Prezes Derdziuk: ZUS jest instytucją niezawodną...

Zbigniew Derdziuk
Zbigniew Derdziuk, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych
Zbigniew Derdziuk, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych arc./materiały prasowe ZUS
Dlaczego ZUS ma się dobrze? A my - przyszli emeryci - wciąż narzekamy na system ubezpieczeń? Rozmowa ze Zbigniewem Derdziukiem, prezesem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

Co pan sądzi o zamieszaniu wokół Otwartych Funduszy Emerytalnych? Czy jest to faktycznie "skok na kasę" - jak twierdzą nie tylko niektórzy politycy, lecz także ekonomiści?
Korekty systemu są niezbędne, zwłaszcza sposób wypłaty emerytur z II filaru.

Bardzo "rzeczowa" ta pańska opinia… Proszę w takim razie powiedzieć, czy ZUS zdąży z przygotowaniem się do zmian w systemie emerytalnym?
ZUS to instytucja niezawodna, która ani raz w swej 80-letniej historii nie spóźniła się z wypłatą świadczeń.

Z tą niezawodnością to niech pan nie przesadza, bo nasza redakcyjna linia interwencyjna się przegrzeje…
Nie przesadzam. ZUS jest niezawodny. Natomiast zmiany w prawie są niemal codziennością, w której Zakład funkcjonuje. Dla przykładu: od 1998 roku, kiedy to zaczęliśmy budować Kompleksowy System Informatyczny, w polskim systemie ubezpieczeń było ponad 500 zmian prawnych, które wymagały dostosowania informatycznego! ZUS jest więc przyzwyczajony do nieustannej modyfikacji. W tym konkretnym przypadku potrzebujemy - ze względu na charakter zmian - 6 miesięcy na przeprowadzenie modyfikacji systemu.

W jakim systemie będą obliczane nasze przyszłe emerytury? I dlaczego jakoś ludzi nie przekonuje, że prosty przelicznik - ile odłożyłeś, tyle dostaniesz jest gwarancją godnych pieniędzy na jesień życia?
Bo nie znają wszystkich zasad. A właśnie w oparciu o ten prosty przelicznik będzie obliczona nasza emerytura. W 1999 roku wprowadziliśmy tzw. system zdefiniowanej składki, który uzależnia wysokość świadczenia od kwoty odprowadzonych składek. Działanie, które służy do obliczenia emerytury, jest banalnie proste. Sumę składek po uwzględnieniu ich corocznej waloryzacji (czyli urealnienia wartości) dodajemy do kwoty zwaloryzowanego kapitału początkowego (czyli tego, co każdy z nas wypracował na emeryturę przed 1999 rokiem, zanim wprowadzone zostały indywidualne konta emerytalne w ZUS), a wynik dzielimy przez prognozowaną liczbę miesięcy, przez którą świadczenie emerytalne będzie wypłacane. To bardzo prosta operacja matematyczna.

Ale ekonomiści straszą nas, że emerytury będą tak niskie, że nie wystarczą nawet na najskromniejsze utrzymanie…
Co do wysokości emerytur: będą one takie, jaki będzie stan polskiej gospodarki. Im dynamiczniej będziemy się rozwijać, im lepszy będzie rynek pracy, tym więcej składek będzie wpływać na konta emerytalne w ZUS.

Może pan podać konkretny przykład?
W uproszczeniu wygląda to następująco: pracując przez średnio 40 lat odkładamy na emeryturę 19,52 proc. swojej pensji. Składka jest zapisywana na koncie w ZUS i corocznie waloryzowana, dzięki czemu utrzymywana jest jej bieżąca wartość. Oznacza to, że po 40 latach pracy mamy odłożonych mniej więcej 8 rocznych pensji, składających się na naszą emeryturę. I tę sumę mamy na około 21 lat, bo takie jest w tej chwili średnie dalsze trwanie życia osoby w wieku 60 lat. Podniesienie wieku emerytalnego spowodowało, że suma odłożona na emeryturę zwiększy się.

Tendencja do wydłużania wieku emerytalnego jest w całej Europie. Proszę wyjaśnić ten mechanizm w Polsce.
Rozłożone na wiele lat podniesienie i zrównanie wieku emerytalnego było niezbędne dla zachowania efektywnych proporcji między osobami pracującymi a pobierającymi emeryturę. Bez tego kroku liczba emerytów niemal zrównałaby się z liczbą pracujących. Wydłużenie aktywności zawodowej oznacza zarówno tzw. wyższą stopę zastąpienia, czyli relację emerytury do ostatnio pobieranego świadczenia, jak i większą płynność Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Ma więc jednocześnie wymiar indywidualny i wspólnotowy. Gdybyśmy nie podnieśli wieku przechodzenia na emeryturę, musielibyśmy realizować inne scenariusze, np. zwiększyć oskładkowanie pracy, a tym samym zmniejszyć konkurencyjność polskiej gospodarki albo też bardziej zadłużać przyszłe pokolenia. Cieszę się, że podniesienie wieku emerytalnego udało się przeprowadzić sprawnie i że związana z tym dyskusja w mediach pozwoliła, jak sądzę, dotrzeć do wielu Polaków z informacją na temat wyzwań, przed jakimi stanęliśmy u progu XXI wieku. A jednym z największych jest demografia: wydłuża się czas życia, ale jednocześnie rodzi się coraz mniej dzieci. To pierwsze jest wielkim osiągnięciem współczesności, to drugie - wyzwaniem. W ciągu ostatnich 20 lat przeciętne dalsze trwanie życia 65-letnich mężczyzn wy-dłużyło się o ponad dwa lata, a 60-letnich kobiet - o przeszło trzy lata, dla noworodka natomiast - o ponad pięć lat. Mężczyzna, który przechodzi na emeryturę w wieku 65 lat, dożywa 80,1 roku, zaś kobieta, która przechodzi na emeryturę w wieku 60 lat, dożywa 83,5 roku.

A co z rentami? Często ZUS jest postrzegany jako instytucja, która każe pracować nawet inwalidom...
W żadnym wypadku. ZUS orzeka o niezdolności do pracy w oparciu o jednolite, ugruntowane wieloletnią praktyką standardy, opracowane zgodnie z międzynarodową klasyfikacją ICF. Stosują je nasi lekarze orzecznicy, dobrze przygotowani do oceny, czy osoba z takimi to a takimi dolegliwościami czy schorzeniami jest zdolna do pracy i w jakim zakresie. Faktem jest, że w Polsce od 1996 roku stale maleje liczba osób pobierających rentę z tytułu niezdolności do pracy - w tej chwili jest to 1,075 mln osób. Z jednej strony jest to właśnie efektem uszczelnienia i standaryzacji systemu orzekania o niezdolności do pracy, z drugiej zaś skuteczności realizowanej przez ZUS prewencji oraz rehabilitacji rentowej. Rehabilitacja rentowa ZUS to ok. 80 tysięcy pacjentów rocznie, z których ponad połowa wraca na rynek pracy. Dodam, że bezpłatna i jak to często podkreślają media - "bezkolejkowa" rehabilitacja rentowa ZUS realizowana jest zgodnie z efektywnymi programami dotyczącymi rehabilitacji. W efekcie tych działań system rentowy nie jest obciążeniem dla społeczeństwa, tak jak w kilku krajach Europy, które między innymi z powodu nieszczelnego systemu przyznawania rent przeżywają kryzys finansów publicznych. Podkreślam jednak, że podstawową funkcją systemu rentowego jest zapewnianie świadczenia tym wszystkim, którzy ze względu na stan zdrowia nie mogą pracować. I ZUS właśnie to robi.

ZUS jako instytucja nie cieszy się najlepszą opinią… A chodzi o zadłużenie, przerosty administracyjne, "budowanie pałaców" w niektórych oddziałach, jakość obsługi klienta. Pewnie się pan z tym nie zgadza?
Stereotypy żyją długo. Według badań satysfakcji klientów, które są prowadzone w dużej grupie Polaków przez renomowaną pracownię SMG/KRC MillwardBrown, ZUS jest dobrze i bardzo dobrze oceniany przez ponad 85 procent świadczeniobiorców i blisko 80 procent przedsiębiorców. To ci, którzy mają częsty, bezpośredni kontakt z ZUS. Mniej pozytywnych ocen wystawiają nam z kolei ci klienci, którzy sporadycznie kontaktują się z Zakładem albo zgoła w ogóle. I wtedy siła stereotypu bierze górę. Dlatego zachęcam wszystkich, aby założyli konto na Platformie Usług Elektronicznych (pue.zus.pl), sprawdzili tam stan konta emerytalnego, wyliczyli swoją hipotetyczną emeryturę, a przy tym być może zweryfikowali opinię na temat ZUS.

I nie boi się pan tej weryfikacji?
ZUS bardzo zmienił się w ostatnich latach. Nasza strategia przekształceń nastawiona jest na podstawowy cel: poprawienie jakości obsługi. Zmieniliśmy sposób myślenia i działania wewnątrz instytucji. Kolejnym elementem było wprowadzenie nowoczesnej, wspomnianej już Platformy Usług Elektronicznych, czyli jedynego bodaj tak kompleksowego rozwiązania w polskiej e-administracji. ZUS przez internet to już nie pobożne życzenie, to realna możliwość.

To może taki nowoczesny, internetowy ZUS nie potrzebuje "armii" urzędników?
Nowoczesność nie znaczy, że ZUS będzie likwidował swoje placówki - takiej potrzeby nie ma, tym bardziej że Zakładowi zadań nie ubywa, a przybywa. Przypomnę, że w 2011 roku wprowadzone zostało subkonto, ZUS obsługuje coraz więcej świadczeń zagranicznych, a przy tym cały czas pobiera składki na ubezpieczenia społeczne (emerytalną, rentową, wypadkową, chorobową oraz na Fundusz Emerytur Pomostowych) od 15 milionów obywateli. Składki są zapisywane na indywidualnym koncie w Zakładzie, gdzie co roku są waloryzowane. ZUS zbiera także składkę zdrowotną, którą przekazuje do NFZ, składki na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Pobór składki to także jej ewidencjonowanie, dochodzenie należności, wszelkie korekty i aktualizacje danych. I wszystkie te działania są przez nas realizowane przy od lat nie zwiększanym zatrudnieniu i bez podwyżek dla naszych pracowników. Polacy to już dostrzegli: w badaniu CBOS "Polak w urzędzie" Zakład zanotował największy skok w odsetku zadowolonych klientów spośród wszystkich urzędów w Polsce - o 20 punktów procentowych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak przekuć naukę w sukces biznesowy? Pomogą w tym spin-offy

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gabriel Potoczny
Natychmiastowa dymisja powinna być nieuchronna ?
i
imc
to jest studnia bez dna ZUS, nastepne OFE a przede wszystkim panstwo polskie.To sa czarne dziury ,niezalezne od ustroju .Obligacje to dlug,ktory do dzisiaj maja w domach Polacy z roznych okresow dziejowych Polski.Normalnosc to nadwyzka budzetowa ,ktora chyba od powstania panstwa przez 1000 lat nigdy nie nastapila.To ,ze z ZUS mozemy dostac 20% lub 50%mniej to wiemy ,albo po700zl rowno ,,,pytamy tylko kiedy? Tego nie wie nikt narazie,,,a pozniej fortuny,,,,bo zawsze ktos sie oblowi..
m
minister
niedojd.......
m
marecki
ZUS TO KAŻDY WIE CO TO ZA G.....O !!!!!
O
OBSERWATOR
Brat o. Andrzeja Derdziuka - Prorektora KUL ma się dobrze na ciepłej posadzie w ZUS. Rodzinna tradycja ciepłych stołków.
u
uuu
muszę zanieść wódkę Tatowi:D
777
A RACYA MAJOM INO CI Z FORSOM.
K
Kasandra
Lepie nie denerwować emerytów takimi tekstami, bo traficie na czarną listę prowokatorów. Lepiej napiszcie ile ten prezes zarabia
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie