Ranny saper opuścił szpital. Był wśród żołnierzy zabezpieczających niewybuchy w Kuźni Raciborskiej. Jego życie wisiało na włosku WIDEO

Agata Pustułka
Agata Pustułka

Wideo

Zobacz galerię (24 zdjęcia)
W mundurze, poważny, ale bardzo szczęśliwy saper, chorąży Tadeusz Pęcek, opuścił Szpital św. Barbary w Sosnowcu. Jego życie jest cudem. Został ranny w Kuźni Raciborskiej 8 października podczas zabezpieczania niewybuchów znalezionych w lesie. Uratował go zespół kilkunastu specjalistów. Największym problemem były poparzone drogi oddechowe.

8 października chorąży Tadeusz Pęcek wraz z kolegami z 29. patrolu rozminowania 6. Batalionu Powietrznodesantowego z Gliwic zaczęli rozbrajać niewybuchy z okresu II wojny światowej. Nieoczekiwanie nastąpiła eksplozja, w wyniku której rannych zostało sześciu żołnierzy. Zmarło trzech saperów.

PISALIŚMY O TYM:
Wybuch bomby w Kuźni Raciborskiej: Zginęli żołnierze
Wybuch w Kuźni Raciborskiej: Ciała dwóch saperów odnalezione
Wybuch w Kuźni Raciborskiej. Saperzy mieli zdetonować pociski w lesie, a nie na poligonie. Zginęli
Saper ranny w wybuchu w Kuźni Raciborskiej zmarł w szpitalu. Już trzeci

- Nie wiem, jakim cudem przeżyłem. Nie wiem, jakim cudem pamiętam właściwie wszystko, od momentu wybuchu do przeniesienia mnie na pokład helikoptera ratunkowego. Bardzo duży udział w uratowaniu mnie mają policjanci, którzy byli natychmiast na miejscu, a tak mało się o nich mówi. Chcę im podziękować - wyjaśnia chorąży Taduesz Pęcek.

Wybuch bomby w Kuźni Raciborskiej: Zginęli żołnierze. Skrajn...

Po dwóch miesiącach pobytu w szpitalu i walki o życie saper został właśnie wypisany do domu.

- Będzie odpoczywał do 6 stycznia, a potem do nas wróci, bo konieczne jest dalsze leczenie, rehabilitacja - wyjaśnia dr Alicja Cegłowska, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego św. Barbary w Sosnowcu, gdzie leżał chorąży Pęcek. W szpitalu obchodził nawet swoje 45 urodziny i od dyrekcji otrzymał specjalny tort.

- Byliśmy szczęśliwi, że żyje, że udało mu się wyjść z tak karkołomnych opresji - mówi dr Paweł Gruenpeter, wicedyrektor szpitala ds. medycznych, neurolog.

Podczas swojego pobytu saper korzystał z pomocy kilkunastu specjalistów, w tym wymienionego neurologa, neurochirurga, chirurga szczękowego, okulisty. I oczywiście anestezjologów, gdyż wiele czasu spędził na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej. - Gdzie lekarze zapewnili mi spokojny sen - uśmiecha się chorąży, który przez pewien czas przebywał w śpiączce.

Bardzo ważna była też opieka psychologiczna. Specjalista towarzyszył mu od początku. Taki wypadek mógł w psychice chorążego zostawić ślady. Dziś wydaje się, że ma nie tylko silny organizm, ale też psychikę.

Saper ranny w wybuchu w Kuźni Raciborskiej zmarł w szpitalu....

- Najmniejszym problemem było wybudzenie - ocenia dr Lech Krawczyk, ordynator Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii. - Najgroźniejsze były poparzenia dróg oddechowych, ale udało się nas z nimi wspólnymi siłami poradzić. W sumie nasz pacjent przeszedł kilkanaście zabiegów. Zadaniem nr 1 było ustabilizowanie pracy wszystkich narządów wewnętrznych.

Obecnie pacjent ma zrekonstruowaną część szczęki i trochę niedosłyszy, ale poza tym czuje się i wygląda bardzo dobrze. Jako żołnierz był okazem zdrowia, co też pomogło mu w przezwyciężeniu wszystkich kryzysów.

- Kilka razy poważnie martwiliśmy się o jego zdrowie i życie - dodaje dyrektor Alicja Cegłowska.

Nie zdradza więcej. Wojsko poprosiło, by nie zdradzać ani szczegółów obrażeń, ani terapii. W sprawie wybuchu w Kuźni trwa śledztwo. Żołnierze w pięknym geście podziękowali lekarzom za ich poświęcenie wręczając okolicznościowe dyplomy i symboliczny biało-czerwony bukiet róż.

Pacjent jak na żołnierza przystała stara się oswoić z nową sytuacją i marzy tylko o jednym... o powrocie do wojska. Najbliższe plany to święta spędzone wraz z narzeczoną Agatą u jej rodziny, a potem odwiedziny u rodziców. Zresztą bliscy nie opuszczali go przez cały czas rekonwalescencji.

- Marzę o wigilijnym czerwonym barszczu z uszkami, bo to moja ulubiona świąteczna potrawa - zdradził nam chorąży Tadeusz.

Zobaczcie koniecznie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3