MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rafał Musioł: Milczenie jest złotem? To panujące wokół Górnika Zabrze wręcz przeciwnie

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Prezydent Zabrza Agnieszka Rupniewska niechętnie wypowiada się o Górniku Zabrze.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Prezydent Zabrza Agnieszka Rupniewska niechętnie wypowiada się o Górniku Zabrze.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Lucyna Nenow / Polska Press
- Milczenie w kwestiach fundamentalnych, przynależnych do kompetencji właściciela klubu i stadionu, budzi oczywiste skojarzenie, że żadnych koncepcji w zabrzańskim ratuszu po prostu nie ma - pisze Rafał Musioł, redaktor działu sportowego Dziennika Zachodniego.

Czy w Zabrzu mają pomysł na Górnika? Nowa prezydent Agnieszka Rupniewska, która kartą mistrzów Polski grała w kampanii mocno i skutecznie, w tym temacie tuż po wyborze właściwie całkowicie zamilkła. Odmawia spotkań z dziennikarzami, anuluje te, na które wstępnie wyraziła już zgodę, kontakt z urzędem jest mocno utrudniony, a nieliczne wypowiedzi są skrajnie niekonkretne („Nie twierdzę, że obecny proces prywatyzacji zostanie anulowany, ale nie mogę też tego wykluczyć”).

Jasne, że pieniądze lubią ciszę. Oczywiście, że „,materia” klubu piłkarskiego w mieście, które zmaga się z wielkimi problemami finansowymi, jest wyjątkowo skomplikowana. Nie ulega wątpliwości, że decyzje wymagają rzetelnych analiz. Ale też jedno jest pewne: w przypadku Górnika czas płynie wyjątkowo szybko, a w uszach wielu kibiców donośnie brzmi echo po wielokroć powtarzanych słów ambasadora klubu Lukasa Podolskiego o obawach związanych z nadchodzącym sezonem.

Prezydent Zabrza swoją taktykę tłumaczy chęcią, by w przeciwieństwie do poprzednich lat, o Górniku mówił sam Górnik. Tyle, że ten system też kompletnie nie działa. Szef Rady Nadzorczej Adrian Pyszka swoją publiczną aktywność zakończył na deklaracji otwartości na media, po czym zrezygnował z udzielenia wywiadu, jedyny członek zarządu Bartłomiej Gabryś czeka aż w konkursie zostanie wybrany nowy prezes, a ambasador Podolski (akurat jemu trudno się dziwić) wyjechał na urlop.

W kontekście nieistniejącej polityki informacyjnej warto więc chyba sprecyzować rzecz najważniejszą. Od obecnej prezydent Zabrza nikt nie oczekuje dyskusji na temat systemu gry, w jakim zespół Jana Urbana za 42 dni powinien wyjść na pierwszy mecz. Natomiast milczenie w kwestiach fundamentalnych: wizji prywatyzacji klubu, modelu bieżącego finansowania go przez miasto, pomysłu na funkcjonowanie Areny Zabrze, plotek o finansowej dziurze dotyczącej wykończenia czwartej trybuny i wielu innych, przynależnych do kompetencji właściciela wspomnianych podmiotów, jest w równej mierze zadziwiające co niepokojące. Budzi bowiem jednoznaczne skojarzenie, że tych koncepcji w zabrzańskim ratuszu po prostu nie ma.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni