MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Raków Częstochowa: Dawid Szwarga napisał… „statement”. To pożegnanie z rolą pierwszego trenera Medalików

Tomasz Kuczyński
Tomasz Kuczyński
33-letni Dawid Szwarga podsumował swój czas pracy w roli pierwszego trenera Rakowa Częstochowa.
33-letni Dawid Szwarga podsumował swój czas pracy w roli pierwszego trenera Rakowa Częstochowa. Wojciech Matusik
W czwartek 30 maja 2024 roku były już trener Rakowa Częstochowa opublikował obszerną analizę swojej pracy w klubie, który nie obronił tytułu mistrza Polski. Opublikował ją w mediach społecznościowych i nazwał statementem, czyli po prostu oświadczeniem. Tymczasem klub ogłosił zmiany w pionie skautingu.

W nagłówku Dawid Szwarga napisał:
„PODZIĘKOWANIA I MÓJ STATEMENT
DO SPOŁECZNOŚCI RAKOWA!”

„Cała runda rewanżowa w naszym wykonaniu była nie do zaakceptowania. Uważam, że komunikat o moim odejściu miał przełożenie na każdą osobę pracującą w klubie i miał pośredni (nie decydujący) wpływ na końcówkę rundy rewanżowej. Byłem na taką sytuację przygotowany, ale czułem rozczarowanie. Główną wartością, jaką kierowałem się w relacjach trener - sztab, zawodnicy była szczerość, realizm do bólu (…). W taki sam sposób chcę zamknąć ten etap mojej kariery: pierwszego trenera Rakowa Częstochowa” - czytamy na wstępie.

Zobacz w galerii ZDJĘĆ pełną treść pożegnania Dawida Szwargi z funkcją pierwszego trenera Rakowa, 30.05.2024 r.

Trener, który rok temu zastąpił Marka Papszuna, a był wcześniej jego asystentem, odniósł się m.in. do kwestii kontuzji. Raków mecze w europejskich pucharach rozgrywał w Sosnowcu na stadionie ArcelorMittal Park.

„Niewątpliwie wpływ na urazy miała infrastruktura (murawa w Sosnowcu, która generowała szereg mikrourazów), ilość rozegranych minut przez większość zawodników (niektórzy gracze mają rozegranych ponad 300% minut więcej niż w poprzednim sezonie, co objętościowo jest dla nich ogromnym obciążeniem), oraz moje indywidualne decyzje z zakresu zarządzania działem medycznym. Jednak większy wpływ na ilość urazów i rehabilitacja zawodników wracających po urazie. Jestem świadomy, że tutaj popełniłem błąd (np. walka o powrót Arsenica za wszelką cenę, zamiast wyleczenie urazu w pełni i wykreowanie nowego lidera na pozycję centralnego ŚO), które wpływały na zespół” - ocenił Szwarga.

Dawid Szwarga zajął się też kwestią transferów.

„Można dokonywać dużej liczby transferów, ale nie da się zawodników od razu wprowadzić do zasad funkcjonujących w drużynie bez spadku jakości (…). Zbyt dużo transferów nie spełniło oczekiwań (brak znalezienia następcy Iviego, brak ściągnięcia napastnika w zimie, brak znalezienia następcy dla Arsenica - to największe błędy). (…) To obszar, którym powinniśmy lepiej zarządzać” - przyznał trener.

Szwarga przeanalizował jakość gry Rakowa:

"Potrafiliśmy zepchnąć przeciwnika nisko, ale pod bramką rywala brakowało nam indywidualnego błysku, lepszych rozwiązań modelowych, wyższego poziomu współpracy, lepszej jakości dośrodkowań lub dobrego wypełnienia pola karnego (tego najrzadziej), a czasami po prostu szczęścia" - napisał.

„Na końcu zmagań podkreślana jest tylko tabela i wynik. To tu kończy się sport i zaczyna biznes. Natomiast wchodząc do mainstreamu piłki nożnej w Polsce jednym z moich celów była merytoryczna dyskusja. Na każdej konferencji prasowej, z dziennikarzem, zarządem lub zawodnikami. Rozmowa o faktach, a niekoniecznie o czyichś emocjach” - podkreślił Szwarga, do swego „testamentu” dołączając też tabele pokazujące liczbę zmarnowanych sytuacji, czy spodziewane punkty Rakowa w sezonie PKO Ekstraklasy. Tutaj „Medaliki” są na 1. miejscu, ale w tej najważniejszej tabeli zajęły 7. pozycję.

Dawid Szwarga nie ogłosił jeszcze swojej decyzji na następny sezon. Możliwe, że znów będzie w Rakowie asystentem Marka Papszuna.

Tymczasem Raków 30 maja ogłosił zmiany w klubowym pionie skautingu:

"Bartosz Barnaś kończy pracę na rzecz Rakowa Częstochowa za porozumieniem stron. Do działu skautingu dołączą nowi koordynatorzy. Jest to wynik restrukturyzacji przeprowadzanej przez ostatnie miesiące" - podano w komunikacie.

- W ostatnim czasie przechodzimy restrukturyzację i dziś wreszcie widzimy jej rezultaty. Obowiązki Bartosza Barnasia zostaną podzielone pomiędzy trzech koordynatorów skautingu. Aby sprostać rosnącym wymaganiom nowoczesnego działu, stworzyliśmy nową strukturę. Chciałbym podziękować Bartoszowi za jego ogromne zaangażowanie podczas dwóch lat spędzonych w klubie i życzyć mu wszystkiego najlepszego w dalszej karierze - opowiada Samuel Cardenas, dyrektor sportowy.

"Jednym z nowych koordynatorów będzie Robin Trabert, który dołączy do Medalików z KAA Gent, gdzie ostatnio pracował jako skaut pierwszego zespołu. Wcześniej natomiast był trenerem w niemieckiej młodzieżowej Bundeslidze. Do Rakowa przenosi się także Marko Vacić, który do tej pory pełnił obowiązki związane ze skautingiem dla Vitesse Arnhem. Trzecim koordynatorem będzie Sebastian Gryglaszewski. Będzie on nadal pracował na rzecz pierwszego zespołu, ale także przejmie więcej obowiązków związanych z polskim rynkiem transferowym, a do tego będzie odpowiadał za wypożyczenia w klubie" - przekazano na stronie Rakowa.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Grosicki kończy karierę, Polacy przed Francją czyli STUDIO EURO odc.5

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni