Praca zdalna. Bełkoczesz na Teamsach podczas zebrania? Mogą Cię zwolnić! To nie żart!

Paulina Błaszkiewicz
Paulina Błaszkiewicz
Wielu z nas od ponad roku pracuje zdalnie. Ta forma pracy niebawem ma zostać uregulowana w Kodeksie Pracy, bo jak się okazuje pracownikom zdarzają się rozmaite przewinienia. Najpoważniejszym jest spożywanie alkoholu w czasie pracy, co mimo wszystko trudno udowodnić, gdy pracownika nie ma w biurze.WIĘCEJ NA KOLEJNYCH STRONACH>>>Polska Press
Wielu z nas od ponad roku pracuje zdalnie. Ta forma pracy niebawem ma zostać uregulowana w Kodeksie Pracy, bo jak się okazuje pracownikom zdarzają się rozmaite przewinienia. Najpoważniejszym jest spożywanie alkoholu w czasie pracy, co mimo wszystko trudno udowodnić, gdy pracownika nie ma w biurze.

Zobacz video: jak ekologicznie uprawiać ogródek?
[xllink]bae70c4a-f897-45ab-fe2a-84065190eb40,2bea65d5-0fbb-7068-4acc-ed9194c1429d[/xlink]

- Coraz częstszym problemem jest spożywanie alkoholu lub przyjmowanie narkotyków przy pracy w domu. W ostatnim czasie zetknąłem się z co najmniej kilkunastoma sygnałami od firm w tej sprawie - mówił Grzegorz Orłowski, radca prawny w kancelarii Orłowski Patulski Walczak w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną na początku tego roku.

Jak to udowodnić?

Pojawiają się sygnały, że w takich sytuacjach pracownicy dostają zwolnienia dyscyplinarne. Problem w tym, że pracę pod wpływem alkoholu trudno udowodnić. Bełkot na Teamsie nie jest jednoznacznym dowodem na to, że pracownik podczas pracy pije. W pracy stacjonarnej można wezwać do miejsca pracy policję. W domu pracownik nie musi wpuszczać funkcjonariuszy do środka. W ocenie prawników zwolnienie dyscyplinarne za picie alkoholu podczas wykonywania pracy zdalnie trudno udowodnić, ale jeśli z tego powodu pracownik nie odbiera telefonów albo nie loguje się do swojego służbowego komputera może być uznane za niewykonywanie obowiązków pracowniczych.

Praca zdalna. Bełkoczesz na Teamsach podczas zebrania? Mogą Cię zwolnić! To nie żart!

Praca zdalna ma zostać uregulowana w Kodeksie Pracy, ale do dziś nie znamy szczegółów tych regulacji. Tymczasem od marca większość osób jest kierowana do pracy zdalnej, do czego zachęcają rządzący w związku ze wzrostem zachorowań na koronawirusa.

Jest coraz gorzej?

Rok temu dla pracowników wykonywanie pracy z domu było nowością. Wielu z nich było zadowolonych z tego, że nie musi chodzić do biura. Inne były też nasze nawyki.

- Malowałam się na każdą videokonferencję, w której musiałam brać udział. Dbałam też o strój. Wyglądałam tak jak miałabym iść do biura, a dziś zdarza mi się pracować przez pół dnia w piżamie - pisze jedna z pracownic dużej korporacji w mediach społecznościowych.

Pracownicy, którzy od kilkunastu miesięcy pracują zdalnie mają dziś zupełnie inne nawyki. Często łączą obowiązki rodzica i pracownika. Mają problem m.in. z wykonywaniem pracy do określonej godziny, bo przecież są w domu i mogą coś odłożyć na potem, a w tzw. międzyczasie mogą przygotować obiad, czy wyskoczyć po bułki do piekarni. Tymczasem jak pisze portal Business Insider, więcej czasu, więcej swobody i mniej stresu (nie boimy się, że ucieknie nam pociąg albo stania w korkach) mamy tylko teoretycznie.

To zaś powoduje, że bardzo łatwo jest rozluźnić podejście do pracy i tym samym np. popadać w prokrastynację. Dlatego należy, jak ognia wystrzegać się pułapki, którą jest luz i poczucie dużej ilości czasu na wykonanie swojej pracy - to sprawia, że odsuwamy zadania, rozwlekamy je w czasie, bo przecież mam dodatkową godzinę czy dwie. Nagle robi się 16.00, a my nawet nie zbliżamy się do końca, a w efekcie kończymy o 20, zamiast o 17 - czytamy na stronie portalu.

Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć jednym z rozwiązań ma być wprowadzenie pracy hybrydowej, by dla zachowania równowagi pracownicy pojawiali się w biurze. Czy będzie to możliwe, gdy wciąż obowiązują obostrzenia?

Będzie wakacyjny boom? Polacy stęsknieni za podróżami

Wideo

Materiał oryginalny: Praca zdalna. Bełkoczesz na Teamsach podczas zebrania? Mogą Cię zwolnić! To nie żart! - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zadowolony pracownik

Ostatnio media demonizują pracę zdalną. Kto za to płaci? A już wiem. Koncerny paliwowe. Pracując z domu, mniej tankujesz.

Spójrzmy na temat z szerszej perspektywy.

1. Alkohol w pracy - przez cały rok u nas nikomu to się nie zdarzyło, a jeśli ktoś jest w niedyspozycji po imprezie, to bierze nż tak samo jak to było podczas pracy w biurze. W domu nawet lepiej, bo nie ma z kim pić. Czy mam pokazać barek w biurze? Dziwnym trafem podczas pandemii przybyło znacznej ilości alkoholu.

2. Ogarnianie się - no i lepiej, bo nie musisz godzinę ogarniać się przed wejściem do biura. Lepiej wykorzystujesz czas.

3. Prokrastynacja - to jest problem i był także w biurze (przyzwolenie na oglądanie panienek), wyjścia do sklepu także się zdarzały. W domu nikt tego nie pilnuje, ale to nie znaczy, że możesz sobie wyjść na 2 godziny. Musisz być cały czas dostępny (trzeba zareagować na jakiś problem). Walka z prokrastynacją to podstawa przy jakiejkolwiek formie pracy.

4. Łączenie obowiązków pracownika i rodzica - tu masz wybór, czy dać dziecko do przedszkola lub do kogoś z rodziny, czy zajmować się dzieckiem.

5. Praca hybrydowa ma więcej wad niż zalet, gdyż wprowadzi chaos organizacyjny i będzie to forma przejściowa z pracy zdalnej do pracy stacjonarnej. Mamy szansę zburzy dotychczasowy porządek, czyli zamiast budować kolejne biurowce, inwestować w domowe biura. Potrzeba interwencji na rynku nieruchomości, gdyż obecnie mało kto może pozwolić sobie na własne mieszkanie, a te na wynajem służą do oglądania Netflixa i picia wina (brak miejsca nawet na małe biurko).

6. Ograniczenie przenoszenia chorób zakaźnych - oprócz CoV-SARS-2 jest jeszcze grypa i masa innych chorób przenoszonych między biurem a przedszkolem. Praca zdalna mocno ograniczyła transmisję.

7. Spokój - w biurze jest gwar, ploty, ciężko się skupić, a w domu masz spokój i możesz pracować w komfortowych warunkach.

8. Pada zarzut - izolacja - ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby spotykać się po pracy i chodzić na imprezy integracyjne?

9. Ograniczenie mobilności ludzi i zmniejszenie ruchu samochodowego odciąży ulice polskich miast. To pierwszy krok do odkorkowania ulic.

10. Koniec z piciem kawy na koszt pracodawcy. Pierwsza kawa, druga kawa, trzecia kawa, czwarta kawa, 4x30 minut i 2h przeminęło. Do tego jeszcze jakieś playstation, piłkarzyki czy co tam pracodawca wstawił do biura i połowę czasu marnujemy na rozrywkę. W domu nie ma już tak dobrze - trzeba pracować.

11. Nie oszukujmy się, ale nie wszyscy darzą się sympatią i nie ma sensu zmuszać ludzi, by ze sobą siedzieli.

12. Pracodawcy mogą zaoszczędzić na wynajmie powierzchni biurowych, a co więcej, będzie powstawać coraz więcej firm wirtualnych (bez fizycznej siedziby, gdyż będzie ona zbędna). Technologia zmienia sposób komunikacji i większość spraw można załatwić na odległość.

13. No i więcej czasu poświęcasz rodzinie, bo nie musisz godzinę dojeżdżać do pracy, ogarniać się przed wyjściem. Rano zaczynasz, kończysz za 8h i masz więcej czasu dla dzieci.

Idźmy w tym kierunku, a nie wracajmy tego, co było.

Część firm nigdy nie przeszła na pracę zdalną, bo wg ich prezesów praca zdalna to nie praca i pracownik musi być na oku. Poważne firmy nie mają z tym problemu, ponieważ rozliczani jesteśmy w efektów pracy.

Tekst można kopiować.

Dodaj ogłoszenie