Prof. Jan Czempas spoczął na cmentarzu przy sanktuarium św....

    Prof. Jan Czempas spoczął na cmentarzu przy sanktuarium św. Walentego w Bieruniu ZDJĘCIA

    Jolanta Pierończyk

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Pogrzeb prof. Jana Czempasa w Bieruniu
    1/73

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Jolanta Pierończyk

    Prof. Jan Czempas spoczął na cmentarzu przy sanktuarium św. Walentego w Bieruniu. Uroczystości pogrzebowe odbyły się z honorami należnymi człowiekowi wielkiej wagi, dobroci i życzliwości. Mszę pogrzebową w kościele św. Bartłomieja w Bieruniu sprawowało 10 księży.
    Jan Czempas był profesorem Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, współzałożycielem i pełnomocnikiem rektora ds. Rybnickiego Ośrodka Naukowo-Dydaktycznego, wykładowcą Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, którego był też absolwentem. Specjalizował się w badaniu finansów miast, gmin i powiatów. Po utworzeniu wydziału Uniwersytetu Ekonomicznego w Rybniku, objął Katedrę Inwestycji i Nieruchomości na UE w Katowicach.

    Zobaczcie zdjęcia z ostatniego pożegnania Profesora:
    Zobacz galerię


    Pozazawodową pasją prof. Czempasa była historia Śląska i rodzinnego Bierunia. Kolekcjonował publikacje na te tematy, sam też pisał. Był pomysłodawcą i współrealizatorem cyklu „Zeszyty Bieruńskie”.

    Dwukrotnie zasiadał w radzie miejskiej Bierunia, był też radnym wojewódzkim. Ogólnie szanowany, ceniony. Niezwykle aktywny.

    Jego śmierć była szokiem dla wszystkich.

    - Jeszcze w piątek był na uczelni, załatwiał dokumenty... - wspomina Marek Kiczka, rzecznik Uniwersytetu Ekonomicznego. W sobotę, 5 stycznia, rano już nie żył.

    Był absolwentem bieruńskiego liceum; człowiekiem obdarzonym niepospolitym poczuciem humoru; człowiekiem, którego słowa nie były nakierowane na dziś, ale na jutro i nieraz trzeba się było dobrze zastanowić nad głębokim sensem Jego przekazu
    - mówi Romuald Kubiciel, dyrektor LO im. Powstańców Śląskich w Bieruniu, przywołując Jego słynne: „No dobrze, ale co potem? co dalej?” Tak często padało w rozmowie z Nim. Bo Profesor owszem, analizował to, co tu i teraz, ale po to, by wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość.

    - Nieraz pewnie przyjdzie mi się zastanawiać, co w takiej czy innej sytuacji powiedziałby Profesor - mówi dyrektor Kubiciel, wspominając niezwykle cenne telefony z gratulacjami, kiedy coś było naprawdę warte pochwalenia. Miał w sobie ten rzadki dziś dar wykonania telefonu lub napisania maila z wyrazami swojej aprobaty. Natomiast nigdy nic nie ganił, aczkolwiek mimiką i całym sobą dawał życzliwie do zrozumienia, że to czy owo należałoby poprawić czy wręcz zmienić.

    - Był człowiekiem nad wyraz wartościowym, ujmującym elegancją, inteligencją, erudycją, poczuciem taktu wobec bliźnich... Wiele rzeczy można było się od Niego nauczyć. Jak choćby tego, że warto pomagać innym, być/starać się być dobrym człowiekiem, o ewangelicznej postawie tzn. wybaczającym bliźnim ich słabości, doznane od nich krzywdy, odpuszczającym winy... Że warto wyciągać rękę do bliźniego, że warto być w tym względzie pierwszym - opowiada nasz redakcyjny kolega, Grzegorz Sztoler. - Był trafnym obserwatorem rzeczywistości, bliższej - tej bieruńskiej i dalszej - tej polskiej, śląskiej. Trafnie analizował wszelkie patologie społeczne - wszak był ekonomistą i znakomitym analitykiem (ach te Jego wnikliwe pytania, czasem to trudno było na nie odpowiedzieć). Rozumiał jak nikt samorządy i zasady - polityczne i ekonomiczne - nimi rządzące. Przyjaciel Śląska i śląskości, rozmowa z nim na każdy temat była rzeczowa i konstruktywna, choć czasem zauważał żartobliwie, że zagaduje rozmówcę, usprawiedliwiając się, iż to taka „belferska przypadłość”.

    - Był świadom swoich talentów i robił wszystko, by je wykorzystać dla czynienia dobra. Pozostanie w naszej pamięci jako człowiek ogromnej mądrości i dobroci, człowiek życzliwy wobec innych, człowiek o ogromnym poczuciu humoru - powiedział ks. proboszcz Janusz Kwapiszewski podczas mszy pogrzebowej.



    Był człowiekiem znanym ze swojej życzliwości i dobrej woli działania. Był bezkompromisowy, odważny i szczery. Nie wszystkim i nie zawsze się to podobało. Czasem jego obecność onieśmielała, ale mówił to, co czuł i mówił to, w co wierzył. Był człowiekiem niezwykłym.Zapamiętamy go jako człowieka o wielkim intelekcie i wielkim sercu, człowieka, który kochał ludzi i swoje miasto. Spoczywaj w pokoju - powiedział nad grobem burmistrz Bierunia Krystian Grzesica.

    Prof. Jan Czempas spoczął na małym cmentarzu przy sanktuarium św. Walentego w rodzinnym Bieruniu.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    DZ poleca

    Najlepsze studniówki 2019: szalona zabawa

    Najlepsze studniówki 2019: szalona zabawa

    Horoskop miesięczny na styczeń 2019 wróżki z Katowic

    Horoskop miesięczny na styczeń 2019 wróżki z Katowic

    MISTRZOWIE FOTOGRAFII - zobacz kto zwyciężył!

    MISTRZOWIE FOTOGRAFII - zobacz kto zwyciężył!

    Świeć się Energą. Sprawdź, kto wygrał

    Świeć się Energą. Sprawdź, kto wygrał