Pożar w Mysłowicach, wybuch w Katowicach: Lokatorzy marzą, aby wrócić do domów

J. Przybytek, M. Chruścińska
Wskutek wybuchu gazu w kamienicy przy ul. Chopina zginęły w sumie cztery osoby Maciej Gapiński
Budynek przy ul. Górniczej w Mysłowicach, którego poddasze spłonęło, ma zostać wyremontowany. Nie ma jeszcze decyzji, co z kamienicą z ul. Chopina w Katowicach.

Wkrótce minie pięć miesięcy od tragedii, jaka wydarzyła się przy ulicy Chopina w Katowicach. W kamienicy wybuchł gaz. Zginęła 3-osobowa rodzina, kolejny lokator zmarł w szpitalu. Pozostali mieszkańcy zostali przeprowadzeni do mieszkań wskazanych przez miasto, przebywają w nich do dziś. Część chciałaby wrócić do swoich domów.

- Wciąż jesteśmy na etapie wyboru firmy, która sporządzi wstępną dokumentację projektową - mówi Dariusz Nalepka ze spółki Akces Obsługa Nieruchomości, która jest zarządcą kamienicy. - Na jej podstawie oszacujemy koszty ewentualnej odbudowy. W kwietniu odbędzie się zebranie wspólnoty mieszkaniowej i wtedy prawdopodobnie zapadnie decyzja, co dalej - zaznacza Nalepka.

Stan techniczny kamienicy po wybuchu gazu badali inspektorzy nadzoru budowlanego w Katowicach. Już dzień po katastrofie stwierdzili, że nie trzeba rozbierać ocalałego z wybuchu budynku, jedynie z użyciem ciężkiego sprzętu rozebrano jego uszkodzony fragment od strony ul. Chopina.

WYBUCH GAZU W KATOWICACH NA CHOPINA - CZYTAJ [TUTAJ]

Irena Soblewska, która przy Chopina mieszkała wraz z córką i wnukami, sama dopytuje nas, czy wiemy coś o planach odbudowy. - Mieszkamy w Bogucicach, a chcielibyśmy wrócić do centrum. Tu mamy wszystko, można powiedzieć, że się urządziliśmy - mówi.

Pomoc poszkodowanym nadal gwarantują urzędnicy z Katowic. Radni niedawno uchwalili zmiany w budżecie, na listę wydatków wpisali ponad 46 tys. zł. To kwota, jaką na konto Urzędu Miasta wpłacili anonimowi darczyńcy.

- Otrzymane pieniądze będą przeznaczone na uzupełnienie potrzeb tych rodzin - wyjaśnia Jolanta Wolanin, zastępca naczelnika Wydziału Polityki Społecznej w UM w Katowicach.

Lokatorzy zaraz po tragedii zostali objęci opieką pracowników MOPS-u i psychologów. Rodziny otrzymały też wsparcie finansowe: po 4 tys. zł na zakup wyposażenia nowego mieszkania i 1 tys. zł na zakup ubrań czy środków higieny z magistratu oraz po 6 tys. zł ze Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Do tego wsparcie rzeczowe: sprzęty AGD, odzież, bieliznę, paczki żywnościowe, środki czystości od mieszkańców Katowic, zaś karty podarunkowe i bony towarowe od katowickich firm.

Podobnej pomocy potrzebują właśnie lokatorzy kamienicy z ulicy Górniczej 17 w Mysłowicach, w której w poniedziałek wybuchł pożar. Zginęła jedna osoba, trzy - w tym dwójka dzieci - trafiły do szpitali. Powołany przez prokuraturę biegły z zakresu pożarnictwa bada przyczyny tego zdarzenia.

- Nie mamy jeszcze wyników ekspertyz. Nie wykluczamy żadnej wersji: od awarii instalacji po podpalenie - wyjaśnia Monika Stalmach-Ćwikowska, szefowa mysłowickiej prokuratury.

Tymczasem mieszkańcy feralnego budynku kolejną noc spędzili w hotelu. Wczoraj dopiero przedstawiciele Śląsko-Dąbrowskiej Spółki Mieszkaniowej, administrującej kamienicą, złożyli im konkretne propozycje zastępczych mieszkań.

- To głównie lokale przy ulicach Sobieskiego i Świerczyny. Tutaj mamy najwięcej pustych mieszkań. Wszystkie będą czyste i wyremontowane - zapewnia Monika Sztuka ze ŚDSM. Lokatorzy z kamienicy przy Górniczej 17 mają tutaj powrócić. Kiedy? Nie wiadomo.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie