż 27 tys. osób. Górnej granicy liczby wywiezionych naukowcy Instytutu na razie nie próbują określać.

Niemieckie próby obejmujące zarówno mieszkańców zarówno Dolnego jak i Górnego Śląska wskazują na 62 tys. osób – w większości z Górnego Śląska. Dr Węgrzyn w toku swoich prac skłania się do liczby ok. 50 tys.; zastrzega jednak, że pozostało do sprawdzenia jeszcze sporo materiałów, np. wiele akt postępowań sądowych o uznanie za zmarłego.

Dotychczasowe dane nie są też wystarczające, by wiarygodnie szacować liczbę śmiertelnych ofiar Tragedii Górnośląskiej. „Jeśli nie jesteśmy w stanie powiedzieć, ile osób na pewno wywieziono, tym bardziej nie wiemy, ile powróciło” - zaznaczył naukowiec.

Część deportowanych wracała ze Wschodu, część z Zachodu (poprzez sowiecki obóz nr 69 we Frankfurcie nad Odrą), część nie wróciła też na teren Górnego Śląska, osiedlając się gdzie indziej. „Nawet przeglądając listy urzędów repatriacyjnych mamy ogromne zamieszanie. Myślę, że jedyną metodą, by zbliżać się do celu, jest dalsze tworzenie listy imiennej” - podsumował dr Węgrzyn. PAP


*Zimy w styczniu nie będzie [PROGNOZA POGODY NA STYCZEŃ 2014]
*Abonament RTV 2014 [OPŁATY, TERMINY, ULGI]
*Urlop macierzyński i urlop rodzicielski 2014 [ZASADY I TERMINY]

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 71

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
na imię miał

niejaki Fortepianowicz - IDIOT. Czy ja pisalem że chcę rozpowszechnic? Ty chyba wiesz jak powinien sie ten istny nazywac,co?

G
GLIWICZANIN

.

b
bochater

Sandman to bochater jednej takiej gownianej gry wiec nie komentuj bo nie masz prawa frajerze

N
Na tragedię górnośląską

nie skladają sie tylko represje sowieckie.Są dwie nacje na świecie który wypierają się swoich zbrodni,
Turcy i Polacy. By Wasze zbrodnie na Żydach zobaczyły światło dzienne, potrzebny był Tomasz Gross.
Jak powinien sie nazywac ten,który rozpowszechni Wasze zbrodnie na Niemcach,nie tylko po II wojnie swiatowej???

h
hilda

TEN SANDMAN MO RODZICOW CZORNYCH I NA DODATEK MUZULMAN

G
Gość

istniały .. tam jednym z naczelników był pan Gęborski, który uciekł przez swą śmierć wyrokowi Śmierci wiedząc że jego ofiary nie mają żadnych szans na przeżycie, tam osadzano Ślązaków ale nie tylko, także obcokrajowców w tym Holendrów, Ukraińców i oczywiście obywateli Polskich z AK.
Takim samym niedoścignionym był ... "Salomon Morell " Polski Żyd który w swym kłamstwie dożył sędziwego wieku opłacanego przez IIIRP demokratyczne państwo. Jak ten obywatel III RP mógł być opłacany przez III RP bo był Żydem Polskim i tutaj legną w gruzach wysiedlenia Żydów do Izraela z PRL
Jeden z wielkich przeciwników Morella pan Gomułka w czasie odwiedzin obozu dla ludności cywilnej Śląskiej nie potępił Morella lecz spędził czas na libacji Bolszewickiej. A po jego wyjeździe Ślązaków mordowano z większą ochotą niż przed przybyciem pana Gomułki, to kim był pan Gomułka ...

Teraz powróciły czasy dla zezwolenia niezrozumienia dla Ślązaków a może szykowane są nowe obozy
śmierci dla Śląskiej ludności cywilnej, jak mi wiadomo to takie poparcie nadciąga ze wschodu ...
Uważajcie na swoich wybrańców WIEJSKICH nie patrząc na tych co stawiają sprzeciw czy tych co im
przeciwstawiają ... jedni i drudzy to to samo .. zgrabne i bardzo zgrabna propaganda aby obwieścić
że Polacy to debile i są za Konstytucją pozbawioną prawa - czyli jej nie ma
Traktat Lizboński unicestwił konstytucję III RP a podpisał ją kto - sami poszukajcie.....

Jestem zwolennikiem prawdziwych informacji nawet jeżeli by były niewygodne dla nas samych Polaków.

s
sandman czarny

Jerzy Gorzelik naucza. "Nie Polak, nie Niemiec - Ślązak". Rozumiesz to przymule???

c
chrobok

Mozno by ktojsik s tych, co to wszyjstko o naszym Hajmacie lepi wiedzom, prziglondnol sie blizy tym mianom tych 11 "powstancow", podpisanych na tym papiorku.
Jo przeciep ech w archiwum, kaj przechowuje sie oryginalne akta zarzondow miast Gornoslonckich, uratowane przed polckimi umacnioczami.
We spisie ludzi podleglych opodatkowaniu z Hindenburga z roku 1943 niy znod ech zodnego s tych nazwisk.
Widza z tego, co te pofstance przijechali z Marsa (abo zza Buga). A mozno - jako cyste Poloki robjyli gyrade rajza po Ojropie ze biorym podrozy Wehrmacht?

f
feszter

Z przyjemnością muszę stwierdzić, że ostatnie parę nr. Dz.Zach. merytorycznie przybliżyły Ślązakom i Polakom sedno i rozmiar Tragedii Górnośląskiej (obozy, więzienia,deportacje do b.ZSRR, rabunek, szaber, powojenna dyskryminacja Ślązaków) i tylko niepoprawni szowiniści, nacjonaliści i oportuniści tym faktom zaprzeczają i na różne sposoby próbują usprawiedliwić.No cóż, ich to sprawa iż mimo to dalej uważają, że "czarne" jest "białe", a "białe" "czarne". Komunistyczna propaganda, nauczanie w szkołach historii w/g politycznego i narodowo polskiego zapotrzebowania zrobiły swoje i dużo jeszcze czasu upłynie zanim prawda o Tej Tragedii będzie powszechnie znana.Obecnie coraz jaskrawiej widać podział między dzisiejszymi mieszkańcami G.Śląska (Ślązacy, Polacy, Niemcy, Czesi) w sprawie uznania Ślązaków za odrębny naród a tym samym uznania ślōnskij gŏdki za język regionalny. Dziś już nikt rozsądny nie kwestionuje prawdę, że etniczny i historyczny G.Śląsku zamieszkują te nacje a wciąż władza i nacjonaliści kwestionują ten fakt, nie potrafią prawdzie spojrzeć w oczy,że nie wszyscy Ślązacy są "Polakami", że ok. 400.000 Ślązaków chociaż obywatele Polski wyłącznie poczuwa się "Ślōnzŏkōma", nie rozumieją faktu, iż nie można siłą i administracyjnymi przepisami nikogo zmusić do zmiany swojej tożsamości i stąd biorą się waśnie, uprzedzenia, czasem wręcz wrogość jeden do drugiego. Ci Ślązacy wyczuwają ten przymus i nigdy z nim się nie pogodzą tak samo jak nie pogodzili się z germanizacją ludu śląskiego. Tragedia Ślązaków od najdawniejszych czasów jest fakt, że sąsiedzi G.Ślaska rywalizują a czasem i wojują o ten region, walczą o dusze, sympatię a może i przyjaźń i poparcie Ślązaków. Tylko czy te wartości można osiągnąć silą i jawna lub ukrytą dyskryminacją?Jeśli Polacy i polska władza chcą pozyskać tą 400.000 rzeszę Ślązaków, to coś za coś panowie.Żaden Ślązak nie pokocha Polaków a tym bardziej władzę OBOJĘTNIE Z KTÓREJ STRONY BY NIE PRZYSZŁA jeśli podstawowe prawa obywatelskie tj. tożsamość, język, wolność zrzeszania się, równouprawnienie nie będą respektowane.Ślązacy jasno i wyraźnie określają te najważniejsze dla nich wartości i każdy sprzeciw władzy państwowej, każdy przymus, zakłamanie historii, dyskryminacja powoduje, że ta władza i popierający taką politykę Polacy widziani sa jako okupanci, którzy za wszelka cenę chcą przymusić Ślązaków do ich rozumienia polskości/ Część Polaków rozumie dążenia Ślązaków, część staje po stronie władzy, która z uporem maniaka dalej kłamie, przeinacza historię Tej Ziemi, szczuje, prowokuj,e dzieli nie tylko region ale i ludzi tu mieszkających.Warto zapytać władców kto i dlaczego boi się ok. 20% mniejszości Ślązaków- czyli odrębnego Ślaskiego Narodu? Kto i dlaczego boi się uznania ślōnskij gŏdki za język regionalny? Czy z powodu tego j. polski, niemiecki, czeski zniknie Czy ślōnskŏ gŏdka stanowi zagrożenie dla państwa, dla Polaków, Czechów czy Niemców,czy zagraża komukolwiek? Czy te słuszne postulaty Ślązaków muszą dzielić? Kuriozalne i niezrozumiałe orzeczenie SN dot.SONŚ na pewno pojednaniu nie sprzyja a wręcz odwrotnie zradykalizowało postawę Ślązaków. Do Polaków i polskiej władzy należy decyzja czy chcą mieć w Ślązakach lojalnego przyjaciela, czy dalej chcą być postrzegani jako gnębiciele i okupanci.Ślązacy przetrwali germanizacje, okupację przetrwali przymus podpisania folkslisty, przetrwali komunę i nie pozwolą się zniewolić, spolonizować, zgermanić, sczechizować ani traktować jako ob. gorszej kategorii a przyjacielem dla Ślązaka jest to państwo i ten, kto prawnie uznaje,rozumie i popiera nasze dążenia.Czy tak trudno to zrozumieć?

w
większości są

NIEMCAMI. Polski terror po wojnie spowodował ucieczkę ludności w sląskośc gdyż polskośc nie mogli udowodnic. To przecież lezy jak na dłoni, czyż Wam Polaczki ta słabośc do wszystkiego co niemieckie nic nie mówi. To Wy,Polacy jesteście autorami narodu sląskiego, dopóki Ślązacy nie podskakiwali był on Wam nawet na rękę. Dopiero jak pod szyldem śląskości narodził sie ruch autonomii zauważyliście że coś takiego jak naród sląski moze byc zagrożeniem polskiej racji stanu. Po 90 latach polonizacji Ślązaków, oprócz wyrugowania jezyka niemieckiego nic w ich świadomości się nie zmieniło, są Niemcami mówiącymi po polsku.

j
jest dowodem

bezprawia. Podajcie datę wydania tego plakatu by temu zaprzeczyc.

c
czy to wazne

UWAGA!!!DO REDAKCJI DZIENNIKA ZACHODNIEGO JEZELI TE WPISY PANA SANDMANA CZARNEGO NIE ZOSTANA USUNIETE SPRAWA TRAFI DO PROKURATURY!!!Z POWAZANIEM.

c
chrobok

Panie anonimowy autorze tego "artykulu"!
A powjyccie wy mi ino, eli te Niymce umieli to przecytac, co tam na tym papiorku stolo. Bo jak wjym, we Hindenburgu bolo dojsc malo Niymcow, co to na tajnych kompletach polckigo sie uczyli.
Bestosz niy jest ech taki pewny, co tyn papiorek niy je sfingowany, coby juzajs moc opluwac Niymcow!

c
czy to wazne

Myslalem ze dzienik zachodni to powazna gazeta,ale widac ze jest przez kogos manipulowana ze pozwalaja na takie oburzajace wpisy przez czlowieka uposledzonego psychicznie jak sandman czarny.Trzeba bedzie ta sprawe zalatwic gdzie indziej bo wedlug mnie jest to niedopuszczalne zeby tak narod slaski szkalowac.I obiecuje ze zajmne sie tym SLAZACY.

F
Fridka Nowoczka

Jo niy wiedzial, co loni sie zwali Marjanami.
Wjym ino, co przislali ich ze Warsiafki i zza Brynicy, co mieli czerwone legitki ze sztyryma literami PZPR i wyglondali jak radiski.
Potym, jak sie obszkrobali ze tego czerwonego przekonania, pokozalo sie, co podobno byli ofiarami. Chyba wlasnego chytrustwa, gupoty i soronstwa.
Inrigens - soroniami zostali do dzisiej - jak tyn co w nochalu dubie, abo tyn kapus SB w arcypastuchowy szatxce i tytce na gowie!

Dodaj ogłoszenie