Przed majówką handel podrabianymi testami na COVID kwitnie. Diagności się zabezpieczają. Jak rozpoznać sfałszowane wyniki testu na COVID?

Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan

Wideo

Przed majówką coraz więcej oszustów proponuje zamierzającym wyjechać za granicę turystom podrabiane testy. Diagności znanej sieci laboratoriów przestrzegają, że nie warto ryzykować. Konsekwencje w razie złapania przez służby graniczne mogą być poważne. Aby choć trochę zminimalizować skalę procederu, firma wprowadziła dodatkowe zabezpieczenia. Jak rozpoznać oryginalny dokument?

Każdego roku majówka to czas wyjazdów. Tej wiosny, z uwagi na trwającą pandemię i towarzyszące jej obostrzenia, część osób zrezygnuje z dalekich podróży. Przekraczając granicę turyści zobowiązani są bowiem okazać wyniki testu na obecność koronawirusa wykonane 48 godzin przed wylotem.

Wymagany negatywny wynik badania RT-PCR lub rzadziej testu antygenowego powinien być przetłumaczony na język angielski, a w niektórych przypadkach opatrzony dodatkowo także zaświadczeniem lekarskim. Takich dokumentów będą potrzebować turyści przed wylotem m.in. do: Chorwacji, Egiptu, Grecji, Hiszpanii, Portugalii, Włoch czy Turcji.

Wykonanie testu z tłumaczeniem to niekiedy wydatek rzędu nawet 450 zł (SARS-CoV-2 metodą real time RT-PCR z zaświadczeniem lekarskim), w przypadku testów antygenowych z wynikiem w języku angielskim - 160 zł. Jeśli podróżuje kilka osób to kwota robi się znacząca, a to tworzy rynek dla oszustów, którzy oferują podrabiane testy. Czy warto się skusić na taką ofertę? Czy kara za oszustwo grozi tylko sprzedającemu, czy także kupującemu?

– Konsekwencje w momencie złapania przez służby graniczne, mogą być – z tego co wiem - dosyć poważne, bo są tu dwa zarzuty: fałszerstwa dokumentacji medycznej i stwarzania zagrożenia epidemicznego – przestrzega dr n.med. Tomasz Anyszek zajmujący się w Diagnostyce m.in. punktami szczepień przeciwko Covid-19. – Znane mi są przypadki, w których po wykryciu takiego fałszerstwa osoby podejrzane prosto z lotniska trafiły do aresztu na 48 godzin i szybko stawiano im zarzuty – zaznacza.

Oszuści żerują. Jak rozpoznać oryginalny dokument?

Jak przyznają diagności sieci laboratoriów, na czarnym rynku pojawiły się także podrabiane dokumenty imitujące oryginały wydawane przez ośrodki Diagnostyki. Dlatego firma wprowadziła dodatkowe zabezpieczenia. Jest to między innymi podpis kwalifikowany ze znacznikiem czasu, który pozwala na pierwszy rzut oka rozpoznać czy mamy do czynienia z autentycznym dokumentem, czy z jego podróbką.

Dodatkowo każdy, także służby graniczne, mogą wpisać nr zlecenia i datę urodzenia sprawdzając czy zaświadczenie wyszło z Diagnostyki. Jeśli po wpisaniu danych do wyniki.diag.pl nie pojawi się zlecenie o podanym numerze, to znaczy, że takie badanie nie istnieje, że nie zostało wykonane, a dokument jest fałszywy.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie